Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

Testimonials

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Sandro Rosell
FC Barcelona President

Biznes

Podczas spotkania rady 1 listopada rezygnacja Ludwika Sobolewskiego została przyjęta. Obecnie trwają poszukiwania jego następcy.

Powodem odejścia był brak porozumienia z radą bukaresztańskiej Giełdy Papierów Wartościowych (Bursa de Valor Bucureștii; BVB). Problemy rozpoczęły się już w sierpniu, gdy Ludwik Sobolewski nie otrzymał kworum. Teraz złożył swoją rezygnację. Tymczasem jeszcze rok temu podczas rozmowy z portalem Bankier.pl ówczesny prezes rumuńskiej GPW mówił, że wprawdzie tamtejszy rynek jest mniejszy od polskiego, ale zauważalne są pozytywne zmiany:

- Kiedy ja zaczynałem pracę w Rumunii to, moim zdaniem, był to najbardziej przeregulowany rynek w Europie. Dzisiaj, po trzech latach, FTSE - jedna z agencji - która dokonuje ratingu rynków kapitałowych, przesunęła Rumunię z pozycji rynku granicznego do kategorii pośredniej, na listę obserwacyjną, i następnym szczeblem jest rynek wschodzący - mówił Ludwik Sobolewski, cytowany przez Bankier.pl

Poziom kapitalizacji rumuńskiej GPW wynosi około 35 miliardów euro. Notowanych jest na niej 87 spółek. W trakcie trwania kadencji Ludwika Sobolewskiego w latach 2013 - 2017 zaczęło być notowanych osiem nowych spółek.

Czytaj też:

Obroty na rumuńskiej giełdzie o prawie 50% w górę

Takiego optymizmu dawno nie było. Narodowa Komisja Prognoz (Comisia Naţională de Prognoză; CNP) opublikowała właśnie raport, z którego wynika że rumuńska gospodarka będzie w przyszłym roku rozwijała się w tempie 6,1%. Produkt Krajowy Brutto wyniesie 842,5 miliarda lei.

Przypomnijmy, że jeszcze niedawno CNP prognozowała rozwój gospodarki Rumunii na poziomie 5,7%. Tempo miało więc być większe niż obecne 5,6%. Będzie jeszcze lepiej. PKB ma w przyszłym roku urosnąć o 6,1%, co oznacza wzrost PKB o 5,4 miliarda lei. Podano też wstępne szacunki dotyczące wysokości PKB na mieszkańca. W 2017 roku ma on wynieść 43 010 lei, a już w 2018 roku - 46 617 lei. Wszystko to ma iść w parze ze wzrostem konsumpcji o 8,5%.

Rumuńscy analitycy nie są w swoich obliczeniach osamotnieni. Optymistyczne szacunki dotyczące tamtejszej gospodarki zaprezentował także Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Jego eksperci szacują, że w przyszłym roku rumuński PKB będzie rozwijać się w tempie 4,4% wobec prognozowanych wcześniej 3,6%.

Rząd zapowiedział zmniejszenie podatku dochodowego do poziomu 10 procent. Zapłacą za to międzynarodowe korporacje. Opodatkowane zostaną transfery zagraniczne wykonywane w celu uniknięcia opłat.

Od początku 2017 roku stawka podatku dochodowego wynosi 19%. Wczęsniej było to 20%. Dziesięcioprocentowa stawka oznacza, że w Rumunii będzie obowiązywał jeden z niższych podatków dochodowych w Europie. Zmniejszy się też opodatkowanie pracy. Suma wszystkich świadczeń, np. emerytalnych i zdrowotnych, zostanie zmniejszona z 39,25 do 37,25%, co ma przełożyć się na wyższe zarobki.

Rząd sięgnie za to głębiej do portfeli międzynarodowych korporacji. Wszystko za sprawą wprowadzenia w życie dyrektywy unijnej, która zapobiega płaceniu danin w rajach podatkowych. Nie podano jeszcze szczegółów dotyczących tego, jakie kwoty trafią dzięki temu do budżetu. Wszystkie omawiane zmiany mają wejść w życie wraz z początkiem 2018 roku.

Będzie miał długość niemal dwóch kilometrów i znajdzie się w gronie pięciu najwyższych mostów w Europie. Wszystko za kwotę około 2 miliardów lei. Rekordów jest więcej, ale najbardziej martwi jeden z nich - plany budowy mostu w pobliżu Braiły są odkładane już od 27 lat...

Most ma powstać na północ od Braiły, przez co będzie on sporym udogodnieniem dla mieszkańców okolic. Obecnie muszą oni korzystać z przepraw promowych, gdyż następny most znajduje się ok. 100 kilometrów na południe od Braiły. Z nowej przeprawy będą też mogli korzystać turyści - ułatwi on drogę nad Morze Czarne ze wschodniej części Rumunii. Użytkownicy mają mieć do dyspozycji cztery pasy jezdni oraz chodniki wraz ze ścieżkami rowerowymi. Wraz z mostem ma zostać zbudowanych niemal 25 kilometrów dróg zjazdowych. Wartość wszystkich związanych z przeprawą inwestycji wycenia się na 2 miliardy lei.

Pomysł zbudowania mostu nie jest nowy. Pierwszy pomysł wzniesienia w tym miejscu przeprawy pojawił się około 1990 roku. Później co jakiś czas wracano do tego pomysłu, ale nigdy nie udało się go zrealizować. Po 27 latach pojawiło się jednak światełko w tunelu. Ogłoszony w połowie roku przetarg wygrała spółka Astaldi S.p.A. - IHI Infrastructure Systems co. ltd. Następny rok mają trwać prace projektowe. Potem firma będzie miała trzy lata na zbudowanie mostu nazywanego w rumuńskich mediach "najbardziej skomplikowaną konstrukcją po wybuchu rewolucji".

Tak wynika z projektu poprawki do ustawy, który powstał w parlamentarnej komisji budżetowej. Teraz zostanie on poddany głosowaniu. Jeżeli ustawa zostanie przyjęta, osoby zarabiające mniej niż 2900 lei zostaną zwolnione z prowizji na rachunkach bankowych.

Zaproponowana poprawka podwyższa obecny pułap 1 450 lei dochodów. Właśnie tyle wynosi w Rumunii pensja minimalna. Autorzy projektu twierdzą, że osoby zarabiające podwójną stawkę minimalną zasługują na objęcie podobnymi przywilejami, gdyż jest to grupa "wrażliwych konsumentów". Pomysł wprowadzenia tego typu ustawy nie wypłynął jednak wprost z rumuńskiego parlamentu. Wynika on z dyrektywy Komisji Europejskiej, której członkowie zwrócili uwagę na fakt, że jedynie 6 na 10 obywateli Rumunii posiada konto bankowe. Przywileje wprowadzane poprzez ustawę mają zachęcić do ich zakładania zwłaszcza osoby o niskich dochodach.

Właśnie przyleciały do Rumunii trzy ostatnie myśliwce F-16 pozyskane w ramach zamówienia z 2013 roku. Samoloty zostały wyprodukowane w latach osiemdziesiątych, ale przeszły gruntowny remont w Portugalii. Wartość kontraktu opiewała na 628 milionów euro.

Maszyny wyruszyły z Portugalii z międzylądowaniem we Włoszech. Dzisiaj doleciały do Rumunii, do dziewięciu pozostałych myśliwców tworzących najnowocześniejszą eskadrę w kraju. Wszystkie rumuńskie F-16 pochodzą z rezerw używanych przez kraje NATO (9 służyło w Portugalii, trzy dla USA). Portugalczycy zmodernizowali maszyny do standardu Block 20 MLU M5.2 tape, dając gwarancję na kolejnych 20 lat użytkowania lub 4000 godzin lotu.

Odbiór ostatnich trzech myśliwców oznacza realizację kontraktu sprzed czterech lat. To jednak nie koniec, gdyż rozważane są kolejne inwestycje w rozwój sił powietrznych. Ostatnio pojawił się plan zakupu 36 maszyn bojowych od USA. Jednocześnie rumuński rząd negocjuje pozyskanie kolejnych używanych myśliwców, które mogłyby być zmodernizowane.

Czytaj też:

Rumunia wyda w najbliższych latach 10 mld euro na zbrojenia

Rumunia na 44 miejscu rankingu Global Firepower

Rumunia chce kupić system rakietowy Patriot

Cztery korwety i tuzin F-16. Rumunia się zbroi

Fot. MM. Bogdan Pantilimon, Forțele Aeriene Române