Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

Testimonials

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Sandro Rosell
FC Barcelona President

Ekonomia

  • Autostrada z Sybina do Piteszti coraz bliżej

    123-kilometrowy odcinek autostrady A1 łączący oba miasta powstanie za orientacyjną kwotę półtora miliarda euro. W najbardziej optymistycznym wariancie nowa trasa zostanie otwarta za cztery lata. Właśnie rozpoczynają się prace projektowe.

    Wartość inwestycji może zaskakiwać, ale pamiętać należy, że na trasie powstanie aż dziesięć wiaduktów i sześć tuneli, z czego trzy będą miały długość powyżej 1,5 kilometra. Przez kolejne dwanaście miesięcy trasa będzie projektowana, zaś sama budowa potrwa trzy lata. Wynika z tego, że kierowcy będą mogli skorzystać z nowej autostrady najwcześniej w połowie 2021 roku, o ile w międzyczasie nie pojawią się żadne opóźnienia.

    Obecnie oddany jest już do użytku odcinek z Bukaresztu do Piteszti, a także z Sybina do Devy. Rozpoczęto też już budowę kolejnego fragmentu prowadzącego do miejscowości Margina, skąd można już skorzystać z autostrady na trasie do Timiszoary, Aradu i granicy węgierskiej. Z Bukaresztu można natomiast dojechać autostradą A2 do Konstancy i autostradą A3 do Ploeszti.

    Zaplanowany fragment autostrady będzie elementem europejskiego korytarza transportowego nr IV, który połączy Pragę z Aradem. Z Czech rozwidla się on w kierunku Drezna i Norymbergi. Z Rumunii jedna z nitek prowadzi w kierunku Konstancy, a kolejna planowana jest ku Sofii, skąd będzie można ruszyć do Istambułu lub Salonik. Trasa ta jest także kluczowa dla projektu Via Carpatia, która ma prowadzić z krajów bałtyckich i Gdańska na południe, łącząc morze Bałtyckie i Czarne.

  • Cztery korwety i tuzin F-16. Rumunia się zbroi

    Rumuńskie władze podjęły decyzje dotyczące zakupów nowego sprzętu wojskowego. W efekcie marynarka wojenna zostanie wzmocniona przez cztery wielozadaniowe korwety, lotnictwo uzyska natomiast dwanaście myśliwców F-16.

    Do rumuńskiej marynarki wojennej trafią cztery wielozadaniowe korwety Sigma 10514 produkowane przez holenderską grupę Damen Schelde Naval Shipbuilding BV. Program ich pozyskania będzie realizowany przez siedem najbliższych lat, a łączny koszt obejmujący również m.in. szkolenie załóg wyniesie 1,6 mld euro. Za tę cenę Rumuni będą dysponowali statkami o wyporności 2365 ton, mogącymi uzyskać prędkość do 28 węzłów. Zasięg korwet to 5000 mil morskich, co pozwoli na wykonywanie zadań także z dala od macierzystych portów. Nieznane są jeszcze szczegóły dotyczące uzbrojenia okrętów. Holenderski dostawca został wybrany spośród kilkunastu propozycji. Nie bez znaczenia pozostaje z pewnością fakt, że grupa Damen Schelde Naval Shipbuilding zainwestowała wcześniej w jedną ze stoczni w Gałaczu. Wobec nabycia nowych jednostek, Rumunia pozbędzie się najprawdopodobniej czterech starszych fregat wyprodukowanych jeszcze w czasach komunizmu.

    Modernizacja ma w najbliższych latach objąć także siły powietrzne. Póki co najnowocześniejszą częścią rumuńskiej floty jest dwanaście myśliwców wielozadaniowych F-16. Używane samoloty zostały zakupione za 628 milionów euro od Portugalii. Póki co w Rumunii stacjonuje dziewięć z nich, kolejne trzy zostaną dostarczone wraz z początkiem nowego roku. Rząd zdecydował jednak niedawno o zakupie dodatkowych dwunastu myśliwców tego typu. Ponieważ poszukiwania kontrahentów w Europie nie powiodły się, zostaną one zakupione w Stanach Zjednoczonych. Obecnie główną siłę uderzeniową rumuńskich sił powietrznych stanowi 28 zmodernizowanych myśliwców MiG-21 produkcji radzieckiej.

    Omawiane zakupy są zaledwie wstępem do głębszej modernizacji rumuńskich sił zbrojnych. Obecnie kraj ten przeznacza na armię równowartość 1,33% PKB, czyli ok. 1,78 mld euro rocznie. Na początku 2016 roku prezydent Klaus Iohannis zapowiedział zwiększenie nakładów na armię do wysokości zalecanego przez NATO poziomu 2% PKB. Wzrost wydatków na zbrojenia był też jednym z postulatów socjaldemokratów z PSD, którzy będą rządzić krajem po minionych wyborach.

  • Czy do Rumunii także trafiają produkty gorszej jakości?

    W przyszłym tygodniu odbędzie się specjalne spotkanie przedstawicieli państw Grupy Wyszehradzkiej, w trakcie którego dyskutowany będzie problem sprzedaży w Europie Wschodniej produktów gorszej jakości, niż w krajach tzw. "starej Unii". Zjawisko to dotyczy również Rumunii, dlatego też minister rolnictwa Petre Daea ogłosił powołanie specjalnego zespołu mającego na celu potwierdzenie tych doniesień.

    W prace nad wyjaśnieniem zaistniałej sytuacji zaangażują się między innymi przedstawiciele Narodowego Urzędu Ochrony Konsumentów (Autoritatea Națională pentru Protecția Consumatorilor) oraz Narodowego Urzędu Sanitarno Weterynaryjnego i Bezpieczeństwa Żywności (Autoritatea Națională Sanitară Veterinară și pentru Siguranța Alimentelor). Podobne badania były już wcześniej przeprowadzane w Czechach, na Słowacji i na Węgrzech.

    Dotychczas eksperci z krajów należących do Grupy Wyszehradzkiej potwierdzili, że produkty sprzedawane przez zagraniczne koncerny w Europie Wschodniej różnią się pod względem składu od tych, które trafiają na sklepowe półki we Francji, w Niemczech czy Wielkiej Brytanii. Tyle, że tego typu praktyki nie noszą znamion przestępstwa, a producenci bronią się że mają prawo dostosowywać swoje oferty do określonej grupy odbiorców.

  • Efekt obniżki podatków? Od początku roku w Rumunii otwarto 63 tysiące nowych firm

    Od stycznia do końca maja w Rumunii otwarto dokładnie 63 374 nowe działalności gospodarcze, co oznacza wzrost o 23% względem ubiegłego roku. Powstanie aż tylu nowych firm to przede wszystkim efekt obniżek podatków i reform gospodarczych, które zaczęły obowiązywać od 1 stycznia tego roku.

    Reformy gospodarcze są dziełem gabinetu Daciana Cioloșa, który objął urząd premiera pod koniec 2015 roku i rządził aż do wyborów w 2016 roku. Zwycięska partia PSD od początku zapowiadała jednak kontynuację jego polityki gospodarczej, czemu sprzyjają wysokie wskaźniki rumuńskiej gospodarki. O tym, że tego typu działania przynoszą wymierne efekty, łatwo się przekonać

    W całym ubiegłym roku w Rumunii zarejestrowano niemalże 115 tysięcy nowych firm. Wiele wskazuje na to, że ten rekord zostanie pobity. Od początku bieżącego roku do końca maja w Rumunii zarejestrowano 63 374 nowe firmy, co stanowi wzrost o 23%. Spośród tej liczny 43,5 tysiąca firm to spółki z ograniczoną odpowiedzialnością co stanowi z kolei wzrost o 24,2% względem analogicznego okresu w roku ubiegłym. 11 565 nowych przedsiębiorców skorzystało zaś z możliwości samozatrudnienia (wzrost o ponad 12%).

    Czytaj też:

    Po czterech miesiącach Rumunia z nadwyżkąw wys. 1,35 mld RON

    Eurostat: Rumunia po raz kolejny z najwyższym wzrostem PKB

    Eurostat: Rekordowe płace w Rumunii

  • Elektryczne autobusy marki Solaris pojadą do Klużu

    Po klużańskich drogach jeżdżą już polskie autobusy z tradycyjnym napędem, a po szynach mkną tramwaje marki PESA. Teraz miasto zdecydowało się na zakup kolejnych 30 autobusów marki Solaris. Nie chodzi jednak o zwykłe pojazdy, a w pełni elektryczne modele Urbino.

    Autobusy trafią do największego miasta Transylwanii w przeciągu trzech lat. Kontrakt zakłada, że pierwszych jedenaście sztuk pojawi się tam już na wiosnę przyszłego roku. Cena to około 500 tysięcy euro za sztukę. Wszystkie autobusy mają być w pełni niskopodłogowe, a na ich wyposażeniu będzie między innymi dostęp do wifi.

    Wraz z zakupem pojawią się też inwestycje infrastrukturalne. Mer miasta Emil Boc zapowiedział między innymi budowę jedenastu stacji wolnego ładowania, które pozwolą na uzupełnienie akumulatorów w czasie sześciu godzin. Dwie kolejne stacje pozwolą natomiast na szybkie ładowanie baterii w czasie około dziesięciu minut.

    Istnieje możliwość, że wkrótce polska firma wygra kolejny przetarg. Sto autobusów elektrycznych chce w najbliższych latach pozyskać Bukareszt. Elektrobusy to jednak wciąż rzadki widok na ulicach miast Europy wschodniej. Do tej pory Solaris w Rumunii może natomiast pochwalić się realizacją zamówień na tradycyjne autobusy. Pojazdy polskiego koncernu jeżdżą już m. in. po ulicach Baia Mare, Bukaresztu, Klużu, Krajowej czy Oradei.

    Fot. ctpcj.ro

  • Eurostat: Rekordowe płace w Rumunii

    Według niedawno opublikowanych danych, płace w Rumunii wzrosły do niespotykanego w historii poziomu. Jednocześnie kraj ten znalazł się na trzecim miejscu w całej Unii Europejskiej pod względem wyrównania płac kobiet i mężczyzn.

    3168 RON brutto, czyli "na rękę" 2300 RON miesięcznie - tak prezentowały się średnie wypłaty w Rumunii w 2016 roku. Łącznie pracujący w Rumunii otrzymali w ubiegłym roku równowartość 57,35 mld euro, co stanowiło historyczny rekord tego kraju. I to pomimo że nie osiągnięto kwoty szacowanej przez Narodową Komisję Prognoz (Comisia Naţională de Prognoză; CNP), która miała wynieść 59,3 mld euro. Tegoroczny wynik oznacza wzrost względem roku 2015 o 11,3% (z 51,55 mld euro). Pobito tym samym dotychczasowy rekord z 2008 roku, kiedy to rumuńscy pracownicy zarobili łącznie 55,9 mld euro.

    Ciekawych danych dostarczyło też zestawienie ilustrujące różnice w płacach kobiet i mężczyzn (patrz: tabelka). Okazało się bowiem, że Rumunia znalazła się na trzecim miejscu pod względem równości wynagrodzeń obu płci, za Włochami i Luksemburgiem (różnica w płacach wynosi obecnie nieco powyżej 5%). Dla porównania, Polska znalazła się w tym roku na piątym miejscu zestawienia przygotowanego przez Eurostat.

    Czytaj też:

    Rumunia zanotuje w 2017 roku największy wzrost gospodarczy w całej Unii Europejskiej

    Rumunia liderem wzrostu płac w UE

    Oficjalne dane: Rumunia z największym wzrostem PKB w EU w 2016 roku

    Fot. Eurostat

  • Eurostat: Rumunia po raz kolejny z najwyższym wzrostem PKB

    Rumunia osiągnęła w pierwszym kwartale 2017 roku najwyższy wzrost PKB spośród wszystkich krajów Unii Europejskiej. Potwierdzają to dane opublikowane właśnie przez Eurostat.

    Wzrost PKB Rumunii w pierwszym kwartale wyniósł 5,6% względem analogicznego okresu w roku ubiegłym. Na podium znalazły się Polska i Litwa (w obu krajach wzrost PKB wyniósł 4,1%). O sukcesie mogą też mówić Łotysze (3,9%), Węgrzy (3,7%) i Bułgarzy (3,4%). Średnia dla całej Unii Europejskiej wyniosła 2,0%.

    Dla porównania, w strefie euro dynamika wzrostu uległa delikatnemu zmniejszeniu. Pomiędzy pierwszym kwartałem 2016 a 2017 roku kraje używające posługujące się wspólną walutą zanotowały wzrost o 1,7%. Ujemny wynik zanotowano jedynie w Grecji (-0,5%).

    W porównaniu do ostatniego kwartału 2016 roku, Rumunia również zanotowała największy wzrost gospodarczy (1,7%). Tuż za nią uplasowała się Finlandia (1,6%), Łotwa (1,5%) i Litwa (1,4%). W tym samym okresie gospodarka Unii Europejskiej i strefy euro urosły o 0,5%.

    Czytaj też:

    Oficjalne dane: Rumunia z największym wzrostem PKB w EU w 2016 roku [09.03]

    Rumunia z nadwyżką budżetową po pierwszym kwartale [26.04]

    Eurostat: Rekordowe płace w Rumunii [03.04]

    Najbiedniejsze regiony w EU. Zobacz wyniki Rumunii [04.04]

  • Kolejny efekt niższych podatków. Handel detaliczny rośnie o 7,8%

    Dane opublikowane przez Narodowy Urząd Statystyczny (Institutul Național de Statistică; INS) dotyczą pierwszej połowy bieżącego roku. W porównaniu z analogicznym okresem w roku ubiegłym zarejestrowano zdecydowane ożywienie w handlu detalicznym, które wyniosło niemal 8%.

    Warto zauważyć, że handel nie rósł równomiernie. Największy wzrost odnotowano w przypadku paliwa, którego w danym okresie kupowano aż o 10,9% więcej niż przed rokiem. O 3,5% wzrosła natomiast konsumpcja artykułów spożywczych - w tej grupie znalazł się także alkohol i tytoń. W przypadku pozostałych produktów odnotowano wzrost rzędu 10,1%. Zestawienie nie bierze jednak pod uwagę zakupów pojazdów silnikowych - a tutaj Rumunia także odnosi spore sukcesy

    Do wzrostu konsumpcji przyczyniły się między innymi obniżki podatków, na przykład obniżenie podstawowej stawki VAT do poziomu 19% wraz z początkiem 2017 roku. Jednocześnie w Rumunii cały czas rosną płace, co także wpływa na zwiększone obroty w handlu detalicznym. Za pół roku okaże się, czy przeprowadzone wcześniej reformy pozwolą na pobicie rekordu z 2016 roku, kiedy to handel detaliczny wzrósł aż o 13,5% względem poprzedniego roku.

    Czytaj też:

    Efekt obniżki podatków? Od początku roku w Rumunii otwarto 63 tysiące nowych firm

    Eurostat: Rumunia po raz kolejny z najwyższym wzrostem PKB

    Rekordowa sprzedaż Dacii w pierwszym półroczu 2017 roku

    Po czterech miesiącach Rumunia z nadwyżką w wys. 1,35 mld RON

  • Ministerstwo Finansów: ciąg dalszy reform

    Unifikacja stawek dla kilkudziesięciu podatków, zmniejszenie podatku dochodowego czy system internetowych rozliczeń z fiskusem - to tylko niektóre z pomysłów zwycięskiej PSD na reformy gospodarcze. A to wszystko przy utrzymaniu wzrostu PKB na poziomie powyżej 5 procent, przy jednoczesnym niskim deficycie budżetowym. Przed Viorelem Ştefanem, nowym ministrem finansów, stoi nie lada wyzwanie.

    Miniony rok upłynął pod znakiem reform gospodarczych wprowadzanych przez rząd Daciana Cioloșa. Obecny rząd, na którego czele stanął Sorin Grindeanu, najwyraźniej zamierza kontynuować proces obniżania podatków. Plany na najbliższe lata są bardzo ambitne. Zakładają bowiem dalsze cięcia mające na celu uzdrowienie rumuńskiej gospodarki. Zmiany mają wejść w życie już na początku 2018 roku. Czego możemy się spodziewać?

    Przede wszystkim minister finansów zapowiedział redukcję podatku dochodowego. Zamiast obecnych 16%, mieszkańcy Rumunii będą płacić jedynie dziesięcioprocentowy podatek. Co więcej, kwota wolna od podatku zostanie ustalona na poziomie 2000 RON i będzie dotyczyła również emerytur. Obecnie kwota wolna od podatku w Rumunii zmienia się w zależności od wysokości zarobków i obowiązuje osoby zarabiające od 0 do 3000 RON miesięcznie - przy czym obecnie do pułapu 2000 RON nie będą już oddawać fiskusowi żadnych pieniędzy. Małą rewolucję czeka także rynek nieruchomości. Od marca bieżącego roku przy handlu nieruchomościami wartymi mniej niż sto tysięcy euro (obecnie ok. 450 tys. RON) będzie bowiem obowiązywała zerowa stawka VAT.

    Minister finansów chce także, aby obywatele mieli jak najszerszą możliwość płacenia podatków online, co ma zmniejszyć biurokrację i zachęcić do regulowania zobowiązań wobec fiskusa. Viorel Stefan zapowiedział przy tym, że podatki które nie będą mogły być opłacane przez internet będą likwidowane. Kolejną zachętą do płacenia coraz niższych danin ma być unifikacja ich stawek. W pierwszej kolejności ujednolicenie ma dotyczyć około pięćdziesięciu danin.

    Zapowiedzi rumuńskiego ministra finansów są bardzo ambitne. Zwłaszcza, że jednocześnie chce on podtrzymać obecne świetne wyniki ekonomiczne Rumunii. Deficyt budżetowy ma zostać utrzymany na poziomie 3% PKB, przy ponad pięcioprocentowym wzroście gospodarczym (obecnie Rumunia notuje najwyższy wskaźnik wzrostu gospodarczego spośród wszystkich krajów Unii Europejskiej).

    Zdjęcie: www.digi24.ro

  • Największy rumuński koncern paliwowy zanotował trzykrotnie większy zysk w pierwszym półroczu 2017 roku

    Od stycznia do czerwca bieżącego roku koncern OMV Petrom zanotował zysk przekraczający 1,2 miliarda RON. Oznacza to trzykrotny wzrost dochodów względem analogicznego okresu w roku ubiegłym, kiedy przedsiębiorstwo zarobiło 408 milionów RON.

    Jak tłumaczy Mariana Gheorghe, prezes zarządu OMV Petrom, obecna sytuacja wynika nie tylko z działań firmy, ale również korzystnej sytuacji na ekonomicznej związanej z cenami surowców:

    - W trakcie pierwszych sześciu miesięcy 2017 roku przekształciliśmy korzystne warunki rynkowe w solidne wyniki operacyjne i finansowe. Dużym wsparciem były zwiększające sięceny ropy, mocne marże przy rafinacji i wyższe zapotrzebowanie na nasze produkty. Dodatkowo, kontynuowaliśmy naszą ścisłą dyscyplinę związaną z wydatkami - powiedziała Mariana Gheorghe.

    W efekcie, przychody koncernu w danym okresie wyniosły około 3 miliardy RON, co oznacza wzrost o ok. 70%. Teraz władze firmy zamierzają skupić się na jej głównej działalności związaną z wydobyciem, przetwórstwem i sprzedażą paliw. Zapowiedzią tych działań była umowa, która doprowadziła do sprzedaży fermy wiatrowej w miejscowości Dorobanțu (jud. Constanța)

    Założona w 1991 roku spółka została sprywatyzowana w 2004 roku, kiedy to 51% udziałów zakupił austriacki koncern OMV. Petrom posiada obecnie największą sieć stacji benzynowych w Rumunii. Firma jest także obecna w wielu innych krajach. W Republice Mołdawii jest to druga pod względem wielkości sieć stacji benzynowych (31%). Marka posiada też mocną pozycję między innymi w Bułgarii, Serbii i Czarnogórze.

    Fot. Rafineria w Petrobrazi. Źródło: OMV Petrom

  • Nawet 5,7% wzrostu gospodarczego?

    Na tyle Narodowa Komisja Prognoz (Comisia Naţională de Prognoză) oszacowała wzrost PKB Rumunii w 2020 roku. Wprawdzie nie sposób jest przewidzieć, jak będzie się rozwijać gospodarka w przeciągu kilku kolejnych lat, ale prognozy krótkoterminowe również są bardzo optymistyczne. Wzrost gospodarczy w bieżącym roku ma na przykład osiągnąć wartość 5,2%, co oznacza korektę pierwotnych założeń o dziewięć punktów procentowych.

    Podobnie zrewidowano prognozy na rok 2018. Eksperci z CNP spodziewają się bowiem, że gospodarka urośnie wtedy o 5,5% względem początkowo zakładanych 4,5%. Im dalej w przyszłość wybiegają założenia rumuńskich ekonomistów, tym bardziej optymistyczny rysuje się obraz tamtejszej gospodarki. W 2019 PKB ma bowiem urosnąć o 5,7% (pierwotnie wzrost miał wynieść 4,7%), a we wspomnianym 2020 roku 5,7% (zamiast 4,2%). A wszystko to przy niskiej inflacji, oscylującej pomiędzy 1,4 a 1,9%.

    Krytycy wskazują, że zależna od rządu Komisja Prognoz musiała zawyżyć swoje założenia, gdyż obecny rząd bazował na tych wartościach podczas tworzenia budżetu. O wzroście powyżej 5% wspominał między innymi Sorin Grindeanu tuż po objęciu funkcji premiera. Tymczasem niezależni eksperci zdają się nie podzielać optymizmu obecnego rządu. Przynajmniej jeśli chodzi o liczby, bo nawet bardziej wstrzemięźliwa ocena rumuńskiej gospodarki opublikowana niedawno przez The Economist plasuje ten kraj na pierwszym miejscu pod względem wzrostu PKB. W tym wypadku mowa była jednak nie o pięcioprocentowym, a "zaledwie" 3,4-procentowym wzroście gospodarczym w 2017 roku.

  • Nowy rok, nowe (niższe) stawki VAT

    Rumuni pójdą jutro do pracy po długim noworocznym weekendzie. Gdy zajrzą do sklepów, czeka ich jednak miła niespodzianka - odczują bowiem efekt obniżki podstawowej stawki VAT, która właśnie zmalała z 20 na 19%.

    Obniżka jest efektem decyzji rządu Daciana Cioloșa, który rządził krajem przez ostatni rok. Wprawdzie PSD, która będzie wraz z ALDE tworzyć nowy rząd, obiecała jeszcze większą obniżkę (do 18%), lecz trzeba będzie na nią poczekać do początku 2018 roku. Jeżeli zmiana ta dojdzie do skutku, podstawowa stawka tego podatku będzie jedną z najniższych w Unii Europejskiej - a z pewnością najniższą spośród większych krajów (mniejsze stawki obowiązują m. in. na Cyprze, w Liechtensteinie czy Luksemburgu).

    Niższy VAT obniży ceny produktów nieżywnościowych, a także m. in. alkoholu i papierosów. Jaki będzie wpływ tej decyzji na gospodarkę kraju? Trudno przewidzieć. Poprzednie cięcia napędziły wprawdzie konsumpcję, aczkolwiek jednocześnie zanotowano mniejsze wpływy do budżetu.

    Obecna obniżka VAT-u to kolejna odsłona liberalizacji rumuńskiego systemu podatkowego. Przypomnijmy, że w czerwcu 2015 roku wprowadzono obniżoną stawkę na żywność (z 24 do 9%), zaś wraz z początkiem 2016 roku zmniejszono stawkę podstawową (z 24 do 20%). Obecna obniżka, choć wprowadzona przez rząd Cioloșa, została zastosowana również z woli obecnej koalicji. Czyżby Rumunię czekały więc dalsze zmiany?

  • Obroty na rumuńskiej GPW o prawie 50% w górę

    W pierwszej połowie na rumuńskiej giełdzie papierów wartościowych (Bursa de Valori București; BVB) wartość obrotu akcjami wyniosła 1,39 mld euro, co oznacza wzrost o 49,8% względem analogicznego okresu w roku ubiegłym.

    Mniej imponująco wyglądają wyniki na lipiec bieżącego roku. Obroty w tym czasie wyniosły "zaledwie" 142,5 mln euro. Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, że oznacza to wzrost rzędu 59,4% względem lipca 2016 roku, kiedy to obroty na giełdzie obliczono na 91,1 mln euro.

    Ludwik Sobolewski, który od 2013 roku pełni funkcję dyrektora generalnego bukaresztańskiej giełdy (od 2006 do 2013 roku był prezesem zarządu warszawskiej GPW) zwraca uwagę na fakt, że rumuńska Giełda Papierów Wartościowych jest drugą pod względem rynku kapitałowego w tej części Europy.

    Obecnie na bukaresztańskiej giełdzie notowanych jest 86 spółek. Pod tym względem jest ona na szesnastym miejscu pośród europejskich rynków.

  • Od 1 września w Rumunii wzrośnie akcyza na paliwo

    Podwyżkę akcyzy na paliwa ogłosiło właśnie rumuńskie ministerstwo finansów. Przewiduje się, że litr benzyny oraz oleju napędowego zdrożeje nawet o 0,45 leja. Oznacza to, że tankując 45-litrowy bak paliwa będzie trzeba zapłacić ponad 20 lei więcej niż obecnie.

    Najwięcej, bo aż o 22%, wzrośnie akcyza na benzynę. Stawka podatku obejmującego olej napędowy ulegnie zaś zwiększeniu o 14%. Ministerstwo finansów tłumaczy swoją decyzję faktem, że obecnie w Rumunii paliwa objęte są jedną z najniższych stawek akcyzy spośród wszystkich krajów Unii Europejskiej. Nie bez znaczenia jest także fakt, że budżet zarejestrował przychody niższe o niemal 768 mln lei. To z kolei spowodowane jest faktem, że od 1 stycznia 2017 roku obowiązuje niższa stawka akcyzy, wprowadzona jeszcze przez rząd Daciana Cioloșa.

    Proponowane stawki akcyzy:
    Benzyna bezołowiowa - 2035 RON / 1000 litrów (obecnie 1656 RON / 1000 litrów)
    Olej napędowy - 1897,08 RON / 1000 litrów (obecnie 1518 RON / 1000 litrów)

    Według portalu e-petrol.pl obecnie litr benzyny Pb95 kosztuje w Rumunii średnio 4,45 RON (4,15 PLN). Litr oleju napędowego to z kolei wydatek 4,55 RON (4,24 PLN). Dla porównania, według tego samego źródła w Polsce ceny paliw kształtują się odpowiednio na poziomie 4,44 i 4,26 PLN.

    Fot. www.rompetrol.com

  • Oficjalne dane: Rumunia z największym wzrostem PKB w EU w 2016 roku

    Według Eurostatu Rumunia osiągnęła w 2016 roku wzrost gospodarczy w wysokości 4,8% względem roku 2015. Potwierdziły się tym samym wcześniejsze prognozy, które stawiały tamtejszą gospodarkę w pozycji lidera w całej Unii Europejskiej.

    Rumunia wraz ze wzrostem rzędu 4,8% jest niekwestionowanym w Unii Europejskiej. Znajdująca się w zestawieniu na drugim miejscu Słowenia zanotowała w tym samym okresie 3,6%, a Chorwacja 3,5% wzrostu PKB. Dla porównania, średnia unijna wyniosła w 2016 roku zaledwie 1,9%, przy czym jedynie Grecja zanotowała spadek w wysokości -1,1%. Polska osiągnęła z kolei wynik 2,7%. Interesujące są również dane dotyczące wzrostu PKB pod koniec 2016 roku względem trzeciego kwartału. W Rumunii dynamika wzrostu w danym okresie wyniosła bowiem 1,3%. W tym zestawieniu liderami były zaś takie kraje jak Estonia (1,9%), Polska (1,7%) i Łotwa (1,4%).

    Eksperci nie są zgodni co do tego, jak rumuńska gospodarka będzie się rozwijała w 2017 roku. Niedawno The Economist oszacował dalszy wzrost PKB w tym kraju na 3,4%. Premier Sorin Grindeanu liczy z kolei na 5% wzrostu gospodarczego.

  • Po czterech miesiącach Rumunia z nadwyżką w wys. 1,35 mld RON

    W pierwszych czterech miesiącach zarejestrowano wpływy budżetowe wyższe o 8,4% względem analogicznego okresu w roku ubiegłym. Nadwyżka budżetowa wyniosła zaś w tym czasie 1,35 mld RON.

    Wpływy budżetowe w pierwszych czterech miesiącach wyniosły aż 80,1 miliarda RON, co oznacza wzrost o 8,4% względem roku ubiegłego. W tym czasie zanotowano zwiększenie wpływów z opodatkowania pracy (13,4%) co jest związane ze wzrostem wynagrodzeń. O 3,6% zmniejszył się natomiast dochód z podatku VAT, co jest efektem obniżenia jego stawek z 20 na 19% od stycznia bieżącego roku. W omawianym okresie zanotowano wzrost wynagrodzeń o ok. 18%. Zwiększono także o 10% wydatki na cele społeczne.

    Czytaj też:

    Rumunia z nadwyżką budżetową po pierwszym kwartale [26.04]

    Eurostat: Rumunia po raz kolejny z najwyższym wzrostem PKB [16.05]

    Leje tracą na wartości. Najniższy kurs od kilku lat [18.05]

  • Problemy na budowie autostrady Deva - Lugoj

    Autostrada A1 pomiędzy Devą a Lugoj zostanie w całości otwarta dopiero za kilka lat. Najpierw prace zostały opóźnione przez niedopełnienie spraw formalnych. Teraz budowlańcy zmagają się z problemami wynikającymi z osuwającym się terenem.

    Problemy pojawiły się na odcinku w okolicy Holdea, gdzie wykonawcą jest firma Teloxim. Ziemia osunęła się w miejscu, w którym wznoszony jest wiadukt mający służyć za przejście dla zwierząt. Prawdopodobną przyczyną zaistniałej sytuacji jest zastosowanie złej jakości materiału służącego do utwardzenia terenu. Sprawa jest badana przez specjalny zespół, który zdecyduje o dalszych działaniach.

    To nie pierwsze opóźnienie przy budowie autostrady A1 Deva - Lugoj. Wykonawcy tego odcinka zostali wyłonieni już w 2013 roku, jednak ostatecznie prace ruszyły z ogromnym opóźnieniem. Do tego, wykonawcy rozpoczęli je bez posiadanych odpowiednich zezwoleń. Dlatego też budowę wstrzymano w 2015 roku, aby zaprojektować nie uwzględnione w projekcie bariery i naziemne przejścia dla zwierząt. Mimo to, niektóre elementy trasy zostały ukończone. Krótki odcinek otwarto w marcu bieżącego roku, kolejny fragment zostanie oddany do użytku w sierpniu. Cała autostrada na trasie Deva - Lugoj zostanie ukończona nie wcześniej jak w 2020 roku.

    Autostrada A1 docelowo ma połączyć Bukareszt z Ploeszti, Sybinem, Aradem i granicą z Węgrami. Do ukończenia, poza omawianym fragmentem, pozostał najbardziej skomplikowany odcinek autostrady przecinający Karpaty, którym będzie można dostać się z Ploeszti do Sybina.

    Czytaj też:

    Via Carpatia coraz bliżej

  • Rekordowa sprzedaż Dacii w pierwszym półroczu 2017 roku

    Należąca do grupy Renault marka Dacia pochwaliła się właśnie wynikami za pierwsze półrocze bieżącego roku. Na całym świecie zanotowano wzrost sprzedaży wynoszący 9,3%.

    Ogółem nowych nabywców znalazło 332 845 samochodów rumuńskiej marki. Oznacza to, że Dacia posiada obecnie 2,6% udziału w rynku. Jeśli dobry trend się utrzyma, to być może uda się pobić ubiegłoroczny rekord, kiedy to na całym świecie sprzedano więcej niż 584 000 Dacii.

    Obecnie produkowanych jest pięć modeli Dacii, w wielu zróżnicowanych wariantach nadwozia. Wśród nich znajdują się prawdziwe sprzedażowe hity, takie jak modele Sandero czy Duster. W ofercie jest też Dacia Logan II, która jest najchętniej wybieranym samochodem wśród rumuńskich taksówkarzy. Model ten jest produkowany od 2004 roku, kiedy to zastąpił kultowe już Dacie 1300.

    Historia kooperacji Dacii i Renault sięga lat sześćdziesiątych XX wieku, kiedy to w komunistycznej Rumunii zaczęły powstawać modele 1100 produkowane na licencji Renault 10. Późniejsze lata przyniosły kolejne konstrukcje wzorowane na francuskich rozwiązaniach. Od 1968 roku ruszyła produkcja Dacii 1300 na licencji Renault 12. Model ten, choć po wielu zmianach, był produkowany aż do 2004 roku. Przez 35 lat bramy fabryki w Mioveni opuściło prawie 2 miliony samochodów tego typu.

    Czytaj też:

    W Mioveni powstanie muzeum Dacii

    Sprzedaż samochodów mocno w górę

  • Rekordowe zakupy samochodów w pierwszym kwartale 2017

    Pierwszy kwartał bieżącego roku upłynął pod znakiem ożywienia na rynku motoryzacyjnym. Rumuni dosłownie rzucili się do kupowania aut, co jest zjawiskiem wyraźnym w całej Unii Europejskiej. W tej beczce miodu jest jednak łyżka dziegciu, gdyż w większości przypadków chodzi o auta używane.

    Według danych zebranych przez Europejskie Stowarzyszenie Producentów Motoryzacyjnych ACEA pomiędzy styczniem a marcem w całej Unii Europejskiej zarejestrowano ponad cztery miliony (dokładnie 4 141 269) nowych samochodów osobowych, co stanowi wzrost o 8,1% względem analogicznego okresu w roku ubiegłym. W samym marcu wzrost wyniósł rekordowe 11,2%, do czego przyczyniły się między innymi Święta Wielkanocne. Długi weekend z nimi związany wypadł bowiem w tym roku w kwietniu. W Rumunii zarejestrowano od stycznia do marca 22 276 nowych samochodów, co również jest sporym sukcesem względem ubiegłorocznego wyniku. Wtedy było to bowiem 17 471 aut, co oznacza że mieliśmy do czynienia ze wzrostem rzędu 27,5% - jednym z najwyższych w Europie. Dynamiczniejsza sytuacja miała miejsce jedynie w Grecji, gdzie wzrost rzędu 37,7% przełożył się na rejestrację 21 097 aut.

    Dane nie są już tak optymistyczne, gdy porównamy je z bardziej rozwiniętymi europejskimi gospodarkami. Przykładowo, w Niemczech zarejestrowano w tym samym okresie niemal 845 tysięcy nowych samochodów, we Włoszech 582 tysiące, a we Francji 541 tysięcy. Nie trzeba jednak dokonywać porównań z największymi potęgami gospodarczymi Unii Europejskiej. Podobna liczba rejestracji nowych aut dokonała się np. w maleńkiej Słowacji (22 814; wzrost o 13,9%), czy w sąsiednich Węgrzech (24 346; wzrost o 23,6%). Dla porównania, w Polsce zarejestrowano w tym czasie 125 932 nowych aut, co oznacza wzrost o 20,3%.

    Należy jeszcze raz podkreślić, że dane prezentowane przez ACEA odnoszą się do rejestracji nowych samochodów osobowych. Pełniejsze informacje na temat kondycji rumuńskiego rynku motoryzacyjnego otrzymamy, gdy porównamy je z danymi dotyczącymi aut używanych. Dyrekcja Prawa Jazdy i Rejestracji Pojazdów (Direcția Regim Permise de Conducere și Înmatriculare a Vehiculelor; DRPCIV) opublikowała właśnie liczbę samochodów z drugiej ręki, zarejestrowanych od stycznia do marca 2017 roku. W omawianym okresie ich liczba uległa niemal podwojeniu (wzrost o 98,06%) osiągając zawrotną liczbę 128 123 sztuk.

    Wiele wskazuje więc na to, że bieżący rok będzie rekordowy pod względem liczby rejestracji samochodów w Rumunii. Jeśli obecny trend się utrzyma, to do końca roku w całym kraju nabywców znajdzie około 600 tysięcy samochodów - a szacunki te nie biorą pod uwagę nieprzerwanych wzrostów. Dla porównania, w 2016 roku w Rumunii zarejestrowano ponad 396 tys. aut, a w roku 2015 ok. 332 tys. Do lawinowego wzrostu zakupów aut używanych z pewnością przyczyniła się likwidacja akcyzy, która została zniesiona od 1 stycznia 2017 roku.

    Obecnie po rumuńskich drogach jeździ około siedmiu milionów aut, z czego niemal 5,5 mln to samochody osobowe. 1,25 mln samochodów jest zarejestrowana w samym Bukareszcie. W tej grupie dominują aut w wieku od 6 do 10 lat (ponad 345 tys.), 11 do 15 lat (ponad 300 tys.) i powyżej 20 lat (ponad 195 tys.).

  • Rok reform Daciana Cioloșa - podsumowanie

    Technokratyczny rząd Daciana Cioloșa w Polsce zasłynął z obniżek podatków i likwidacji wielu opłat, takich jak abonament radiowo-telewizyjny czy rejestr handlowy. Zobacz, jak były już premier podsumowuje ponad roczny okres swoich rządów.

    Część danych zaprezentowanych przez Cioloșa jest zasługą także poprzedniej ekipy rządzącej. Były premier wspomniał bowiem na przykład o oddaniu do użytku 160 kilometrów autostrad czy 81 procentowym wykorzystaniu przyznanych Rumunii środków unijnych w poprzednim okresie rozliczeniowym. Większość z pozostałych danych daje jednak wyobrażenie o tym, w jakim stanie znajduje się kraj po przejęciu władzy przez Sorina Grindeanu z PSD.

    Z pewnością duże wrażenie wywierają dane ekonomiczne za ostatni rok. Rumunia zanotowała w tym czasie największy wzrost gospodarczy spośród wszystkich krajów Unii Europejskiej, który wyniósł 5%. W tym samym czasie płace wzrosły zaś o rekordowe 37%, średnie dochody przypadające na jedno gospodarstwo domowe o 13%, zaś emerytury o 5%. Dodatkowo, powstało ponad 150 tys. nowych miejsc pracy, co pozwoliło zatrudnić ok. 90 tys. bezrobotnych.

    Wszystkie te dane niewątpliwie napawają optymizmem. W internecie zaroiło się od komentarzy osób, które twierdzą że Rumunia dzięki śmiałym reformom zdoła prześcignąć Polskę. Wystarczy jednak choćby porównać średnie zarobki i wysokość emerytur aby przekonać się, że kraj ten musi jeszcze poczekać aby osiągnąć nasz poziom rozwoju. Przykładowo, średnie wynagrodzenie brutto w Rumunii wyniosło w 2016 roku 2838 RON, zaś średnia wysokość emerytur wynosi zaledwie 930 RON.

    Foto: profil Daciana Cioloșa na Facebooku