Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

Testimonials

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Sandro Rosell
FC Barcelona President

Digi24

  • Stacja Digi24 opublikowała dokument o protestach

    Początek 2017 roku zostanie w Rumunii zapamiętany przez pryzmat największych antyrządowych demonstracji od upadku komunizmu. Reporterzy stacji Digi24 postanowili stworzyć z dostępnych materiałów dokument, w którym wyjaśnione są kulisy protestów. Efektem ich pracy jest 45-minutowy reportaż pokazujący wydarzenia z największych rumuńskich miast.

    Antyrządowe demonstracje miały miejsce od początku roku i były związane ze sprzeciwem wobec planów wprowadzenia amnestii dla więźniów odsiadujących niskie wyroki. Według rządzącej partii socjaldemokratycznej miało to rozwiązać problem przepełnionych zakładów karnych, według przeciwników rządu ustawa miała być z kolei furtką pozwalającą na uwolnienie polityków skazanych za korupcję. Eskalacja protestów nastąpiła zaś 31 stycznia, kiedy to rząd przyjął w trybie rozporządzenia kontrowersyjną ustawę zwiększającą kwotę, od której działanie na szkodę państwa uznane byłoby za przestępstwo. Pułap 200 tysięcy RON oznaczał bowiem, że kary uniknąłby między innymi Liviu Dragnea - lider socjalistów, na którym ciąży już prawomocny wyrok w zawieszeniu za przestępstwa korupcyjne.

    Dzień później na ulice wyszło 300 tysięcy osób sprzeciwiających się działania rządu. W weekend pobito kolejny rekord, kiedy to w całej Rumunii protestowało aż 600 tysięcy manifestantów. Mimo, że premier Sorin Grindeanu zapowiedział wycofanie się z przyjęcia ustawy. Protesty były omawiane w mediach całego świata, a zdjęcia prezentujące tłumy zgromadzone na placu Victoriei w Bukareszcie były udostępniane przez dziesiątki tysięcy internautów. Reporterzy stacji Digi24 postanowili opublikować materiał, który pozwoliłby wyjaśnić obcokrajowcom kulisy tamtych wydarzeń:

    - Chcieliśmy pokazać niektóre z wydarzeń, które nie były widoczne w telewizji w tamtych dniach. Nie było możliwości nagrać wszystkiego. Praca nad tym materiałem pokazała nam, że niezależnie od miejsca wszyscy Rumuni mają takie same ideały. Jedyną różnicą był sposób, w jaki były one wyrażane. Naród osiągnął dojrzałość aby samemu się bronić - powiedziała Oana Despa, producent dokumentu, cytowana przez Digi24.ro.

    Jaki jest efekt pracy reporterów stacji? Warto samemu się przekonać, oglądając film z angielskimi napisami dostępny poniżej.

    Źródło. Digi24.ro

    Fot. Dan Mihai Bălănescu