Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

Testimonials

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Sandro Rosell
FC Barcelona President

Biznes

Coroczne zestawienie pokazuje siłę militarną poszczególnych krajów, która mierzona jest na podstawie wielu czynników. W tym roku Rumunia zajęła w nim 44-te miejsce spośród stu dwudziestu siedmiu krajów, co lokuje ją pomiędzy Syrią a Etiopią.

W zestawieniu wzięto pod uwagę szereg czynników, na pierwszy rzut oka niekoniecznie kojarzonymi z siłą militarną. Wśród nich jest na przykład wielkość państwa, jego zaludnienie, dostęp do najważniejszych surowców naturalnych czy pozycja ekonomiczna. Nie jest brany natomiast arsenał broni niekonwencjonalnej, takiej jak bomby nuklearne. Na pierwszym miejscu rankingu znalazły się Stany Zjednoczone. Na podium znaleźć też można Rosję i Chiny.

Dość odległe miejsce Rumunii może zaskakiwać. Atutem kraju jest z pewnością dostęp do jednych z największych w Europie (38 miejsce na świecie) zasobów ropy, a także względnie rozbudowana sieć kolejowa (21 miejsce). Słabe punkty Rumunii to natomiast niewielki budżet obronny (64 miejsce) i liczebność armii, którą tworzy zaledwie 75 tysięcy aktywnych żołnierzy (56 miejsce).

Jak zatem prezentują się poszczególne rodzaje rumuńskich sił zbrojnych? Powyżej wspomniano, że aktywnych zawodowo żołnierzy jest w Rumunii zaledwie 75 tys. Do tego doliczyć jednak należy kolejnych 80 tys. rezerwistów i ponad 9 milionów mężczyzn w wieku poborowym. Ranking wyszczególnia też podstawowe typy uzbrojenia, takie jak liczbę czołgów (827), wyrzutni rakiet (188) czy samolotów (134). Należy jednak wziąć poprawkę na fakt, że wśród wymienionego uzbrojenia można nadal spotkać sporo sprzętu pamiętającego minioną epokę.

Z drugiej strony, Rumunia wciąż inwestuje w armię. W tym roku przyjęto budżet, który przewiduje 2% PKB na zbrojenia. Zapowiedziano też szereg nowych inwestycji, takich jak zakup kolejnych myśliwców F-16, korwet, a ostatnio nawet wyrzutni rakiet Patriot.

Jak poinformowało ministerstwo finansów, w pierwszym kwartale zanotowano nadwyżkę budżetową w wysokości ponad 1,5 mld RON. Stało się to dzięki wzrostowi wpływów z podatków, pomimo jednoczesnemu zwiększeniu nakładów na usługi publiczne, takie jak służba zdrowia czy edukacja.

W porównaniu do analogicznego okresu z 2016 roku, wpływy do budżetu wzrosły ok. 3 mld RON. O 7,1% zwiększyły się natomiast wpływy z podatków, osiągając w minionym kwartale poziom 59,53 mld RON. Zanotowano między innymi wzrost w ściągalności podatku dochodowego (15,8%) czy składek ubezpieczeniowych (14,8%), co można wiązać z obniżkami danin wprowadzonych w efekcie ubiegłorocznych reform.

Ciekawe jest zestawienie wpływów z podatku VAT, którego stawki uległy w ostatnich latach obniżkom. Jeszcze na początku 2016 roku dochody z tytułu podatku, którego stawka została zmniejszona z 24 na 20%, spadły o 9,1%. Teraz, mimo zmniejszenia stawki podstawowej do 19%, zanotowano z kolei wpływy wynoszące ok. 2,5% w skali roku.

Większe wpływy z podatków szły w parze ze zwiększonymi o ponad 10% wydatkami. W ramach realizowanego budżetu o 9,7% wzrosły na przykład nakłady na opiekę społeczną. Zwiększono też o 16,4% pensje dla pracowników państwowej służby zdrowia i publicznego szkolnictwa.

Czytaj też: Oficjalne dane: Rumunia z największym wzrostem PKB w EU w 2016 roku

Taką wolę wyraził szef rumuńskiego sztabu generalnego gen. Nicolae Ciucă, podczas konferencji poświęconej wspólnym ćwiczeniom amerykańskich i rumuńskich żołnierzy. Sekretarz stanu Florin Vladica potwierdził, że zapytanie w tej sprawie zostało już oficjalnie przekazane stronie amerykańskiej.

Generał Ciuca wyraził nadzieję, że prace nad pozyskaniem nowoczesnych systemów rakietowych rozpoczną się jeszcze w bieżącym roku. W rumuńskich mediach pojawiły się przy tym porównania do Polski, która zamierza pozyskać osiem systemów za kwotę 7,6 mld dolarów. Rumuński rząd zamierza przeznaczyć 4 mld na zakup siedmiu systemów i kolejne 2 mld na dodatkowy sprzęt przeciwlotniczy.

Patriot to rakietowy system naziemny służący do zestrzeliwania helikopterów, samolotów, a także pocisków rakietowych. Póki co system ten, obok armii amerykańskiej, używają także siły zbrojne Arabii Saudyjskiej, Grecji, Hiszpanii, Holandii, Izraela, Japonii, Korei Południowej, Kuwejtu, Niemiec, Tajwanu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Rumunia nie po raz pierwszy deklaruje chęć wzmocnienia swoich sił zbrojnych. Już w styczniu premier Sorin Grindeanu zapowiedział, że 2% PKB będzie przeznaczone na armię, co jest zgodne z obecnymi zaleceniami NATO. Decyzją poprzedniego gabinetu był natomiast zakup dwunastu myśliwców F-16 i czterech korwet wielozadaniowych, które pojawią się w rumuńskiej armii w najbliższych latach.

Fot. Darkone, licencja CC BY-SA 2.5

Według opublikowanych właśnie przez Eurostat danych na 2015 rok, w dwudziestu dwóch regionach Unii Europejskiej poziom PKB wyniósł mniej niż 50% średniej. Aż cztery z nich znajdują się na terenie Rumunii.

Wspomnianych regionów nie należy mylić z okręgami administracyjnymi (județ), których jest obecnie 41. Dla potrzeb statystycznych w Rumunii wydzielono bowiem cztery makroregiony i osiem regionów (szczegóły na grafice i na dole tekstu). Spośród tych ostatnich połowa znalazła się wśród najbiedniejszych regionów w całej Unii Europejskiej. Eurostat wymienił łącznie 22 terytoria, spośród których najwięcej znajduje się w Bułgarii, Polsce (po 5), Rumunii i na Węgrzech (po 4). Trzy regiony leżą też na terenie Grecji, a jeden stanowi zamorskie terytorium Francji.

Jeśli chodzi o Rumunię, najgorzej wypadł region Nord-Est (5. miejsce; 34% PKB). Potem są to kolejno regiony Sud-Vest (8. miejsce; 40% PKB), Sud (12. miejsce; 47% PKB) i Nord-Vest (20. miejsce; 50% PKB). Nieco powyżej 50% średniej PKB wypadły takie regiony jak Sud-Est (51%), Centru (52%) i Vest (57%). Najlepiej w kraju wypadł Bukareszt, który osiągnął poziom PKB wynoszący 136% średniej unijnej.

Makroregiony Rumunii (NUTS 1):

1. Kriszana, Maramuresz, Transylwania

2. Mołdawia, Dobrudża

3. Muntenia

4. Oltenia, Banat

Regiony Rumunii (NUTS 2):

1. Nord-Vest (Kriszana, Maramuresz, północnna część Transylwanii)

2. Centru (południowa część Transylwanii)

3. Nord-Est (północna Mołdawia)

4. Sud-Est (południowa Mołdawia i Dobrudża)

5. Sud (Muntenia)

6. București - Ilfov (Bukareszt i okolice)

7. Sud-Vest (Oltenia)

8. Vest (Banat)

Według niedawno opublikowanych danych, płace w Rumunii wzrosły do niespotykanego w historii poziomu. Jednocześnie kraj ten znalazł się na trzecim miejscu w całej Unii Europejskiej pod względem wyrównania płac kobiet i mężczyzn.

3168 RON brutto, czyli "na rękę" 2300 RON miesięcznie - tak prezentowały się średnie wypłaty w Rumunii w 2016 roku. Łącznie pracujący w Rumunii otrzymali w ubiegłym roku równowartość 57,35 mld euro, co stanowiło historyczny rekord tego kraju. I to pomimo że nie osiągnięto kwoty szacowanej przez Narodową Komisję Prognoz (Comisia Naţională de Prognoză; CNP), która miała wynieść 59,3 mld euro. Tegoroczny wynik oznacza wzrost względem roku 2015 o 11,3% (z 51,55 mld euro). Pobito tym samym dotychczasowy rekord z 2008 roku, kiedy to rumuńscy pracownicy zarobili łącznie 55,9 mld euro.

Ciekawych danych dostarczyło też zestawienie ilustrujące różnice w płacach kobiet i mężczyzn (patrz: tabelka). Okazało się bowiem, że Rumunia znalazła się na trzecim miejscu pod względem równości wynagrodzeń obu płci, za Włochami i Luksemburgiem (różnica w płacach wynosi obecnie nieco powyżej 5%). Dla porównania, Polska znalazła się w tym roku na piątym miejscu zestawienia przygotowanego przez Eurostat.

Czytaj też:

Rumunia zanotuje w 2017 roku największy wzrost gospodarczy w całej Unii Europejskiej

Rumunia liderem wzrostu płac w UE

Oficjalne dane: Rumunia z największym wzrostem PKB w EU w 2016 roku

Fot. Eurostat

Zależna od Daimlera spółka Star Transmission wzniesie nową fabrykę w Cugir (județul Alba). Za 13 milionów euro powstaną zakłady, w których pracę znajdzie 200 osób. To druga inwestycja motoryzacyjnego giganta. W pobliskim Sebeș działa już bowiem fabryka, w której zatrudnionych jest 500 pracowników.

Na czterech tysiącach metrów kwadratowych wytwarzanych będzie siedemnaście typów rur wysokociśnieniowych używanych przy konstrukcji pięciu typów silników. W tym celu pierwsi pracownicy przeszli specjalistyczne półroczne szkolenia w Niemczech, a produkcją zarządzają eksperci Daimlera. Od paru lat działa już natomiast fabryka w oddalonym o trzydzieści kilometrów Sebe, gdzie wytwarzane są elementy nowoczesnych automatycznych skrzyń biegów 9G-Tronic. Tam pracę znalazło do tej pory 500 osób.

- Star Transmission pokazał w ciągu ostatnich piętnastu lat, że przykłada największą wagę do wydajności, efektywności i przejrzystych struktur. Otwarcie fabryki w Cugir jest jasnym sygnałem ciągłego rozwoju. Przez to działanie zapewniamy realny wpływ na tworzenie nowych miejsc pracy i rozwój regionu. Podstawa naszego sukcesu leży w ciągłym skupianiu się na jakości naszych produktów - powiedział prezes Star Transmission, Falk Pruscha.

W obu fabrykach Daimlera zatrudnionych jest obecnie łącznie około 700 pracowników. To jednak dopiero początek inwestycji, gdyż koncern planuje dalszy rozwój zakładów w tym regionie. W przyszłości zatrudnienie znajdzie tam nawet dwa i pół tysiąca pracowników.

Na zdjęciu od lewej: burmistrz Cugiru Adrian Teban, prezes Star Transmission Falk Pruscha, menadżer departamentu planowania komponentów Günther Hoffmann

Fot. www.stcu.ro