Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

Testimonials

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Sandro Rosell
FC Barcelona President

Emigracja

  • "Pijany Rumun trafił przypadkiem do Londynu"? Niekoniecznie

    Informacja o obywatelu Rumunii, który miał po pijanemu przypadkiem trafić do Londynu, pojawiła się w wielu mediach - także w Polsce. Okazuje się, że zamiast zabawnej historii mieliśmy do czynienia z prawdziwym dramatem. Mieszkaniec Delești (okręg administracyjny Vaslui) najprawdopodobniej padł ofiarą handlarzy ludźmi

    Mihai Danciu miał podczas imprezy ze znajomymi założyć się, że pojedzie do Wielkiej Brytanii i znajdzie tam pracę. W mediach znalazła się informacja, że obudził się w szpitalu i tylko dzięki pochodzącej z Rumunii pielęgniarce miał zorientować się, gdzie tak naprawdę się znajduje.

    Okazuje się, że wyglądało to inaczej. Mężczyzna miał otrzymać ofertę pracy jako budowlaniec. Obiecywano mu 600 funtów wynagrodzenia oraz zakwaterowanie wraz z wyżywieniem. Na miejscu czekały na niego o wiele gorsze warunki - praca trwała 12 godzin dziennie, a obiecywane zakwaterowanie okazało się spaniem na podłodze. Do tego doszły obawy, że pracodawca nie wywiąże się ze swoich zobowiązań finansowych.

    W efekcie, Mihai Danciu zdecydował się wrócić do domu. Rozwścieczyło to jego "pracodawców", także zresztą pochodzących z Rumunii, którzy postanowili go ukarać. Chodziło o zastraszenie pozostałych pracowników, którzy godzili się na niewolniczą pracę w fatalnych warunkach. Mężczyznę związano i przez kilkanaście godzin bito. Później miał zostać upojony alkoholem i pozostawiony na ulicy na pastwę losu. Jedynie koniec historii jest podobny, gdyż nieprzytomny mężczyzna faktycznie trafił do szpitala nie wiedząc, co się z nim działo.

  • Do Rumunii trafiło ponad 500 uchodźców

    To efekt postanowień z 2015 roku. Początkowo Rumunia, podobnie jak Czechy, Finlandia, Słowacja i Węgry, sprzeciwiała się przyjęciu uchodźców z Afryki i Bliskiego Wschodu. Mimo twardego stanowiska Klausa Iohannisa, ówczesny rząd Victora Ponty zgodził się jednak na ustępstwa. Ostatecznie ustalono, że do Rumunii trafi ok. 2000 osób ubiegających się o azyl - głównie przebywających w Grecji i we Włoszech.

    Zgodnie z realizacją przyjętego programu relokacyjnego do Rumunii trafić miało początkowo ponad 6000 uchodźców. W wyniku negocjacji ustalono, że kraj ten przyjmie ok. 2000 osób, co jest kwotą niewiele wyższą od deklarowanej przez rząd liczby 1500  całym 2016 roku do Rumunii trafiło 554 uchodźców. Objęci oni zostali programem wsparcia, dzięki któremu otrzymali oni zakwaterowanie i pomoc finansową. Uchodźcy biorą też udział w programach integracyjnych.

    Do tej pory Rumunię omijała fala uchodźców z Bliskiego Wschodu, którzy docierają do Niemiec głównie szlakiem wiodącym przez Bułgarię, Serbię, Węgry i Austrię. Kraj ten jest jednak popularnym celem dla mieszkańców Mołdawii, Serbii czy Ukrainy, osiedlających się tam w poszukiwaniu pracy. Jednocześnie od momentu przyjęcia Rumunii do Unii Europejskiej w 2007 roku, parę milionów mieszkańców wyemigrowało do bogatszych krajów wspólnoty.

    Fot. Kopuła meczetu w Konstancy. Obecnie w Rumunii mieszka ok. 70 tys. wyznawców islamu. Są to głównie Tatarzy i Turcy, którzy żyją w znajdującej się nad Morzem Czarnym Dobrudży.

  • Komisja Europejska chce, aby Rumunia przyjęła więcej imigrantów

    Sprawa dotyczy realizacji postanowień z września 2015 roku oraz późniejszego porozumienia z Turcją, podjętych w wyniku kryzysu imigracyjnego. Zdecydowano wtedy o relokacji 185 tysięcy imigrantów i uchodźców przebywających w Grecji, Turcji i we Włoszech.

    Początkowo Rumunia sprzeciwiała się przyjęciu imigrantów. W końcu jednak tamtejszy rząd ustąpił, zgadzając się na relokację 4180 osób. Do tej pory do Rumunii przybyło 568 imigrantów, którzy ulokowani zostali w obozach przejściowych znajdujących się w Bukareszcie (Bucureşti), Gałaczu (Galaţi), Radowcach (Rădăuţi) i Şomcuta Mare. We wszystkich krajach Unii Europejskiej przesiedlono według tego mechanizmu 18 400 osób pochodzących z Afryki i Bliskiego Wschodu.

    Teraz Komisja Europejska chce, aby państwa unijne przyśpieszyły proces przyjmowania kolejnych imigrantów i uchodźców. Według nowych wytycznych Francja powinna przyjąć więcej osób przebywających we Włoszech, a Niemcom, Rumunii i Słowacji zalecono sprowadzenie ludzi znajdujących się w Grecji. Z kolei Belgii, Chorwacji i Hiszpanii polecono przyjąć ludzi przebywających w obu tych krajach. Według przyjętych w 2015 roku mechanizmów żadni imigranci nie trafili do Austrii, Polski i Węgier, z czego dwa ostatnie kraje odmówiły realizacji tych postanowień.

  • Prawie 5 miliardów euro dla Rumunii

    Właśnie tyle według Banku Światowego przetransferowali do kraju Rumuni mieszkający za granicą. Chodzi o pieniądze, które osoby pracujące w innych krajach wysłali swoim rodzinom

    Dane dotyczą całego 2017 roku. Po trzech latach spadków wzrosty transferów zarejestrowano w całej Europie i Azji Centralnej. Mowa o zwiększeniu transferów o 20,9% w skali roku. W przypadku Rumunii przekłada się to na kwotę 4,9 miliarda euro. Większe transfery trafiały do mieszkańców Rosji (8 miliardów) czy Ukrainy (7,9 miliarda), ale prawdziwymi rekordzistami były Indie (69 miliardów), Chiny (64 miliardy) czy Filipiny (33 miliardy). Pieniądze najczęściej transferowano ze Stanów Zjednoczonych (67 miliardów) oraz Arabii Saudyjckiej (38 miliardów). Wzrosty transferów spowodowane są zarówno wysokim kursem euro względem dolara i innych walut, jak również dobrymi wynikami ekonomicznymi krajów popularnych wśród emigrantów.

    Według danych na 2011 rok Rumunia ma niecałe 17 milionów mieszkańców. Wielu Rumunów mieszka w takich krajach jak Włochy (1,3 miliona), Hiszpania (400 tys.) czy Francja (100 tys.). Emigracja do tych krajów od lat cieszy się ogromną popularnością ze względu na pokrewieństwo językowe.