Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

Testimonials

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Sandro Rosell
FC Barcelona President

Dacia

  • Caravana "Go Romania" wkrótce wyruszy nad Morze Czarne

    Kilkanaście starych samochodów marki Dacia i Fiat wyruszy 27 czerwca z Krakowa nad Morze Czarne. To inicjatywa ambasadora Ovidiu Drangi, który chce w ten sposób przypomnieć Polakom, że Rumunia jest ciekawym miejscem na wakacyjny wypad.

    W projekcie wezmą udział członkowie krakowskiego stowarzyszenia Dacia Drum Bun i Stowarzyszenia Miłośników Fiata 125p. Karawana będzie łącznie liczyła około czterdziestu aut obu marek, które zawitają do takich miast jak Satu Mare, Kluż, Hunedoara, Târgu Jiu, Ploiești i Bukareszt. Parę dni miłośnicy dawnej motoryzacji spędzą też nad morzem, w Konstancy. Dla Michała Sowy, który jest kolekcjonerem starych Dacii, będzie to żywe wspomnienie wczasów, na jakie jeździł z rodzicami na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych:

    - Jeździliśmy z rodzicami do Bułgarii, ale bardzo dużo czasu spędzaliśmy w Rumunii. Odpoczywaliśmy tam, ale też handlowaliśmy. Sam jako mały chłopak uczestniczyłem w tym procederze - opowiada Michał Sowa ze stowarzyszenia Dacia Drum Bun. - Mieliśmy dzięki temu sporo lei, które wymienialiśmy z kolei po korzystnych kursach na zachodnią walutę.

    Czym handlowano w dawnych czasach? Michał Sowa opowiada, że sporą popularnością wśród Rumunów cieszyły się wtedy polskie butle gazowe, namioty, parasolki czy ubrania. Polacy kupowali z kolei skarpety, ceramikę czy lampy, a także "egzotyczne" na tamte czasy owoce, jak arbuzy, brzoskwinie czy morele.

    Tegoroczny wyjazd z handlem nie będzie miał nic wspólnego. Uczestnicy wyprawy będą odwiedzać rumuńskie atrakcje turystyczne, aby przypomnieć swoim rodakom że także współcześnie jest to bardzo ciekawy kierunek turystyczny.

    Zostaliśmy zaproszeni na tę niesamowitą podróż. Będziemy Wam na bieżąco zdawać relację na naszej stronie oraz facebookowym fanpejdżu. Szukajcie też pod hasztagiem #CaravanaGoRomania

    Fot. Ambasada Rumunii w Polsce

  • Caravana Go Romania jedzie dalej!

    Caravana Go Romania wyruszyła w zeszły wtorek z Krakowa. Po niemal tygodniu starym Daciom i Fiatom udało się dotrzeć do Bukaresztu. Nie obyło się jednak bez przygód.

    Przez pierwsze kilka dni karawana odwiedziła takie miasta jak Satu Mare, Kluż i Hunedoara. Potem wyruszyliśmy na południe i pokonaliśmy Transalpinę - malowniczą trasę przecinającą Karpaty. Tam zostaliśmy ugoszczeni przez miejscowe władze samorządowe, których przedstawiciele zaprosili nas na poczęstunek do lokalnych pasterzy. Oltcit biorący udział w wyprawie miał drobne problemy techniczne, ale na szczęście wzięli go na hol ratownicy z Salvamontu. Dzięki nim udało się nam osiągnąć cel, jakim była miejscowość Rânca. Stamtąd z samego rana pojechaliśmy natomiast do Târgu Jiu, gdzie podziwialiśmy rzeźby plenerowe autorstwa Constantina Brâncușiego.

    Kolejnym etapem wyprawy była Krajowa (Craiova), gdzie auta uczęstniczące w karawanie robiły prawdziwą furorę. Spotkaliśmy wielu rodaków, gdyż odwiedzili nas między innymi żołnierze z 17 Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej, którzy stacjonują w tym mieście w ramach misji NATO. Tam też poznaliśmy Marinela - przesympatycznego miłośnika marki Oltcit, który pomógł nam w dokonaniu niezbędnych napraw i sprezentował kierowcy całą masę części.

    Następnego dnia udaliśmy się do Pitești, gdzie zostaliśmy jak zwykle ciepło przywitani przez przedstawicieli miejscowych władz. Dla miłośników Dacii najbardziej fascynująca była jednak krótka wycieczka do Mioveni, gdzie znajduje się największa fabryka tej marki. Tym samym po kilkunastu latach (a w przypadku niektórych modeli nawet kilkudziesięciu) samochody biorące udział w karawanie dotarły z powrotem do miejsca, w którym zostały wyprodukowane.

    W poniedziałek rano karawana wyruszyła w kierunku Bukaresztu. Niestety, nie obyło się bez problemów. W Oltcicie uszkodzeniu uległ alternator, posłuszeństwa odmówił też jeden z Fiatów. Na domiar złego, kolejny Fiat został unieruchomiony przez kamień, który wystrzelił spod tira i uszkodził całą przednią szybę. Trzymamy kciuki, żeby firma Q-service zapewniająca nam pomoc techniczną szybko uporała się z problemem.

    W stolicy Rumunii uczestnicy wyprawy zwiedzili Pałąc Elżbiety, będący siedzibą pary książęcej. Później udaliśmy się na zwiedzanie Pałacu Parlamentu - monstrualnej wielkości budynku, którego budowę zapoczątkował Nicolae Ceaușescu. Udało nam się zwiedzić miejsca, które nie są dostępne dla turystów, takie jak obie izby parlamentu czy taras z którego rozpościera się wspaniały widok na buwar Unirii. Dalsze zwiedzanie utrudnia lejący od wczoraj deszcz, ale miejmy nadzieję że nie utrudni to dalszego zwiedzania Bukaresztu. Zwłaszcza, że czasu nie ma zbyt wiele. Już jutro rano widzimy się bowiem z ambasadorem Marcinem Wilczkiem, a potem kierujemy się w stronę Konstancy.

    Więcej zdjęć znajdziecie na naszym fejsbukowym fanpejdżu!

    Fot. Dacie, Fiaty i Oltcit przed ratuszem w Krajowej

  • Malaxa - zapomniany rozdział w historii rumuńskiej motoryzacji

    Rumuńska motoryzacja powszechnie kojarzy się z założoną w latach sześćdziesiątych Dacią. Istniało jednak wiele innych ciekawych projektów, które z różnych względów nie przetrwały do dzisiejszych czasów. Idealnym przykładem jest Malaxa - samochód, który mimo sporego potencjału nie doczekał się niestety masowej produkcji.

    Historia tego ciekawego samochodu sięga 1945 roku. Grupa inżynierów z Braszowa i Bukaresztu pod kierownictwem Petra Carpa zbudowało wtedy prototyp Malaxa - sześcioosobowego auta o ciekawej, aerodynamicznej sylwetce. Napędzał go trzycylindrowy, 30-konny silnik, który przy spalaniu 10 litrów benzyny na sto kilometrów pozwalał rozwinąć prędkość nawet 120 km/h. Co ciekawe, zarówno silnik, jak i reszta podzespołów, znajdował się z tyłu pojazdu. Chłodzenia zapewniał zaś ciekawy system, dzięki któremu powietrze trafiało do silnika przez otwory umieszczone w dachu.

    Samochód powstał dzięki Nicolae Malaxie - inżynierowi i przemysłowcowi, właścicielowi fabryk produkujących głównie lokomotywy i wagony, a w trakcie wojny między innymi tankietki. Między 1945 a 1947 rokiem w fabryce w  Reșițy wyprodukowano około dwustu egzemplarzy samochodu. Niestety, opanowanie kraju przez komunistów uniemożliwiło dalszy rozwój tego ciekawego projektu, gdyż linia montażowa została rozebrana i wywieziona wgłąb ZSRR. Podobno decyzję o wywózce podjąć jeden z radzieckich dygnitarzy, który był pod wielkim wrażeniem osiągów samochodu.

    Sam Nicolae Malaxa także opuścił Rumunię. W 1948 roku król Michał I wysłał go z misją gospodarczą do Stanów Zjednoczonych, z których miał już nigdy nie wrócić, gdyż komunistyczne władze pozbawiły go obywatelstwa. Malaxa nigdy nie starał się jednak o amerykański paszport. Aż do śmierci w 1965 roku pozostał wierny Rumunii, między innymi angażując się w finansowanie niezależnego czasopisma Luceafărul.

    Fot. www.gandul.info

  • Michał Torz: Do Satu Mare starą Dacią (i Nysą)

    O klubie miłośników rumuńskiej motoryzacji Dacia Drum Bun dowiedziałem się ponad rok temu. Poznaliśmy się dopiero niedawno, ale od razu natrafiła się okazja na wspólny wyjazd. Co tu dużo mówić, był to jeden z najlepszych długich weekendów mojego życia.

    Wszystko zaczęło się w grudniu 2016 roku. Podwoziłem wtedy z Klużu do Polski ciekawego pasażera o imieniu Ulrich. Obawiałem się, że podróż Lanosem będzie dla niego nie lada wyzwaniem, ale już na wstępie wyznał mi, że w porównaniu z Daciami jest to dla niego technologiczny skok w przyszłość.

    [...]

    Nad ranem 2 czerwca wyruszyliśmy z Bartnego, kierując się w długą podróż do Satu Mare. Pierwotnie mieliśmy jechać dwoma Daciami 1310 z lat osiemdziesiątych i Nysą z początku lat dziewięćdziesiątych, to z powodu awarii jedno z aut musiało poczekać koło schroniska.

    Na szczęście Nysa wszystkich pomieściła, a dodatkowym atutem podróży tym samochodem był sprzęt nagłaśniający i wesoły kierowca Mihai, który dbał o to, abyśmy poznali wszystkie piosenki ludowe zarejestrowane kiedykolwiek w Rumunii i Mołdawii (dosłownie wszystkie).

    [...]

    Organizatorzy dbali o bogatą ofertę kulturalną. Odwiedziliśmy park etnograficzny w Negrești-Oaș, potem zaś – już na terenie motelu Mujdeni – oglądaliśmy pokazy walk Daków i występy młodzieży z zespołu ludowego. Nad dalszym ciągiem imprezy aż do poranka czuwał bóg Alexandrion.

    Jak wyglądał następny dzień, łatwo sobie wyobrazić. Na szczęście zostaliśmy zawiezieni do Băile Figa, czyli nowiutkiego kompleksu wypoczynkowego, gdzie mogliśmy do woli zażywać kąpieli błotnych, borowinowych i solnych. Przyznam bez bicia, że wybrałem spanie na leżaku, ale i tak było super.

    Pełna wersja tekstu na blogu autora

  • Nowa Dacia Duster na wystawie we Frankfurcie

    Siedem lat produkcji i ponad milion sprzedanych egzemplarzy - takimi wynikami mogła pochwalić się Dacia Duster, która była prawdziwym hitem. Teraz o serca kierowców z całego świata zawalczy druga wersja popularnego SUV-a.

    Nowy design zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz, bardziej opływowe kształty oraz cała masa dodatkowych elementów wyposażenia. Zaprezentowana właśnie podczas Frankfurt Motor Show Dacia Duster drugiej generacji posiada całą masę ulepszeń wobec poprzedniej wersji produkowanej od 2010 roku. Już od stycznia do sprzedaży trafi nowa wersja samochodu.

    - Zbudowany na mocnych stronach swojego poprzednika, całkiem nowy Duster daje klientom więcej - wszystko w cenie, która nadal jest niewiarygodnie przystępna. Nowy Duster jest Dusterem, jak nigdy. To off-roader, który będzie wiózł klientów dalej, a do tego w jeszcze większym stylu i komforcie - powiedział podczas prezentacji modelu Jean - Christophe Kugler, wiceprezes Dacii w Europie.

    Nowy Duster będzie można kupić zarówno w opcji z napędem na jedną, jak i na obie osie. Pojazd będzie napędzany zarówno jednostkami benzynowymi, jak i silnikami diesla o pojemności odpowiednio 1,2 i 1,5 litra.

    Fot. Dacia

  • O Rumunii w Krakowie

    Dzisiaj w Krakowie odbędzie się ciekawe wydarzenie, podczas którego goście będą mogli poznać Rumunię oczami miłośników tego kraju

    "Wspomnienia z wakacji w Rumunii" - taki tytuł nosi spotkanie, które odbędzie się w Krakowie. Wydarzenie organizuje Towarzystwo Polsko-Rumuńskie w Krakowie, Kornet Klub Drum Bun i Wojewódzka Biblioteka Publiczna, gdzie spotkanie będzie miało miejsce. Prelegenci opowiedzą między innymi o projekcie "Caravana Go Romania" - wyprawie starych Dacii i Fiatów z Polski nad Morze Czarne, zorganizowanej przez ambasadora Rumunii w Polsce, pana Ovidiu Drangę.

    Miejsce: Wojewódzka Biblioteka Publiczna; Kraków, ul. Rajska 1, sala 53 (parter)

    Czas: 13.10.2017, godzina 18:00

    Wstęp: wolny.

    O wydarzeniu "Caravana Go Romania" możecie też przeczytać na naszym portalu, pod tagiem "Caravana Go Romania".

  • Rekordowa sprzedaż Dacii w pierwszym półroczu 2017 roku

    Należąca do grupy Renault marka Dacia pochwaliła się właśnie wynikami za pierwsze półrocze bieżącego roku. Na całym świecie zanotowano wzrost sprzedaży wynoszący 9,3%.

    Ogółem nowych nabywców znalazło 332 845 samochodów rumuńskiej marki. Oznacza to, że Dacia posiada obecnie 2,6% udziału w rynku. Jeśli dobry trend się utrzyma, to być może uda się pobić ubiegłoroczny rekord, kiedy to na całym świecie sprzedano więcej niż 584 000 Dacii.

    Obecnie produkowanych jest pięć modeli Dacii, w wielu zróżnicowanych wariantach nadwozia. Wśród nich znajdują się prawdziwe sprzedażowe hity, takie jak modele Sandero czy Duster. W ofercie jest też Dacia Logan II, która jest najchętniej wybieranym samochodem wśród rumuńskich taksówkarzy. Model ten jest produkowany od 2004 roku, kiedy to zastąpił kultowe już Dacie 1300.

    Historia kooperacji Dacii i Renault sięga lat sześćdziesiątych XX wieku, kiedy to w komunistycznej Rumunii zaczęły powstawać modele 1100 produkowane na licencji Renault 10. Późniejsze lata przyniosły kolejne konstrukcje wzorowane na francuskich rozwiązaniach. Od 1968 roku ruszyła produkcja Dacii 1300 na licencji Renault 12. Model ten, choć po wielu zmianach, był produkowany aż do 2004 roku. Przez 35 lat bramy fabryki w Mioveni opuściło prawie 2 miliony samochodów tego typu.

    Czytaj też:

    W Mioveni powstanie muzeum Dacii

    Sprzedaż samochodów mocno w górę

  • Spotkanie miłośników Dacii w Satu Mare

    Już w czwartek 1 czerwca popołudniu z Krakowa wyruszy kolumna złożona z zabytkowych Dacii. Wszystko po to, aby wziąć udział w spotkaniu miłośników rumuńskiej motoryzacji, które odbędzie się w Satu Mare.

    Spotkanie organizuje rumuńskie stowarzyszenie Drum Bun z Satu Mare, a gośćmi specjalnymi będą członkowie krakowskiej grupy o tej samej nazwie. Wyruszą oni z Krakowa w czwartek o godzinie 16:00 i po noclegu w bacówce znajdującej się w Bartnem w Beskidzie Niskim rozpoczną długą podróż do Rumunii. Oficjalnie spotkanie członków obu klubów rozpocznie się w sobotę rano, od zwiedzania Muzeum Dacii w Satu Mare. Potem odbędzie się parada starych aut ulicami miasta, a wieczorem wszyscy wezmą udział w kolacji i koncercie oraz imprezie tanecznej. W niedzielę, po wręczeniu dyplomów grupa wyjedzie do Băile Figa koło Bistrițy, gdzie zorganizowane zostanie ognisko.

    Piątek, 2 czerwca

    9.00 - wyjazd do Satu Mare,
    godziny popołudniowe - kolacja, impreza integracyjna,

    Sobota, 3 czerwca

    10.30 - wizyta w Muzeum Dacii,
    13.00 - parada w Satu Mare i przejazd do kompleksu Mujdeni,
    19.00 - kolacja, koncert, impreza taneczna,

    Niedziela, 4 czerwca

    10.00 - wręczenie dyplomów,
    12.00 - wyjazd do Baile Figa koło Bystricy,
    godziny popołudniowe - zakwaterowanie w domkach w ośrodku z gorącymi źródłami, ognisko, pieczenie barana,

    Poniedziałek, 5 czerwca

    kąpiele solne i borowinowe, wizyta w bacówce i degustacje serów, wyjazd

    Informacje dla osób, które chcą wziąć udział w zlocie wraz z kontaktem do organizatorów znajdują się na fanpage'u klubu Dacia Drum Bun.

    Fot. Dacia Drum Bun

  • VII Międzynarodowy Zlot Dacii w Bartnem

    Już w najbliższy weekend czeka nas wydarzenie, które docenią wszyscy miłośnicy Rumunii i motoryzacji. W trakcie zlotu będzie można obejrzeć cały przekrój rumuńskiej motoryzacji. W ramach wydarzenia w sobotę odbędzie się Piknik Karpacki w Bartnem, na którym wystąpią zespoły folklorystyczne z Polski i Rumunii.

    "W dniach 7-10. 09. 2017 r. w Krakowie, Wieliczce, Bieczu i Bartnem odbędzie się VI Międzynarodowy Zlot Dacii 1100-1410 Drum Bun 2017. Członków i sympatyków Klubu Drum Bun oraz Rumunii w ogóle zapraszamy do wzięcia udziału w imprezie - zachęca Michał Sowa z Klubu Miłośników Rumuńskiej Motoryzacji "Dacia Drum Bun".

    Pełny program oraz informacje dotyczące zapisów na wydarzenie znaleźć można na stronie organizatora.

    "Bardzo pozytywny nałóg czyli Rumunia w Bartnem" - tak o organizatorach pisze Andrzej z Bacówki w Bartnem, gdzie będzie odbywać się spora część Zlotu

    "Ludzie uzależniają się od różnych rzeczy- od papierosów, alkoholu, narkotyków, zakupów, seksu, hazardu, telefonów komórkowych i całej reszty. Tak naprawdę uzależnić się można właściwie od wszystkiego, także od Rumunii. Wiem, co piszę, bo od kilku lat mam okazję obserwować grupę moich dobrych znajomych z Krakowa, którzy całkowicie uzależnili się od wszystkiego co rumuńskie. Jeżdżą starymi Daciami, słuchają rumuńskiej muzyki, uczą się języka rumuńskiego, piją rumuńskie alkohole, jedzą mamałygę, kibicują rumuńskim piłkarzom , no i oczywiście nałogowo podróżują do Rumunii" (więcej na fanpejdżu schroniska)

  • W Mioveni powstanie muzeum Dacii

    Mioveni to niewielkie miasto pomiędzy Curtea de Argeș a Târgoviște. Miejscowość znana jest głównie ze znajdującej się tam fabryki Dacii, ale już za dwa lata turystów ma tam przyciągać muzeum poświęcone tej marce, w którym prezentowanych będzie kilkadziesiąt modeli samochodów wyprodukowanych w Rumunii.

    Muzeum ma mieć docelowo powierzchnię 11 tysięcy metrów kwadratowych, na których będą prezentowane modele powstające od początku istnienia fabryki. Najstarszym modelem będzie więc Dacia 1100 produkowana od 1968 rok na licencji Renault 8. Łącznie ma się tam jednak znaleźć aż 58 modeli samochodów, a także silniki, części i prezentacje multimedialne przybliżające historię marki. Ciekawostką jest fakt, że oprócz aut produkowanych seryjnie, na wystawie będzie też można oglądać prototypy i modele koncepcyjne, np. wersje sportowe, sześciokołowe opracowywane z myślą o pracach leśnych, a także niewielkie auta miejskie. ponadto odwiedzający będą mogli zapoznać się także z najnowszymi modelami oferowanymi przez Dacię. W ramach wystawy będzie bowiem funkcjonował także salon sprzedaży, do dyspozycji gości będzie też sklep z pamiątkami i centrum konferencyjne. Całość ma kosztować w przybliżeniu ok. 8 milionów euro.

    Fanów marki zmartwić może jednak fakt, że plany powstania tego typu placówki pojawiały się już parę lat temu. Pozostaje mieć jednak nadzieję, że tym razem projekt zostanie zrealizowany, a okręg Argeș zyska kolejną po słynnej katedrze atrakcję turystyczną. Póki co jedyne muzeum Dacii znajduje się w Satu Mare. Jej twórcą jest George Neagra, miłośnik marki, który prezentuje modele ze swojej prywatnej kolekcji. Neagra jest bowiem prezesem stowarzyszenia "Drum Bun" zrzeszającego miłośników starych samochodów (stowarzyszenie "Drum Bun" ma też swój polski odpowiednik).