Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

Testimonials

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Sandro Rosell
FC Barcelona President

Biznes

Od stycznia do końca maja w Rumunii otwarto dokładnie 63 374 nowe działalności gospodarcze, co oznacza wzrost o 23% względem ubiegłego roku. Powstanie aż tylu nowych firm to przede wszystkim efekt obniżek podatków i reform gospodarczych, które zaczęły obowiązywać od 1 stycznia tego roku.

Reformy gospodarcze są dziełem gabinetu Daciana Cioloșa, który objął urząd premiera pod koniec 2015 roku i rządził aż do wyborów w 2016 roku. Zwycięska partia PSD od początku zapowiadała jednak kontynuację jego polityki gospodarczej, czemu sprzyjają wysokie wskaźniki rumuńskiej gospodarki. O tym, że tego typu działania przynoszą wymierne efekty, łatwo się przekonać

W całym ubiegłym roku w Rumunii zarejestrowano niemalże 115 tysięcy nowych firm. Wiele wskazuje na to, że ten rekord zostanie pobity. Od początku bieżącego roku do końca maja w Rumunii zarejestrowano 63 374 nowe firmy, co stanowi wzrost o 23%. Spośród tej liczny 43,5 tysiąca firm to spółki z ograniczoną odpowiedzialnością co stanowi z kolei wzrost o 24,2% względem analogicznego okresu w roku ubiegłym. 11 565 nowych przedsiębiorców skorzystało zaś z możliwości samozatrudnienia (wzrost o ponad 12%).

Czytaj też:

Po czterech miesiącach Rumunia z nadwyżkąw wys. 1,35 mld RON

Eurostat: Rumunia po raz kolejny z najwyższym wzrostem PKB

Eurostat: Rekordowe płace w Rumunii

W pierwszych czterech miesiącach zarejestrowano wpływy budżetowe wyższe o 8,4% względem analogicznego okresu w roku ubiegłym. Nadwyżka budżetowa wyniosła zaś w tym czasie 1,35 mld RON.

Wpływy budżetowe w pierwszych czterech miesiącach wyniosły aż 80,1 miliarda RON, co oznacza wzrost o 8,4% względem roku ubiegłego. W tym czasie zanotowano zwiększenie wpływów z opodatkowania pracy (13,4%) co jest związane ze wzrostem wynagrodzeń. O 3,6% zmniejszył się natomiast dochód z podatku VAT, co jest efektem obniżenia jego stawek z 20 na 19% od stycznia bieżącego roku. W omawianym okresie zanotowano wzrost wynagrodzeń o ok. 18%. Zwiększono także o 10% wydatki na cele społeczne.

Czytaj też:

Rumunia z nadwyżką budżetową po pierwszym kwartale [26.04]

Eurostat: Rumunia po raz kolejny z najwyższym wzrostem PKB [16.05]

Leje tracą na wartości. Najniższy kurs od kilku lat [18.05]

Minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk poinformował, że polski odcinek drogi mającej połączyć Morze Czarne z Bałtykiem zostanie ukończony do 2025 roku. Sprawdziliśmy, jaki jest stopień zaawansowania prac w Rumunii, a także w pozostałych krajach regionu.

Póki co zapowiedziano prace przygotowawcze, które będą prowadzone na drodze E19 pomiędzy Białymstokiem a Lublinem. Do 2025 roku planowane jest ukończenie całej trasy w standardzie drogi ekspresowej, która będzie prowadziła od granicy ze Słowacją na Litwę. Projekt ma być skomunikowany z polskimi portami zlokalizowanymi w Zatoce Gdańskiej, powstaną też odnogi prowadzące na Białoruś i Ukrainę.

- Via Carpatia to szlak pobudzający gospodarkę Europy Wschodniej, od Bałtyku po Morze Egejskie. Naszym celem jest wpisanie całego przebiegu tej trasy do sieci bazowej TEN-T i uzyskanie wsparcia finansowego dla wszystkich, którzy będą realizowali tę inwestycję - powiedział minister Adamczyk, cytowany przez portal wnp.pl.

Docelowo polska część Via Carpatia ma krzyżować się w Rzeszowie z autostradą A4 i kierować się w kierunku południowym ku granicy ze Słowacją. Tamtejszy odcinek trasy ma mieć długość niecałych 150 kilometrów, z czego obecnie w użyciu są jedynie fragmenty w okolicach Svidníka (ok. 5 km), pomiędzy Preszowem a Koszycami (ok. 35 km) oraz z południa Koszyc do granicy z Węgrami (ok. 15 km). Z Preszowa w kierunku północnym zaplanowano drogi jednojezdniowe (w takim standardzie zbudowana jest już obwodnica Svidníka). Pozostałe odcinki na południe od Preszowa zbudowano w standardzie autostrady i podobnie będą wyglądały brakujące odcinki tamtej części Via Carpatia. Najbardziej optymistyczne plany zakładają ukończenie całej trasy do 2022 roku.

O wiele bardziej rozbudowana sieć dróg szybkiego ruchu funkcjonuje na Węgrzech. Obecnie na przebiegu omawianej trasy uciążliwy jest jeszcze 65-kilometrowy jednopasmowy odcinek pomiędzy granicą ze Słowacją a Miszkolcem. Stamtąd prowadzi ok. 115-kilometrowa autostrada kończąca się w okolicach Debreczyna. Kolejnych sześćdziesięciu kilometrów brakuje, aby dostać się drogą szybkiego ruchu do granicy z Rumunią. Pierwszy etap prac na tym odcinku zakończy się pod prawdopodobnie koniec 2018 roku.

Rumuńska sieć dróg szybkiego ruchu wciąż jest niekompletna. Droga ekspresowa mająca połączyć Oradeę do Arad wciąż jest dopiero planowana. Lepiej wygląda odcinek pomiędzy Aradem, Timiszoarą i Sybinem, gdzie do ukończenia pozostało zaledwie kilkadziesiąt kilometrów autostrady A1. Dalej ma ona prowadzić na południe przez Karpaty, w stronę Pitești. Stamtąd istnieje już połączenie autostradowe z Bukaresztem, a następnie Konstancą (A2). Optymistyczne plany zakładają ukończenie brakujących odcinków do 2020 roku.

Alternatywną drogą będzie autostrada A3, która ma w przyszłości połączyć Oradeę z Klużem, Târgu Mureș, Braszowem i Ploești. Tam zaczyna się oddany do użytku w 2012 odcinek prowadzący do Bukaresztu. Drugi, niespełna 60-kilometrowy fragment autostrady łączy miejscowości Gilău i Luna leżące na południe od Klużu. Niestety, wiele z pozostałych części autostrady A3 istnieje póki co jedynie na papierze.

Czytaj też: Zapowiedziano budowę autostrady z Timiszoary do Belgradu

Według danych Rumuńskiego Banku Narodowego (Banca Naţională a României; BNR) średni kurs leja wobec euro zbliżył się do poziomu z końca 2012 roku. Rumuńska waluta osłabła też wobec dolara.

W środę notowania kursu leja wobec euro wynosiły 4,5539 RON. Teraz rumuńska waluta potaniała jeszcze bardziej. 1 euro kosztuje obecnie aż 4,5729 RON, czyli niewiele mniej niż pod koniec 2012 roku. Nieznacznie podrożał też amerykański dolar. Obecnie kosztuje on 4,1140 RON wobec wczorajszych 4,1139 RON. Tutaj sytuacja jest jednak bardziej stabilna, gdyż jeszcze w piątek oficjalny kurs opublikowany przez BNR wynosił 4,1800. Zdecydowanie rośnie za to kurs franka szwajcarskiego, który wynosi obecnie 4,1971 RON.

Umacnia się też kurs złotówki. W piątek 1 PLN kosztował 1,0770 RON. Kolejne dni przynosiły natomiast kolejne wzrosty, skutkiem czego obecnie za jedną złotówkę należy według oficjalnego kursu zapłacić 1,0824 RON. To dużo, zwłaszcza że jeszcze na początku grudnia złotówki i leje wymieniane były mniej więcej w stosunku 1:1. W praktyce oznacza to, że złotówka podrożała o mniej więcej osiem groszy. Oficjalny kurs tamtejszej waluty według NBP wynosi obecnie 0,9234 PLN. Powrócił on tym samym do stanu sprzed dwóch lat.

Rumunia osiągnęła w pierwszym kwartale 2017 roku najwyższy wzrost PKB spośród wszystkich krajów Unii Europejskiej. Potwierdzają to dane opublikowane właśnie przez Eurostat.

Wzrost PKB Rumunii w pierwszym kwartale wyniósł 5,6% względem analogicznego okresu w roku ubiegłym. Na podium znalazły się Polska i Litwa (w obu krajach wzrost PKB wyniósł 4,1%). O sukcesie mogą też mówić Łotysze (3,9%), Węgrzy (3,7%) i Bułgarzy (3,4%). Średnia dla całej Unii Europejskiej wyniosła 2,0%.

Dla porównania, w strefie euro dynamika wzrostu uległa delikatnemu zmniejszeniu. Pomiędzy pierwszym kwartałem 2016 a 2017 roku kraje używające posługujące się wspólną walutą zanotowały wzrost o 1,7%. Ujemny wynik zanotowano jedynie w Grecji (-0,5%).

W porównaniu do ostatniego kwartału 2016 roku, Rumunia również zanotowała największy wzrost gospodarczy (1,7%). Tuż za nią uplasowała się Finlandia (1,6%), Łotwa (1,5%) i Litwa (1,4%). W tym samym okresie gospodarka Unii Europejskiej i strefy euro urosły o 0,5%.

Czytaj też:

Oficjalne dane: Rumunia z największym wzrostem PKB w EU w 2016 roku [09.03]

Rumunia z nadwyżką budżetową po pierwszym kwartale [26.04]

Eurostat: Rekordowe płace w Rumunii [03.04]

Najbiedniejsze regiony w EU. Zobacz wyniki Rumunii [04.04]

Pierwszy kwartał bieżącego roku upłynął pod znakiem ożywienia na rynku motoryzacyjnym. Rumuni dosłownie rzucili się do kupowania aut, co jest zjawiskiem wyraźnym w całej Unii Europejskiej. W tej beczce miodu jest jednak łyżka dziegciu, gdyż w większości przypadków chodzi o auta używane.

Według danych zebranych przez Europejskie Stowarzyszenie Producentów Motoryzacyjnych ACEA pomiędzy styczniem a marcem w całej Unii Europejskiej zarejestrowano ponad cztery miliony (dokładnie 4 141 269) nowych samochodów osobowych, co stanowi wzrost o 8,1% względem analogicznego okresu w roku ubiegłym. W samym marcu wzrost wyniósł rekordowe 11,2%, do czego przyczyniły się między innymi Święta Wielkanocne. Długi weekend z nimi związany wypadł bowiem w tym roku w kwietniu. W Rumunii zarejestrowano od stycznia do marca 22 276 nowych samochodów, co również jest sporym sukcesem względem ubiegłorocznego wyniku. Wtedy było to bowiem 17 471 aut, co oznacza że mieliśmy do czynienia ze wzrostem rzędu 27,5% - jednym z najwyższych w Europie. Dynamiczniejsza sytuacja miała miejsce jedynie w Grecji, gdzie wzrost rzędu 37,7% przełożył się na rejestrację 21 097 aut.

Dane nie są już tak optymistyczne, gdy porównamy je z bardziej rozwiniętymi europejskimi gospodarkami. Przykładowo, w Niemczech zarejestrowano w tym samym okresie niemal 845 tysięcy nowych samochodów, we Włoszech 582 tysiące, a we Francji 541 tysięcy. Nie trzeba jednak dokonywać porównań z największymi potęgami gospodarczymi Unii Europejskiej. Podobna liczba rejestracji nowych aut dokonała się np. w maleńkiej Słowacji (22 814; wzrost o 13,9%), czy w sąsiednich Węgrzech (24 346; wzrost o 23,6%). Dla porównania, w Polsce zarejestrowano w tym czasie 125 932 nowych aut, co oznacza wzrost o 20,3%.

Należy jeszcze raz podkreślić, że dane prezentowane przez ACEA odnoszą się do rejestracji nowych samochodów osobowych. Pełniejsze informacje na temat kondycji rumuńskiego rynku motoryzacyjnego otrzymamy, gdy porównamy je z danymi dotyczącymi aut używanych. Dyrekcja Prawa Jazdy i Rejestracji Pojazdów (Direcția Regim Permise de Conducere și Înmatriculare a Vehiculelor; DRPCIV) opublikowała właśnie liczbę samochodów z drugiej ręki, zarejestrowanych od stycznia do marca 2017 roku. W omawianym okresie ich liczba uległa niemal podwojeniu (wzrost o 98,06%) osiągając zawrotną liczbę 128 123 sztuk.

Wiele wskazuje więc na to, że bieżący rok będzie rekordowy pod względem liczby rejestracji samochodów w Rumunii. Jeśli obecny trend się utrzyma, to do końca roku w całym kraju nabywców znajdzie około 600 tysięcy samochodów - a szacunki te nie biorą pod uwagę nieprzerwanych wzrostów. Dla porównania, w 2016 roku w Rumunii zarejestrowano ponad 396 tys. aut, a w roku 2015 ok. 332 tys. Do lawinowego wzrostu zakupów aut używanych z pewnością przyczyniła się likwidacja akcyzy, która została zniesiona od 1 stycznia 2017 roku.

Obecnie po rumuńskich drogach jeździ około siedmiu milionów aut, z czego niemal 5,5 mln to samochody osobowe. 1,25 mln samochodów jest zarejestrowana w samym Bukareszcie. W tej grupie dominują aut w wieku od 6 do 10 lat (ponad 345 tys.), 11 do 15 lat (ponad 300 tys.) i powyżej 20 lat (ponad 195 tys.).