Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

Testimonials

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Sandro Rosell
FC Barcelona President

Przyjęta 7 lutego ustawa budżetowa zakłada 3-procentowy deficyt, co - jak mówi premier Grindeanu - ma być sygnałem dla zagranicznych inwestorów o stabilnej sytuacji w kraju. Dzisiaj do parlamentu wpłynął też jednak wniosek o wotum nieufności wobec rządu autorstwa partii opozycyjnych.

Dzięki przychodom rzędu 255 mld lejów (wzrost o 31 mld względem ubiegłego roku) zwiększono m. in. nakłady na służbę zdrowia, edukację i opiekę społeczną. Wzrost nakładów na wydatki socjalne jest z jednej strony realizacją części wyborczych postulatów socjaldemokratów, z drugiej za ma zapewne uspokoić społeczeństwo. W Bukareszcie i innych miastach Rumunii codziennie wciąż odbywają się bowiem antyrządowe protesty. I choć są one pod względem liczebności zaledwie cieniem demonstracji z ubiegłego tygodnia, to nie należy się w najbliższym czasie spodziewać ich zakończenia.

Za ustawą budżetową głosowało 208 posłów, a 105 było "przeciw". W środę wpłynął natomiast wniosek o wotum nieufności wobec obecnego rządu złożony przez przedstawicieli PNL i USR. Wstępnie poparcie dla uchwały zapowiedział Traian Băsescu - były prezydent, obecnie lider partii PMP. Węgrzy z UDMR wstrzymają się najpewniej od głosu. Autorzy projektu zachęcają do jego poparcia także "uczciwych ludzi z PSD i ALDE". Sorin Grindeanu nie obawia się jednak o swoją pozycję. Aby uchwała przeszła, potrzeba bowiem 233 głosów. Tymczasem autorzy projektu i ich sojusznicy mogą liczyć obecnie na 168 głosów poparcia.

Po tym, jak Grindeanu zapowiedział odstąpienie od kontrowersyjnej ustawy dotyczącej korupcji, tłumy manifestantów wysunęły nowe żądania. W sobotę i niedzielę domagali się oni dymisji rządu. Obecnie protesty są mniej liczne, czemu sprzyja między innymi kolejny atak zimy.