Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

Testimonials

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Sandro Rosell
FC Barcelona President

Gospodarka

  • Rekordowe zakupy samochodów w pierwszym kwartale 2017

    Pierwszy kwartał bieżącego roku upłynął pod znakiem ożywienia na rynku motoryzacyjnym. Rumuni dosłownie rzucili się do kupowania aut, co jest zjawiskiem wyraźnym w całej Unii Europejskiej. W tej beczce miodu jest jednak łyżka dziegciu, gdyż w większości przypadków chodzi o auta używane.

    Według danych zebranych przez Europejskie Stowarzyszenie Producentów Motoryzacyjnych ACEA pomiędzy styczniem a marcem w całej Unii Europejskiej zarejestrowano ponad cztery miliony (dokładnie 4 141 269) nowych samochodów osobowych, co stanowi wzrost o 8,1% względem analogicznego okresu w roku ubiegłym. W samym marcu wzrost wyniósł rekordowe 11,2%, do czego przyczyniły się między innymi Święta Wielkanocne. Długi weekend z nimi związany wypadł bowiem w tym roku w kwietniu. W Rumunii zarejestrowano od stycznia do marca 22 276 nowych samochodów, co również jest sporym sukcesem względem ubiegłorocznego wyniku. Wtedy było to bowiem 17 471 aut, co oznacza że mieliśmy do czynienia ze wzrostem rzędu 27,5% - jednym z najwyższych w Europie. Dynamiczniejsza sytuacja miała miejsce jedynie w Grecji, gdzie wzrost rzędu 37,7% przełożył się na rejestrację 21 097 aut.

    Dane nie są już tak optymistyczne, gdy porównamy je z bardziej rozwiniętymi europejskimi gospodarkami. Przykładowo, w Niemczech zarejestrowano w tym samym okresie niemal 845 tysięcy nowych samochodów, we Włoszech 582 tysiące, a we Francji 541 tysięcy. Nie trzeba jednak dokonywać porównań z największymi potęgami gospodarczymi Unii Europejskiej. Podobna liczba rejestracji nowych aut dokonała się np. w maleńkiej Słowacji (22 814; wzrost o 13,9%), czy w sąsiednich Węgrzech (24 346; wzrost o 23,6%). Dla porównania, w Polsce zarejestrowano w tym czasie 125 932 nowych aut, co oznacza wzrost o 20,3%.

    Należy jeszcze raz podkreślić, że dane prezentowane przez ACEA odnoszą się do rejestracji nowych samochodów osobowych. Pełniejsze informacje na temat kondycji rumuńskiego rynku motoryzacyjnego otrzymamy, gdy porównamy je z danymi dotyczącymi aut używanych. Dyrekcja Prawa Jazdy i Rejestracji Pojazdów (Direcția Regim Permise de Conducere și Înmatriculare a Vehiculelor; DRPCIV) opublikowała właśnie liczbę samochodów z drugiej ręki, zarejestrowanych od stycznia do marca 2017 roku. W omawianym okresie ich liczba uległa niemal podwojeniu (wzrost o 98,06%) osiągając zawrotną liczbę 128 123 sztuk.

    Wiele wskazuje więc na to, że bieżący rok będzie rekordowy pod względem liczby rejestracji samochodów w Rumunii. Jeśli obecny trend się utrzyma, to do końca roku w całym kraju nabywców znajdzie około 600 tysięcy samochodów - a szacunki te nie biorą pod uwagę nieprzerwanych wzrostów. Dla porównania, w 2016 roku w Rumunii zarejestrowano ponad 396 tys. aut, a w roku 2015 ok. 332 tys. Do lawinowego wzrostu zakupów aut używanych z pewnością przyczyniła się likwidacja akcyzy, która została zniesiona od 1 stycznia 2017 roku.

    Obecnie po rumuńskich drogach jeździ około siedmiu milionów aut, z czego niemal 5,5 mln to samochody osobowe. 1,25 mln samochodów jest zarejestrowana w samym Bukareszcie. W tej grupie dominują aut w wieku od 6 do 10 lat (ponad 345 tys.), 11 do 15 lat (ponad 300 tys.) i powyżej 20 lat (ponad 195 tys.).

  • Rok reform Daciana Cioloșa - podsumowanie

    Technokratyczny rząd Daciana Cioloșa w Polsce zasłynął z obniżek podatków i likwidacji wielu opłat, takich jak abonament radiowo-telewizyjny czy rejestr handlowy. Zobacz, jak były już premier podsumowuje ponad roczny okres swoich rządów.

    Część danych zaprezentowanych przez Cioloșa jest zasługą także poprzedniej ekipy rządzącej. Były premier wspomniał bowiem na przykład o oddaniu do użytku 160 kilometrów autostrad czy 81 procentowym wykorzystaniu przyznanych Rumunii środków unijnych w poprzednim okresie rozliczeniowym. Większość z pozostałych danych daje jednak wyobrażenie o tym, w jakim stanie znajduje się kraj po przejęciu władzy przez Sorina Grindeanu z PSD.

    Z pewnością duże wrażenie wywierają dane ekonomiczne za ostatni rok. Rumunia zanotowała w tym czasie największy wzrost gospodarczy spośród wszystkich krajów Unii Europejskiej, który wyniósł 5%. W tym samym czasie płace wzrosły zaś o rekordowe 37%, średnie dochody przypadające na jedno gospodarstwo domowe o 13%, zaś emerytury o 5%. Dodatkowo, powstało ponad 150 tys. nowych miejsc pracy, co pozwoliło zatrudnić ok. 90 tys. bezrobotnych.

    Wszystkie te dane niewątpliwie napawają optymizmem. W internecie zaroiło się od komentarzy osób, które twierdzą że Rumunia dzięki śmiałym reformom zdoła prześcignąć Polskę. Wystarczy jednak choćby porównać średnie zarobki i wysokość emerytur aby przekonać się, że kraj ten musi jeszcze poczekać aby osiągnąć nasz poziom rozwoju. Przykładowo, średnie wynagrodzenie brutto w Rumunii wyniosło w 2016 roku 2838 RON, zaś średnia wysokość emerytur wynosi zaledwie 930 RON.

    Foto: profil Daciana Cioloșa na Facebooku

  • Rumunia chce kupić system rakietowy Patriot

    Taką wolę wyraził szef rumuńskiego sztabu generalnego gen. Nicolae Ciucă, podczas konferencji poświęconej wspólnym ćwiczeniom amerykańskich i rumuńskich żołnierzy. Sekretarz stanu Florin Vladica potwierdził, że zapytanie w tej sprawie zostało już oficjalnie przekazane stronie amerykańskiej.

    Generał Ciuca wyraził nadzieję, że prace nad pozyskaniem nowoczesnych systemów rakietowych rozpoczną się jeszcze w bieżącym roku. W rumuńskich mediach pojawiły się przy tym porównania do Polski, która zamierza pozyskać osiem systemów za kwotę 7,6 mld dolarów. Rumuński rząd zamierza przeznaczyć 4 mld na zakup siedmiu systemów i kolejne 2 mld na dodatkowy sprzęt przeciwlotniczy.

    Patriot to rakietowy system naziemny służący do zestrzeliwania helikopterów, samolotów, a także pocisków rakietowych. Póki co system ten, obok armii amerykańskiej, używają także siły zbrojne Arabii Saudyjskiej, Grecji, Hiszpanii, Holandii, Izraela, Japonii, Korei Południowej, Kuwejtu, Niemiec, Tajwanu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

    Rumunia nie po raz pierwszy deklaruje chęć wzmocnienia swoich sił zbrojnych. Już w styczniu premier Sorin Grindeanu zapowiedział, że 2% PKB będzie przeznaczone na armię, co jest zgodne z obecnymi zaleceniami NATO. Decyzją poprzedniego gabinetu był natomiast zakup dwunastu myśliwców F-16 i czterech korwet wielozadaniowych, które pojawią się w rumuńskiej armii w najbliższych latach.

    Fot. Darkone, licencja CC BY-SA 2.5

  • Rumunia liderem wzrostu płac w UE

    Takie dane przedstawił niedawno Eurostat. Nie zaprezentowano jeszcze informacji dotyczących czwartego kwartału bieżącego roku, ale już teraz wiadomo że Rumunia jest liderem pod względem wzrostu płac w całej Unii Europejskiej.

    Według Europejskiego Urzędu Statystycznego płace w trzecim kwartale 2016 roku wzrosły średnio o 1,9% w porównaniu do analogicznego okresu w roku ubiegłym. Jeszcze gorzej było w strefie euro, gdzie zaobserwowano wzrost rzędu zaledwie 1,5%. Oznacza to jednak nieznaczną poprawę względem drugiego kwartału, kiedy to płace zwiększyły się odpowiednio 1,4 i 1,0%.

    Co ciekawe, najwyraźniejszy wzrost płac zaobserwowano w Rumunii. Uległy one zwiększeniu aż o 14,7% względem roku ubiegłego, co jest na tle pozostałych krajów istnym rekordem. Wystarczy wspomnieć, że znajdujące się na drugim miejscu Czechy odnotowały wzrost wynoszący "zaledwie" 9%. Na podium znalazła się także Bułgaria - 8,4% wzrostu. W Polsce zaobserwowano w tym samym czasie wzrost płac wynoszący niewiele poniżej 5%.

    To nie pierwszy raz, gdy Rumunia odnotowuje tak dobre wyniki. Równie optymistycznie wyglądają bowiem dane za poprzednie okresy 2016 roku. W pierwszym kwartale wzrost płac wyniósł 12%, w drugim natomiast 13,4%. Osiągnięty właśnie wynik oznacza więc kolejny z rzędu wzrost. Z niecierpliwością czekamy na dane dotyczące ostatniego kwartału mijającego roku.

  • Rumunia na 44-tym miejscu w rankingu Global Firepower

    Coroczne zestawienie pokazuje siłę militarną poszczególnych krajów, która mierzona jest na podstawie wielu czynników. W tym roku Rumunia zajęła w nim 44-te miejsce spośród stu dwudziestu siedmiu krajów, co lokuje ją pomiędzy Syrią a Etiopią.

    W zestawieniu wzięto pod uwagę szereg czynników, na pierwszy rzut oka niekoniecznie kojarzonymi z siłą militarną. Wśród nich jest na przykład wielkość państwa, jego zaludnienie, dostęp do najważniejszych surowców naturalnych czy pozycja ekonomiczna. Nie jest brany natomiast arsenał broni niekonwencjonalnej, takiej jak bomby nuklearne. Na pierwszym miejscu rankingu znalazły się Stany Zjednoczone. Na podium znaleźć też można Rosję i Chiny.

    Dość odległe miejsce Rumunii może zaskakiwać. Atutem kraju jest z pewnością dostęp do jednych z największych w Europie (38 miejsce na świecie) zasobów ropy, a także względnie rozbudowana sieć kolejowa (21 miejsce). Słabe punkty Rumunii to natomiast niewielki budżet obronny (64 miejsce) i liczebność armii, którą tworzy zaledwie 75 tysięcy aktywnych żołnierzy (56 miejsce).

    Jak zatem prezentują się poszczególne rodzaje rumuńskich sił zbrojnych? Powyżej wspomniano, że aktywnych zawodowo żołnierzy jest w Rumunii zaledwie 75 tys. Do tego doliczyć jednak należy kolejnych 80 tys. rezerwistów i ponad 9 milionów mężczyzn w wieku poborowym. Ranking wyszczególnia też podstawowe typy uzbrojenia, takie jak liczbę czołgów (827), wyrzutni rakiet (188) czy samolotów (134). Należy jednak wziąć poprawkę na fakt, że wśród wymienionego uzbrojenia można nadal spotkać sporo sprzętu pamiętającego minioną epokę.

    Z drugiej strony, Rumunia wciąż inwestuje w armię. W tym roku przyjęto budżet, który przewiduje 2% PKB na zbrojenia. Zapowiedziano też szereg nowych inwestycji, takich jak zakup kolejnych myśliwców F-16, korwet, a ostatnio nawet wyrzutni rakiet Patriot.

  • Rumunia po raz kolejny liderem wzrostu PKB w Europie

    Najnowsze dane dotyczące wzrostu gospodarczego w Unii Europejskiej opublikował właśnie Eurostat. Rumunia kolejny raz z rzędu uplasowała się na pierwszym miejscu spośród państw wspólnoty, notując wynik wynoszący 5,7% - czyli więcej, niż wynosiły oczekiwania rządu na początku bieżącego roku.

    Projekt budżetu uchwalony na początku lutego zakładał, że rumuńska gospodarka będzie się rozwijała w tempie 5% w skali roku. Prezydent Klaus Iohannis oceniał wtedy, że założenia ustawy są "problematyczne i ryzykowne". Okazało się, że dotychczasowy wzrost gospodarczy jest jeszcze wyższy, niż pierwotne założenia rządu.

    Według danych opublikowanych przez Eurostat, w drugim kwartale 2017 roku rumuńska gospodarka rozwijała się w tempie 5,7% względem analogicznego okresu w roku ubiegłym. Tuż za Rumunią w zestawieniu znalazła się Łotwa (4,8%). Pierwszą trójkę zamykają natomiast Czechy z wynikiem 4,5%. Polska znalazła się na czwartym miejscu. Przez ostatni rok nasza gospodarka rosła w tempie 4,4%.

    W badanym okresie PKB na terytorium Unii Europejskiej rosło w tempie 2,3%, czyli nieco szybciej niż w strefie euro (2,2%). Największą dynamiką wzrostu względem pierwszego kwartału 2017 roku wykazała się czeska gospodarka, która rosła w tym czasie w tempie 2,3%.

    Eurostat: Rumunia po raz kolejny z najwyższym wzrostem PKB

    Oficjalne dane: Rumunia z największym wzrostem PKB w EU w 2016 roku

  • Rumunia razem z Grupą Wyszehradzką walczy z podwójnymi standardami w UE

    Chodzi o sprzedaż produktów gorszej jakości do krajów Europy Wschodniej, co od dłuższego czasu było dyskutowane przez regionalnych polityków. Proceder tłumaczony jest przez koncerny innymi upodobaniami żywieniowymi w różnych państwach. Opinii tej sprzeciwiają się miejscowe służby sanitarne.

    Skandal związany z podwójnymi standardami wybuchł na przełomie 2016 i 2017 roku, czego efektem było powołanie specjalnego zespołu do zbadania sprawy. Teraz Rumunia wraz z pozostałymi krajami regionu wyszła z wnioskiem o wprowadzenie regulacji mających na celu zapobieganie podobnym sytuacjom.

    Działania Grupy Wyszehradzkiej, do której oprócz Polski należą Węgry, Czechy i Słowacja, zostały wsparte przez inne kraje regionu. Oprócz Rumunii, do walki z podwójnymi standardami włączyli się też Bułgarzy, Chorwaci i Słoweńcy. Skandal wybuchł w ubiegłym roku, kiedy to o sprawie została poinformowana Komisja Europejska. Efektem było dofinansowanie kilku lokalnych agencji zajmujących się problemem kwotą miliarda euro.

  • Rumunia w TOP20 krajów pod względem prędkości internetu

    Tak wynika z badań przeprowadzonych przez serwis cable.co.uk. Brytyjczycy przeanalizowali testy łączy internetowych w 189 krajach świata. Rumunia znalazła się na osiemnastym miejscu zestawienia.

    Ranking powstał na bazie 63 milionów testów przeprowadzonych przez internautów z całego świata. Testy trwały przez dwanaście miesięcy, do maja bieżącego roku. Prędkość internetu sprawdzano pod względem prędkości pobierania danych. Dla lepszego zobrazowania wyników sprawdzono też, ile w poszczególnych krajach zajmuje ściągnięcie z sieci standardowego filmu w jakości HD, którego wielkość wynosi 7,5 gigabajta.

    Okazało się, że konkurencja została zdeklasowana przez Singapur, gdzie średnia prędkość internetu została ustalona na 55,13 Mbps - niemal o 15 megabajtów więcej od znajdującej się na drugim miejscu Szwecji (40,16 Mbps). Na podium załapali się jeszcze mieszkańcy Tajwanu, gdzie średnia prędkość internetu została oceniona na 34,4 Mbps.

    Rumunia, z wynikiem 21,33 Mbps, uplasowała się na osiemnastym miejscu. Spośród europejskich krajów szybszym internetem mogą pochwalić się (oprócz wspomnianych już Szwedów) Duńczycy, Holendrzy, Łotysze, Norwegowie, Belgowie, Szwajcarzy, Litwini, Estończycy, Węgrzy i Portugalczycy.

    Pełne zestawienie znaleźć można w dokumencie pod tym linkiem

  • Rumunia wyda w najbliższych latach 10 mld euro na zbrojenia

    Znamy plany rumuńskiego rządu dotyczące zakupu nowego uzbrojenia. Zwiększenie budżetu armii do 2% PKB pozwoli między innymi na zakup myśliwców wielozadaniowych, zestawów rakietowych i korwet. Do 2026 roku wydanych zostanie na ten cel niemal 10 mld euro.

    Ponad trzy miliardy euro będzie kosztowało pozyskanie siedmiu zestawów Patriot. Oznacza to, że Rumuni pozyskają wyrzutnie rakiet taniej niż Polacy. Wiąże się to z faktem, że zdecydowano się na zakup broni posiadającej prostszą konfigurację. Kolejne inwestycje wiążą się z pozyskaniem czterech korwet wielozadaniowych i dwunastu myśliwców F-16, co zapowiadano już kilka miesięcy temu. Obecnie rząd zapowiedział jednak, że w najbliższej przyszłości rumuńskie siły powietrzne zostaną wzmocnione jeszcze większą liczbą myśliwców. Ambitny plan zakłada, że do 2022 roku Rumunia będzie dysponowała łącznie sześćdziesięcioma myśliwcami, co pozwoli zastąpić przestarzałe samoloty MiG-21.

    Na tym nie koniec planów modernizacji rumuńskiej armii. Wzrośnie też potencjał sił lądowych, na wyposażenie których trafią między innymi nowoczesne transportery opancerzone. Minister obrony narodowej Adrian Ţuţuianu podpisał też list intencyjny, w którym strona rumuńska deklaruje chęć zakupu od USA helikopterów szturmowych.

    Czytaj też:

    Rumunia na 44-tym miejscu w rankingu Global Firepower

  • Rumunia z nadwyżką budżetową po pierwszym kwartale

    Jak poinformowało ministerstwo finansów, w pierwszym kwartale zanotowano nadwyżkę budżetową w wysokości ponad 1,5 mld RON. Stało się to dzięki wzrostowi wpływów z podatków, pomimo jednoczesnemu zwiększeniu nakładów na usługi publiczne, takie jak służba zdrowia czy edukacja.

    W porównaniu do analogicznego okresu z 2016 roku, wpływy do budżetu wzrosły ok. 3 mld RON. O 7,1% zwiększyły się natomiast wpływy z podatków, osiągając w minionym kwartale poziom 59,53 mld RON. Zanotowano między innymi wzrost w ściągalności podatku dochodowego (15,8%) czy składek ubezpieczeniowych (14,8%), co można wiązać z obniżkami danin wprowadzonych w efekcie ubiegłorocznych reform.

    Ciekawe jest zestawienie wpływów z podatku VAT, którego stawki uległy w ostatnich latach obniżkom. Jeszcze na początku 2016 roku dochody z tytułu podatku, którego stawka została zmniejszona z 24 na 20%, spadły o 9,1%. Teraz, mimo zmniejszenia stawki podstawowej do 19%, zanotowano z kolei wpływy wynoszące ok. 2,5% w skali roku.

    Większe wpływy z podatków szły w parze ze zwiększonymi o ponad 10% wydatkami. W ramach realizowanego budżetu o 9,7% wzrosły na przykład nakłady na opiekę społeczną. Zwiększono też o 16,4% pensje dla pracowników państwowej służby zdrowia i publicznego szkolnictwa.

    Czytaj też: Oficjalne dane: Rumunia z największym wzrostem PKB w EU w 2016 roku

  • Rumunia zanotuje w 2017 roku największy wzrost gospodarczy w całej Unii Europejskiej

    Rumunia może liczyć nawet na 3,4% wzrostu gospodarczego w 2017 roku, co oznacza najlepszy wynik spośród wszystkich krajów Unii Europejskiej. Tak wynika z analizy, którą zaprezentował tygodnik "The Economist". Czyżby był to efekt przeprowadzanych w kraju reform? Najpewniej tak, bo jak informuje tygodnik, motorem napędowym rumuńskiej gospodarki jest zwiększona konsumpcja.

    Wiele wskazuje na to, że Rumunia zanotuje kolejny, ósmy już rok wzrostów Produktu Krajowego Brutto z rzędu. Jeżeli prognozy się sprawdzą, PKB per capita wyniesie w przyszłym roku 10335 USD. Dla porównania, w Polsce wskaźnik ten jest obecnie na poziomie 14580 USD.

    Prezentowane wyniki robią jeszcze większe wrażenie w porównaniu do innych krajów Unii Europejskiej. Wzrost PKB Wielkiej Brytanii jest na przykład szacowany na zaledwie 0,6%. Nieco lepiej wygląda sytuacja we Francji i w Niemczech, które według The Economist zanotują wzrost w wysokości odpowiednio 0,9 i 1,1%. Tuż za Rumunią uplasowała się natomiast Turcja (3,3%) oraz Bułgaria (3,2%). Wzrost polskiego PKB w 2017 roku szacowany jest na 2,9%.

  • Rumuński producent alkoholi zainwestuje 100 mln dolarów w USA

    Należąca do urodzonego w Syrii Nawafa Salameha grupa Alexandrion wybuduje w okolicach Nowego Jorku destylarnię, w której zatrudnienie znajdzie około czterystu pracowników. Pozwoli ona na wytwarzanie słynnych koniaków wedle oryginalnej receptury.

    Inwestycja to efekt kilkuletnich obserwacji amerykańskiego rynku. W efekcie, budowa zakładu ruszy już w przeciągu kilku miesięcy. Być może już w tym roku zostaną tam wytworzone pierwsze alkohole - w tym koniak Alexandrion, flagowy produkt firmy. Przedstawiciele spółki liczą na to, że jest to początek ich obecności na tamtejszym rynku.

    Alexandrion Grup jest największym producentem alkoholi wysokoprocentowych w Rumunii. Założona w 1994 roku przez pochodzącego z Syrii Nawafa Salameha firma posiada obecnie dwa zakłady produkcyjne (w okręgu administracyjnym Prahova i Suceava) gdzie produkowanych jest łącznie ponad trzydzieści gatunków alkoholi.

  • Rumuński Superbet w Polsce. Jerzy Dudek twarzą marki

    Rumuńska firma bukmacherska Superbet otrzymała licencję polskiego ministerstwa finansów i  może oficjalnie rozpocząć działalność w Polsce. Do roku na terenie kraju ma powstać pierwszych 50 agencji. Już w tym tygodniu pojawią się między innymi w Warszawie, Wrocławiu, Poznaniu, Krakowie, Katowicach i Gdańsku

    Superbet uzyskał licencję na działalność w Polsce już w październiku. Otwierane właśnie agencje to dopiero początek inwestycji na polskim rynku, który dla firmy jest bardzo obiecujący:

    - Mamy nadzieję, że do Mistrzostw Świata w piłce nożnej w 2018 roku będziemy mieli już sto agencji. Na początku przyszłego roku prawdopodobnie otrzymamy też licencję online z możliwością uruchomienia strony superbet.pl - powiedział Vlad Ardeleanu, dyrektor generalny Superbet Romania.

    Twarzą marki Superbet w Polsce będzie Jerzy Dudek - bramkarz znany między innymi z występów w Liverpoolu, który niedawno po raz ostatni wystąpił w barwach reprezentacji Polski. Oprócz Polski, firma zainwestuje też w Serbii i Słowacji. Do tej pory Superbet posiada około tysiąca agencji w całej Rumunii, gdzie zatrudnia ponad 2500 pracowników. W samym 2017 roku firma wpłaciła do budżetu około 35 milionów euro z tytułu podatków i ceł.

  • Rząd Rumunii wprowadza zmiany w podatkach

    Przerzucenie odpowiedzialności za płacenie części składek na pracowników, zmniejszenie podatku dochodowego, ulgi dla mikroprzedsiębiorców i bat na międzynarodowe korporacje. Dzisiejszy dzień obfitował w nowości, jeśli chodzi o system podatkowy w Rumunii

    Zmiany zostały zatwierdzone w trakcie środowego posiedzenia rządu. Premier Rumunii Mihai Tudose ocenił, że najbardziej niezadowolone są międzynarodowe korporacje, które będą miały utrudnioną możliwość transferowania zysków za granicę. Stąd też oskarżenie, jakoby to one były odpowiedzialne za protesty, które miały miejsce w weekend (w środę protestowało już znacznie mniej ludzi).

    Oto, na czym polegają wprowadzone przez rumuński rząd zmiany:

    Składki społeczne:

    - Zmniejszenie liczby świadczeń z sześciu do trzech
    - Zmniejszenie wysokości składek z 39,25% na 37,25%
    - 2,5% składka ubezpieczeniowa będzie płacona przez pracodawców

    Podatek dochodowy:

    - Zmniejszenie wysokości podatku dochodowego dla osób fizycznych z 16 na 10%
    - Podwyższenie progu, od którego mikroprzedsiębiorstwa będą płaciły 16% podatku z 500 000 na 1 milion euro. Poniżej tej wartości małe firmy mają płacić jedynie podatek obrotowy w wysokości 1%

    Opodatkowanie korporacji

    - Będzie istniała możliwość opodatkowania transferów z firm do ich zagranicznych spółek-matek

    Zmiany mają wejść w życie wraz z 1 stycznia 2018 roku. Rząd wstrzymał się na razie z zapowiadanym wcześniej zwiększeniem płacy minimalnej. Planowane było jej zwiększenie z obecnego pułapu 1 450 lei na 1 950 lei.

  • Setki mieszkańców Bukaresztu stało w kolejce po... bony na rower

    Miasto zdecydowało się rozdać pięć tysięcy bonów o wartości 500 lei każdy, aby zmotywować mieszkańców do kupna roweru. Efekt przerósł najśmielsze oczekiwania. Setki ludzi ustawiało się w kolejkach, aby złożyć w urzędzie odpowiednie dokumenty.

    Przy bulwarze Królowej Elżbiety od poniedziałkowego poranka ustawiały się tłumy chętnych, aby zdobyć bon opiewający na sumę 500 lei. Będzie go można wykorzystać przy zakupie roweru, ale nie tylko - akcja ma także zachęcać do nabywania elektrycznych rowerów i skuterów. Wszystko po to, aby wpłynąć na zmniejszenie korków i zmniejszyć zanieczyszczenie powietrza.

    Dokumenty potwierdzające udział w akcji można składać do 10 sierpnia, ale prawdopodobnie limit pięciu tysięcy bonów będzie wyczerpany już na długo przed tym terminem. Zwłaszcza, że wymagania nie są wygórowane -  wystarczy mieć skończone 18 lat, rumuńskie obywatelstwo i meldunek w Bukareszcie. Dyskwalifikację może natomiast spowodować zatrudnienie w którejkolwiek jednostce związanej z władzami miasta. Przy przyznawaniu bonów obowiązuje zasada "kto pierwszy, ten lepszy".

    Jak wyglądała sytuacja pod urzędem, można się przekonać oglądając poniższy film:

    Fot. Kadr z filmu, youtube

  • Sprzedaż samochodów mocno w górę

    Sprzedaż nowych samochodów w Rumunii rośnie już trzeci rok z rzędu, osiągając poziom 140 tysięcy sztuk. Czy zmniejszenie obciążeń podatkowych sprawi, że klienci będą woleli kupować auta używane?

    142 tysiące sprzedanych pojazdów oznacza wzrost o 17,8% względem roku 2015. Jeszcze większą dynamikę wzrostu zanotowali producenci aut elektrycznych, których sprzedaż wzrosła o 237%. W tym przypadku chodzi jednak o zaledwie 167 egzemplarzy w ciągu całego roku.

    Jakie samochody wybierali zatem najchętniej mieszkańcy Rumunii? Nikogo nie zdziwi, że najpopularniejszą marką była rodzima Dacia. Sporą popularnością cieszył się też Volkswagen, Skoda, Renault i Ford. Część samochodów pochodziło ze zlokalizowanych w Rumunii fabryk Dacii (produkcja 320 tys. aut) i Forda (39 tys.).

    Trudno określić, jak będzie kształtował się rynek sprzedaży nowych samochodów w roku bieżącym. Likwidacja niektórych obciążeń podatkowych może bowiem stanowić zachętę do zakupu aut używanych.

  • Średnie wynagrodzenie w Rumunii wzrosło do poziomu 3133 RON brutto

    Narodowy Urząd Statystyczny (Institutul Național de Statistică; INS) opublikował dane dotyczące wysokości wynagrodzeń w Rumunii. Średnia płaca brutto wyniosła w czerwcu 3133 RON, co daje kwotę 2380 RON netto (odpowiednio ok 2911 PLN brutto / 2211 netto). Zarejestrowano niewielki wzrost płac względem maja, jednak największe wrażenie robią dane porównawcze wobec ubiegłych lat.

    W czerwcu średnie zarobki w Rumunii wzrosły względem maja o zaledwie 0,8%, aczkolwiek różnice są bardziej zauważalne w przypadku niektórych branż. O ponad 15% wzrosły np. pensje w sektorze związanym z wydobyciem ropy i gazu. Od 6,5 do 11,5% wzrosły natomiast płace na stanowiskach związanych z bardziej zaawansowaną produkcją czy branżą finansową. Pensje pracowników instytucji finansowanych z budżetu państwa wzrosły natomiast średnio o zaledwie 1%. Mniej zarabiają z kolei leśnicy, górnicy pracownicy związani z branżą transportową, ubezpieczeniową czy przetwórstwem przemysłowym.

    Na największe zarobki mogą obecnie liczyć specjaliści z branży IT. Tam średnie zarobki wyniosły ok. 5853 RON brutto. Najmniej zarabiają z kolei pracownicy związani z branżą gastronomiczną i hotelarską - zaledwie 1400 RON. Co ciekawe, jest to mniej niż wynosi oficjalna płaca minimalna, ustalona z początkiem obecnego roku na 1450 RON (w 2018 ma ona wzrosnąć do 2000 RON).

    Największe wrażenie robią dane długoterminowe. Biorąc pod uwagę wzrost cen produktów, siła nabywcza mieszkańców Rumunii wzrosła od 1990 roku o niemal 180%. Średnie wynagrodzenie tylko od zeszłego roku wzrosło natomiast o 14,5%.

    Czytaj też:

    Kolejny efekt niższych podatków. Handel detaliczny rośnie o 7,8%

    Leje tracą na wartości. Najniższy kurs od kilku lat

    Rumunia liderem wzrostu płac w EU


  • To wydaje się niemożliwe: 6,1% wzrostu PKB w Rumunii w 2018 roku!

    Takiego optymizmu dawno nie było. Narodowa Komisja Prognoz (Comisia Naţională de Prognoză; CNP) opublikowała właśnie raport, z którego wynika że rumuńska gospodarka będzie w przyszłym roku rozwijała się w tempie 6,1%. Produkt Krajowy Brutto wyniesie 842,5 miliarda lei.

    Przypomnijmy, że jeszcze niedawno CNP prognozowała rozwój gospodarki Rumunii na poziomie 5,7%. Tempo miało więc być większe niż obecne 5,6%. Będzie jeszcze lepiej. PKB ma w przyszłym roku urosnąć o 6,1%, co oznacza wzrost PKB o 5,4 miliarda lei. Podano też wstępne szacunki dotyczące wysokości PKB na mieszkańca. W 2017 roku ma on wynieść 43 010 lei, a już w 2018 roku - 46 617 lei. Wszystko to ma iść w parze ze wzrostem konsumpcji o 8,5%.

    Rumuńscy analitycy nie są w swoich obliczeniach osamotnieni. Optymistyczne szacunki dotyczące tamtejszej gospodarki zaprezentował także Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Jego eksperci szacują, że w przyszłym roku rumuński PKB będzie rozwijać się w tempie 4,4% wobec prognozowanych wcześniej 3,6%.

  • TOP10 Rumuńskich marek a.d. 2017

    Spośród rumuńskich firm najbardziej kojarzona jest Dacia. Zestawienie opublikowane przez Brand Finance pokazuje, że rozpoznawalność tej marki przekłada się także na jej wartość. Prezentujemy tą, a także inne firmy z Rumunii, które znalazły się w rankingu.

    Za najbardziej wartościową markę uznano Dacię, którą eksperci wycenili na 1,367 mld dolarów. To o 224 miliony mniej, niż wynosi wartość kolejnych dziewięciu marek razem wziętych. Znajdujący się na drugim miejscu eMAG wyceniono na 406 milionów dolarów, co oznacza kwotę przeszło trzy razy mniejszą od popularnego producenta samochodów.

    W pierwszej dziesiątce zestawienia znaleźć można firmy z różnych branż. Po znajdującej się na pierwszym miejscu Dacii znaleźć można między innymi firmę eMAG zajmującą się sprzedażą elektroniki, a także sieć marketów budowlanych Dedeman. Aż trzy marki związane są z bankowością. Chodzi o Banca Transilvania, BCR (Banca Comercială Română) i BRD (Banca Română pentru Dezvoltare). Nie mogło zabraknąć też Petromu związanego z przemysłem paliwowym i państwowej firmy Electrica dostarczającej energię elektryczną.

    1Dacia1,367 mln USD

    2eMAG406 mln USD

    3Dedeman232 mln USD

    4Petrom182 mln USD

    5DIGI / RCS&RDS169 mln USD

    6Banca Transilvania146 mln USD

    7Bitdefender126 mln USD

    8BCR125 mln USD

    9BRD115 mln USD

    10Electrica90 mln USD

    Pełne zestawienie znaleźć można tutaj.

    Źródło: Brand Finance

  • Via Carpatia coraz bliżej

    Minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk poinformował, że polski odcinek drogi mającej połączyć Morze Czarne z Bałtykiem zostanie ukończony do 2025 roku. Sprawdziliśmy, jaki jest stopień zaawansowania prac w Rumunii, a także w pozostałych krajach regionu.

    Póki co zapowiedziano prace przygotowawcze, które będą prowadzone na drodze E19 pomiędzy Białymstokiem a Lublinem. Do 2025 roku planowane jest ukończenie całej trasy w standardzie drogi ekspresowej, która będzie prowadziła od granicy ze Słowacją na Litwę. Projekt ma być skomunikowany z polskimi portami zlokalizowanymi w Zatoce Gdańskiej, powstaną też odnogi prowadzące na Białoruś i Ukrainę.

    - Via Carpatia to szlak pobudzający gospodarkę Europy Wschodniej, od Bałtyku po Morze Egejskie. Naszym celem jest wpisanie całego przebiegu tej trasy do sieci bazowej TEN-T i uzyskanie wsparcia finansowego dla wszystkich, którzy będą realizowali tę inwestycję - powiedział minister Adamczyk, cytowany przez portal wnp.pl.

    Docelowo polska część Via Carpatia ma krzyżować się w Rzeszowie z autostradą A4 i kierować się w kierunku południowym ku granicy ze Słowacją. Tamtejszy odcinek trasy ma mieć długość niecałych 150 kilometrów, z czego obecnie w użyciu są jedynie fragmenty w okolicach Svidníka (ok. 5 km), pomiędzy Preszowem a Koszycami (ok. 35 km) oraz z południa Koszyc do granicy z Węgrami (ok. 15 km). Z Preszowa w kierunku północnym zaplanowano drogi jednojezdniowe (w takim standardzie zbudowana jest już obwodnica Svidníka). Pozostałe odcinki na południe od Preszowa zbudowano w standardzie autostrady i podobnie będą wyglądały brakujące odcinki tamtej części Via Carpatia. Najbardziej optymistyczne plany zakładają ukończenie całej trasy do 2022 roku.

    O wiele bardziej rozbudowana sieć dróg szybkiego ruchu funkcjonuje na Węgrzech. Obecnie na przebiegu omawianej trasy uciążliwy jest jeszcze 65-kilometrowy jednopasmowy odcinek pomiędzy granicą ze Słowacją a Miszkolcem. Stamtąd prowadzi ok. 115-kilometrowa autostrada kończąca się w okolicach Debreczyna. Kolejnych sześćdziesięciu kilometrów brakuje, aby dostać się drogą szybkiego ruchu do granicy z Rumunią. Pierwszy etap prac na tym odcinku zakończy się pod prawdopodobnie koniec 2018 roku.

    Rumuńska sieć dróg szybkiego ruchu wciąż jest niekompletna. Droga ekspresowa mająca połączyć Oradeę do Arad wciąż jest dopiero planowana. Lepiej wygląda odcinek pomiędzy Aradem, Timiszoarą i Sybinem, gdzie do ukończenia pozostało zaledwie kilkadziesiąt kilometrów autostrady A1. Dalej ma ona prowadzić na południe przez Karpaty, w stronę Pitești. Stamtąd istnieje już połączenie autostradowe z Bukaresztem, a następnie Konstancą (A2). Optymistyczne plany zakładają ukończenie brakujących odcinków do 2020 roku.

    Alternatywną drogą będzie autostrada A3, która ma w przyszłości połączyć Oradeę z Klużem, Târgu Mureș, Braszowem i Ploești. Tam zaczyna się oddany do użytku w 2012 odcinek prowadzący do Bukaresztu. Drugi, niespełna 60-kilometrowy fragment autostrady łączy miejscowości Gilău i Luna leżące na południe od Klużu. Niestety, wiele z pozostałych części autostrady A3 istnieje póki co jedynie na papierze.

    Czytaj też: Zapowiedziano budowę autostrady z Timiszoary do Belgradu