Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

Testimonials

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Sandro Rosell
FC Barcelona President

Biznes

W październiku poziom inflacji oceniono na 2,6% - najwyższy w ciągu roku. Jednocześnie od kilku dni zaobserwować można niski kurs leja względem dolara i euro. Obecna sytuacja przekłada się na wzrost cen w sklepach

Jak czytamy w raporcie Narodowego Instytutu Statystycznego (Institutul Național de Statistică; INS), inflacja osiągnęła w październiku poziom 2,6%. Jeśli porównamy ceny w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy w porównaniu z analogicznym okresem pomiędzy listopadem 2015 a październikiem 2016 roku, to wzrost wyniósł w tym czasie 0,7%. Kilka dni temu prezes Narodowego Banku Rumunii Mugur Isărescu ocenił, że na początku przyszłego roku poziom inflacji wyniesie 3,8%, zaś pod koniec roku urzyma się na poziomie 3,2%.

Jaki wpływ mają te dane na ceny w sklepach? W przeciągu ostatnich 12 miesięcy ceny żywności wzrosły o 3,52%, zaś pozostałe towary o 3,26%. Jednocześnie niewiele zmieniły się ceny usług - zaledwie o 0,33%. Analizując te dane warto jednak pamiętać, że pod koniec ubiegłego roku w Rumunii zanotowano deflację sięgającą poziomu nawet -0,7%.

Na wzrost cen ma wpływ między innymi niski kurs leja. Przez pierwszy tydzień listopada 1 euro kosztowało w przybliżeniu 4,59 leja. Obecnie kurs europejskiej waluty rośnie. 10 listopada kosztowała ona aż 4,6390 leja. Umacnia się także dolar, który w kulminacyjnym momencie kosztował 3,9865 leja. W piątek 10 listopada zanotowano jednak drobny spadek do poziomu 3,9803 leja.

Przerzucenie odpowiedzialności za płacenie części składek na pracowników, zmniejszenie podatku dochodowego, ulgi dla mikroprzedsiębiorców i bat na międzynarodowe korporacje. Dzisiejszy dzień obfitował w nowości, jeśli chodzi o system podatkowy w Rumunii

Zmiany zostały zatwierdzone w trakcie środowego posiedzenia rządu. Premier Rumunii Mihai Tudose ocenił, że najbardziej niezadowolone są międzynarodowe korporacje, które będą miały utrudnioną możliwość transferowania zysków za granicę. Stąd też oskarżenie, jakoby to one były odpowiedzialne za protesty, które miały miejsce w weekend (w środę protestowało już znacznie mniej ludzi).

Oto, na czym polegają wprowadzone przez rumuński rząd zmiany:

Składki społeczne:

- Zmniejszenie liczby świadczeń z sześciu do trzech
- Zmniejszenie wysokości składek z 39,25% na 37,25%
- 2,5% składka ubezpieczeniowa będzie płacona przez pracodawców

Podatek dochodowy:

- Zmniejszenie wysokości podatku dochodowego dla osób fizycznych z 16 na 10%
- Podwyższenie progu, od którego mikroprzedsiębiorstwa będą płaciły 16% podatku z 500 000 na 1 milion euro. Poniżej tej wartości małe firmy mają płacić jedynie podatek obrotowy w wysokości 1%

Opodatkowanie korporacji

- Będzie istniała możliwość opodatkowania transferów z firm do ich zagranicznych spółek-matek

Zmiany mają wejść w życie wraz z 1 stycznia 2018 roku. Rząd wstrzymał się na razie z zapowiadanym wcześniej zwiększeniem płacy minimalnej. Planowane było jej zwiększenie z obecnego pułapu 1 450 lei na 1 950 lei.

Podczas spotkania rady 1 listopada rezygnacja Ludwika Sobolewskiego została przyjęta. Obecnie trwają poszukiwania jego następcy.

Powodem odejścia był brak porozumienia z radą bukaresztańskiej Giełdy Papierów Wartościowych (Bursa de Valor Bucureștii; BVB). Problemy rozpoczęły się już w sierpniu, gdy Ludwik Sobolewski nie otrzymał kworum. Teraz złożył swoją rezygnację. Tymczasem jeszcze rok temu podczas rozmowy z portalem Bankier.pl ówczesny prezes rumuńskiej GPW mówił, że wprawdzie tamtejszy rynek jest mniejszy od polskiego, ale zauważalne są pozytywne zmiany:

- Kiedy ja zaczynałem pracę w Rumunii to, moim zdaniem, był to najbardziej przeregulowany rynek w Europie. Dzisiaj, po trzech latach, FTSE - jedna z agencji - która dokonuje ratingu rynków kapitałowych, przesunęła Rumunię z pozycji rynku granicznego do kategorii pośredniej, na listę obserwacyjną, i następnym szczeblem jest rynek wschodzący - mówił Ludwik Sobolewski, cytowany przez Bankier.pl

Poziom kapitalizacji rumuńskiej GPW wynosi około 35 miliardów euro. Notowanych jest na niej 87 spółek. W trakcie trwania kadencji Ludwika Sobolewskiego w latach 2013 - 2017 zaczęło być notowanych osiem nowych spółek.

Czytaj też:

Obroty na rumuńskiej giełdzie o prawie 50% w górę

Takiego optymizmu dawno nie było. Narodowa Komisja Prognoz (Comisia Naţională de Prognoză; CNP) opublikowała właśnie raport, z którego wynika że rumuńska gospodarka będzie w przyszłym roku rozwijała się w tempie 6,1%. Produkt Krajowy Brutto wyniesie 842,5 miliarda lei.

Przypomnijmy, że jeszcze niedawno CNP prognozowała rozwój gospodarki Rumunii na poziomie 5,7%. Tempo miało więc być większe niż obecne 5,6%. Będzie jeszcze lepiej. PKB ma w przyszłym roku urosnąć o 6,1%, co oznacza wzrost PKB o 5,4 miliarda lei. Podano też wstępne szacunki dotyczące wysokości PKB na mieszkańca. W 2017 roku ma on wynieść 43 010 lei, a już w 2018 roku - 46 617 lei. Wszystko to ma iść w parze ze wzrostem konsumpcji o 8,5%.

Rumuńscy analitycy nie są w swoich obliczeniach osamotnieni. Optymistyczne szacunki dotyczące tamtejszej gospodarki zaprezentował także Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Jego eksperci szacują, że w przyszłym roku rumuński PKB będzie rozwijać się w tempie 4,4% wobec prognozowanych wcześniej 3,6%.

Rząd zapowiedział zmniejszenie podatku dochodowego do poziomu 10 procent. Zapłacą za to międzynarodowe korporacje. Opodatkowane zostaną transfery zagraniczne wykonywane w celu uniknięcia opłat.

Od początku 2017 roku stawka podatku dochodowego wynosi 19%. Wczęsniej było to 20%. Dziesięcioprocentowa stawka oznacza, że w Rumunii będzie obowiązywał jeden z niższych podatków dochodowych w Europie. Zmniejszy się też opodatkowanie pracy. Suma wszystkich świadczeń, np. emerytalnych i zdrowotnych, zostanie zmniejszona z 39,25 do 37,25%, co ma przełożyć się na wyższe zarobki.

Rząd sięgnie za to głębiej do portfeli międzynarodowych korporacji. Wszystko za sprawą wprowadzenia w życie dyrektywy unijnej, która zapobiega płaceniu danin w rajach podatkowych. Nie podano jeszcze szczegółów dotyczących tego, jakie kwoty trafią dzięki temu do budżetu. Wszystkie omawiane zmiany mają wejść w życie wraz z początkiem 2018 roku.

Będzie miał długość niemal dwóch kilometrów i znajdzie się w gronie pięciu najwyższych mostów w Europie. Wszystko za kwotę około 2 miliardów lei. Rekordów jest więcej, ale najbardziej martwi jeden z nich - plany budowy mostu w pobliżu Braiły są odkładane już od 27 lat...

Most ma powstać na północ od Braiły, przez co będzie on sporym udogodnieniem dla mieszkańców okolic. Obecnie muszą oni korzystać z przepraw promowych, gdyż następny most znajduje się ok. 100 kilometrów na południe od Braiły. Z nowej przeprawy będą też mogli korzystać turyści - ułatwi on drogę nad Morze Czarne ze wschodniej części Rumunii. Użytkownicy mają mieć do dyspozycji cztery pasy jezdni oraz chodniki wraz ze ścieżkami rowerowymi. Wraz z mostem ma zostać zbudowanych niemal 25 kilometrów dróg zjazdowych. Wartość wszystkich związanych z przeprawą inwestycji wycenia się na 2 miliardy lei.

Pomysł zbudowania mostu nie jest nowy. Pierwszy pomysł wzniesienia w tym miejscu przeprawy pojawił się około 1990 roku. Później co jakiś czas wracano do tego pomysłu, ale nigdy nie udało się go zrealizować. Po 27 latach pojawiło się jednak światełko w tunelu. Ogłoszony w połowie roku przetarg wygrała spółka Astaldi S.p.A. - IHI Infrastructure Systems co. ltd. Następny rok mają trwać prace projektowe. Potem firma będzie miała trzy lata na zbudowanie mostu nazywanego w rumuńskich mediach "najbardziej skomplikowaną konstrukcją po wybuchu rewolucji".