Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

Testimonials

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Sandro Rosell
FC Barcelona President

Kultura

  • Nowa inicjatywa utworzenia węgierskiej autonomii

    Aby projekt trafił pod obrady parlamentu, wnioskodawcy muszą zebrać podpisy ponad 100 tysięcy mieszkańców kraju. Wsparcie zadeklarował między innymi László Tőkés - ewangelicki duchowny, od którego w 1989 roku rozpoczęły się w Timiszoarze antykomunistyczne protesty. Czy jest szansa na pozytywne rozpatrzenie tej sprawy przez posłów?

    Projekt zakłada utworzenie regionu autonomicznego obejmującego okręgi (județ) Covasna, Harghita i fragment Mureș, gdzie mieszkańcy deklarujący narodowość węgierską stanowią większość. Miałby on funkcjonować w ramach państwa rumuńskiego i respektować zwierzchnictwo Bukaresztu, posiadając jednak samodzielną władzę administracyjną i dwa języki urzędowe - rumuński i węgierski. Aby inicjatywa trafiła pod obrady parlamentu, potrzeba jednak najpierw zebrać 100 tysięcy głosów poparcia. Muszą one pochodzić z przynajmniej jednej czwartej okręgów, przy czym w każdym z nich wymaganych jest przynajmniej 5000 podpisów. Spełnienie tych wymagań jest całkiem prawdopodobne, zważywszy na fakt że w Rumunii żyje ponad milion dwieście tysięcy osób deklarujących przynależność do narodu węgierskiego. Ponadto sąoni rozproszeni po szesnastu okręgach wchodzących niegdyś w skład królestwa węgierskiego.

    Okazuje się jednak, że spełnienie tych wymagań nie będzie oznaczało sukcesu inicjatywy. Liviu Dragnea, lider rządzącej partii socjaldemokratycznej, ocenił bowiem że projekt nie ma szans na przegłosowanie, gdyż ani w jego partii PSD, ani w koalicyjnym ALDE nikt nie popiera tego typu pomysłów. Podkreślił, że obie partie działają tym samym w zgodzie z konstytucją. Na niezgodność z zapisami ustawy zasadniczej wskazała także Rada Legislacyjna (Consiliului Legislativ), negatywnie opiniując tę inicjatywę. Tymczasem autorzy projektu powołania autonomii powołują się na silną niezależność regionu w przeszłości, a zwłaszcza w dobie komunizmu. W latach 1952-1960 i 1960-68 mieszkańcy narodowości węgierskiej posiadali bowiem region autonomiczny, pokrywający się mniej więcej z obecnymi okręgami Covasna, Harghita i Mureș. Twierdzą oni również, że lokalne społeczności powinny mieć prawo do większej swobody decydowania o swoich sprawach.

    Fot. Sytuacja demograficzna omawianych regionów. Źródło: domena publiczna/Wikipedia

  • O ojcu polskiej niepodległości w Bukareszcie

    W 2018 roku Polska obchodzi stulecie odzyskania niepodległości. Z tej okazji Instytut Polski w Bukareszcie wraz z Pałacem Sutu – Muzeum Miasta Bukaresztu w dniach 17 kwietnia- 20 maja zapraszają na wystawę „Józef Piłsudski – mąż stanu Polski i Europy”

    W historii Polski XX wieku nie ma postaci bardziej znanej niż marszałek Józef Piłsudski (1867-1935). Słynny dowódca stał się symbolem odzyskania przez Polskę niepodległości w 1918 roku. Wówczas - po 123 latach zaborów, czyli podziału ziem polskich między Rosję, Prusy i Austrię, które rozgrabiały je trzykrotnie i próbowały pozbawić Polaków nie tylko ich ojczyzny, ale także języka, tradycji i kultury - kraj powrócił na mapy Europy.

    Piłsudski miał również decydujący wpływ na kształt Polski po I wojnie światowej. Cieszący się dużym uznaniem międzynarodowym przywódca stanął na czele odrodzonego państwa polskiego, stworzył jego armię i demokratyczne podstawy (np. w listopadzie 1918 roku przyznał kobietom prawo głosu w wyborach). Później rządził twardą ręką, nie raz wzbudzając kontrowersje, ale też podziw nawet wśród przeciwników.

    Józef Piłsudski był zaprzyjaźniony z rumuńską rodziną królewską, bywał w Rumunii na długich wakacjach i cztery razy w czasie wizyt oficjalnych (1922, 1928, 1931, 1932). Miał również zasługi dla całego kontynentu - w 1920 wygrywając Bitwę Warszawską, znaną w Polsce jako Cud nad Wisłą, na kilka dekad uchronił swój kraj i Europę przed bolszewikami.

    Wernisaż ekspozycji pt. „Józef Piłsudski – mąż stanu Polski i Europy” odbędzie się we środę 18 kwietnia 2018 roku o godzinie 13.45 w Muzeum Miasta Bukaresztu – Pałacu Suţu (Bulevardul Ion C. Brătianu 2). Planowany jest w nim udział Marszała Senatu Rzeczpospolitej Polskiej Stanisława Karczewskiego.

    Wystawę w Bukareszcie można oglądać do 20 maja  2018 roku (w dniach od wtorku do niedzieli i w godzinach 10.00-18.00).

    Źródło: Instytut Polski w Bukareszcie

  • O polskich skautach w Mołdawii

    Ponad 100 lat historii polskiego harcerstwa poznają goście Muzeum Historii Mołdawii w Kiszyniowie, w którym w dniach od 1 do 18 lutego 2018 roku prezentowana będzie wystawa przygotowana z inicjatywy Instytutu Polskiego w Bukareszcie przez warszawskie Muzeum Harcerstwa

    Ekspozycja wiele uwagi poświęca udziałowi harcerzy w wydarzeniach szczególnie o istotnych dla historii Polski. Jest także elementem obchodów 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę, przypadającego w 2018 roku.

    - Dzięki dostępowi m.in. do zbiorów warszawskiego Muzeum Harcerstwa, Narodowego Archiwum Cyfrowego czy Stowarzyszenia Skautów Tradycyjnych z Rumunii dotarliśmy do unikalnych materiałów i publikacji, które pokazują karty wspólnej skautowej historii łączące polskich harcerzy z organizacjami z różnych krajów Europy - mówi Agnieszka Skieterska, dyrektor Instytutu Polskiego w Bukareszcie.

    Z wystawy można się dowiedzieć m.in. o udziale harcerzy w Legionach, ich walce w czasie II wojny światowej w Szarych Szeregach czy wpływie wychowania skautowego, którego fundamentami są wartości takie jak patriotyzm, braterstwo, przyjaźń, służba, praca, sprawiedliwość, wolność i pokój, na całe generacje młodych Polaków.

    - Opowieścią o polskim skautingu i jego znaczeniu dla Polski rozpoczynamy na ternie Mołdawii cykl wydarzeń związanych z setną rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości w listopadzie 1918 roku. Wówczas - po 123 latach zaborów, czyli podziału ziem polskich między Rosję, Prusy i Austrię, które rozgrabiały je trzykrotnie i próbowały pozbawić Polaków nie tylko ich ojczyzny, ale także języka, tradycji i kultury - kraj powrócił na mapy Europy - przypomina dyrektor Skieterska. - Symbolicznym zakończeniem obchodów tej setnej rocznicy będzie ekspozycja poświęcona Marszałkowi Józefowi Piłsudskiemu, wybitnemu polskiemu dowódcy i politykowi, którą zaprezentujemy w Muzeum Historii Mołdawii w listopadzie 2018 roku - dodaje.

    Wystawę w Kiszyniowie można oglądać w Muzeum Narodowym Historii Mołdawii od poniedziałku do czwartku i od soboty do niedzieli w godz. 10.00-17.00.

    Więcej informacji o muzeum na stronie www.nationalmuseum.md

    Źródło: Instytut Polski w Bukareszcie

  • O stuleciu odzyskania przez Polskę niepodległości w Râmnicu Vâlcea

    W 2018 roku Polska świętuje 100-lecie odzyskania niepodległości. Z tej okazji Instytut Polski w Bukareszcie wraz z partnerami zorganizuje serię wydarzeń w wielu miejscach Rumunii. Pierwszym z nich będzie ekspozycja w Râmnicu Vâlcea. Wszystkim wydarzeniom będzie towarzyszył hashtag #PL100

    W historii Polski XX wieku nie ma postaci bardziej istotnej niż Marszałek Józef Piłsudski (1867-1935). Słynny dowódca stał się symbolem odzyskania przez Polskę niepodległości w 1918 roku. Wówczas - po 123 latach zaborów, czyli podziału ziem polskich między Rosję, Prusy i Austrię, które rozgrabiały je trzykrotnie i próbowały pozbawić Polaków nie tylko ich ojczyzny, ale także języka, tradycji i kultury - kraj powrócił na mapy Europy.

    Ekspozycja pt. „Józef Piłsudski – mąż stanu Polski i Europy”, poświęcona Marszałkowi, będzie w 2018 roku odwiedzała wiele miast w Rumunii. Pierwszy z cyklu wernisaży odbędzie się 26 stycznia 2018 roku o godzinie 13.00 w Bibliotece Wojewódzkiej „Antim Ivireanul” w Râmnicu Vâlcea (ul. Carol I nr 26). Wystawę będzie można zobaczyć do 28 lutego.

    Tuż po wernisażu, z okazji zbliżającego się Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu, który na całym świecie obchodzony jest 27 stycznia, w rocznicę wyzwolenia byłego niemieckiego obozu zagłady Auschwitz-Birkenau, odbędzie się projekcja filmu „Azyl” (The Zookeeper’s Wife, reż. Niki Caro, USA 2017).

    Ta niezwykła historia opowiada o Janie i Antoninie Żabińskich, czyli dyrektorze warszawskiego ZOO i jego żonie, którzy w swojej willi na terenie ogrodu zoologicznego uratowali ponad 300 Żydów.

    Wstęp na oba wydarzenia jest wolny.

    Źródło: Instytut Polski w Bukareszcie

    Czytaj też:

    Dni Polskie w Suczawie rozpoczęte

  • Obchody Roku Tadeusza Kościuszki w Jassach

    Polska przypomina postać Tadeusza Kościuszki, wybitnego dowódcy i bojownika o wolność swojego kraju, ale także Ameryki, w związku z 200. rocznicą jego śmierci przypadającą w 2017 roku. W ramach tych obchodów w dniach 7 grudnia-15 stycznia Instytut Polski z Bukaresztu i Muzeum Unirii w Jassach zapraszają na wystawę „Tadeusz Kościuszko-cena wolności”

    Polski i amerykański generał Tadeusz Kościuszko (1746-1817) walczył za wolność obu narodów, ale domagał się też swobody dla chłopów i niewolników, a jako bardzo uzdolniony inżynier wojskowy budował doskonałe fortyfikacje, zaprojektował m.in. twierdzę West Point, w której dziś mieści się słynna amerykańska akademia wojskowa. 

    Dzięki swoim wybitnym dokonaniom i niezwykle nowoczesnemu sposobowi myślenia, przywódca jednego z polskich powstań narodowych (tzw. insurekcji kościuszkowskiej z 1794 roku) jest dziś bohaterem Polski i Stanów Zjednoczonych. Jego pomniki stoją w wielu krajach świata, a jego imię nosi nawet najwyższy szczyt Australii – Góra Kościuszki (Mount Kosciuszko).

    Z okazji ogłoszonego przez polski parlament Roku Tadeusza Kościuszki w 2017 roku na całym świecie odbywa się wiele wydarzeń przypominających postać słynnego dowódcy. 

    Ekspozycja, która będzie prezentowana w Jassach, na 24 planszach opowiada o wybitnym Polaku. Poza najważniejszymi informacjami o życiu Tadeusza Kościuszki przybliża także pamiątki związane z tym znakomitym dowódcą i inżynierem wojskowym oraz zdjęcia i obrazy, przedstawiające zarówno samego Tadeusza Kościuszkę w różnych momentach jego życia, jak i miejsca z nim związane oraz ważne dla historii wydarzenia. 

    Wystawa w języku rumuńskim prezentuje Tadeusza Kościuszkę nie tylko jako wojskowego i polityka. Można się z niej zatem dowiedzieć nie tylko gdzie zdobywał wykształcenie, czy jak doszedł do sławy, ale także jakie miał pasje i słabości, z kim się przyjaźnił, a w kim się kochał. 

    Zapraszamy do oglądania ekspozycji w dniach 7 grudnia 2017 - 15 stycznia 2018, od środy do niedzieli, w godzinach 10.00-17.00, w Muzeum Unirii w Jassach (str. Lapușneanu nr 14)

    Zachęcamy także do przeczytania artykułu o Tadeuszu Kościuszce opublikowanego przez rumuński miesięcznik „Historia”

    Źródło: Instytut Polski w Bukareszcie

  • Pierwszy mecz towarzyski Polski i Rumunii

    Czerniowce, rok 1922. Do miasta leżącego wówczas na terytorium Rumunii zawitała reprezentacja Polski, aby rozegrać pierwszy w historii obu krajów mecz towarzyski. O tym, jakie znaczenie miało wówczas to wydarzenie, świadczy fakt, że Polaków przywitał osobiście król Rumunii Ferdynand I. W całym okresie międzywojennym obie reprezentacje spotkały się łącznie osiem razy.

    Spotkanie odbyło się 3 września 1922 roku na stadionie Maccabi Cernăuţi (podstawowe składy w tabeli poniżej). Dla obu drużyn był to jeden z pierwszych meczów rozegranych przez świeżo powołane reprezentacje. Pierwsza bramka padła w dwudziestej minucie meczu, dzięki Leopoldowi Duźniakowi (Olsza Kraków). Wyrównującego gola strzelił zaś w sześćdziesiątej trzeciej minucie Alexandru Kozovits.

    Pełną relację z meczu znaleźć można w rewelacyjnym artykule pana Piotra Gołdyna, który został opublikowany na łamach Kuriera Galicyjskiego.

    Składy obu drużyn*:

    Andrzej Przeworski (Cracovia)

    Ludwik Gintel (Cracovia)

    Stefan Fryc (Cracovia)

    Marian Spoida (Warta Poznań)

    Stanisław Cikowski (Cracovia)

    Jerzy Bułanow (Korona Warszawa)

    Zbigniew Niziński (Warta Poznań)

    Wawrzyniec Staliński (Warta Poznań)

    Władysław Prymka (Warta Poznań)

    Leopold Duźniak (Olsza Kraków)

    Leon Sperling (Cracovia)

    Aurel Guga

    Ritter Adalbert

    Szilágyi Lajos

    Hirsch Elemér

    Jakobi Dezső

    Rónay Ferenc

    Nicolaus Hönigsberger

    Franz Zimmermann

    Karl Frech

    Paul Schiller

    Johann Auer

    *Skład Rumunii z meczu z Jugosławią w czerwcu 1922, skład Polski za www.hppn.pl

    Łącznie w całym okresie międzywojennym reprezentacje Polski i Rumunii spotykały się aż osiem razy. Ostatni mecz rozegrano w 1937 roku, a na następne spotkanie trzeba było czekać prawie dekadę. Ale to już inna historia...

    1. 3.09.1922 Maccabi Cernăuţi (towarzyski)
    Rumunia - Polska 1-1 (0-1)
    Alexandru Kozovits (63) Leopold Duźniak (20)

    2. 2.09.1923 Czarni Lwów (towarzyski)
    Polska - Rumunia 1-1 (1-1)
    Wacław Michał Kuchar (16) Aurel Guga (38)

    3. 19.06.1927 O.N.E.F. Bucureşti (towarzyski)
    Rumunia - Polska 3-3 (2-0)
    Istvan Auer (12, 60) Józef Kałuża (55)
    Mihai Tanzer (41) Karol Pazurek (64)
    Stanisław Wójcik (76)

    4. 23.08.1931 Legia Warszawa (towarzyski)
    Polska - Rumunia 2-3 (0-2)
    Józef Nawrot (80) Graţian Sepi (5, 79)
    Witold Wypiewski (88) Elemer Kocsis (29)

    5. 2.10.1932 O.N.E.F. Bucureşti (towarzyski)
    Rumunia - Polska 0-5 (0-4)
    Michal Matyas (6)
    Józef Nawrot (8, 25, 78)
    Ewald Urban (38)

    6. 14.10.1934 Czarni Lwów (towarzyski)
    Polska - Rumunia 3-3 (1-1)
    Henryk Martyna (11-11m, 63-11m) Ştefan Dobay (17, 86)
    Ewald Urban (51) Gheorghe Ciolac (52)

    7. 3.11.1935 O.N.E.F. Bucureşti (towarzyski)
    Rumunia - Polska 4-1 (3-1)
    Dincă Schileru (1) Karol Pazurek (38)
    Silviu Bindea (20, 35)
    Graţian Sepi (73)

    8. 5.07.1937 Ł.K.S. Łódź (towarzyski)
    Polska - Rumunia 2-4 (2-3)
    Leonard Piątek (2) Ştefan Dobay (29)
    Michal Matyas (25) Iuliu Baratky (14, 82)
    Iuliu Bodola (18)

    Dziękujemy panu Andrzejowi Tychoniakowi, prezesowi Klubu Honorowych Dawców Krwi Cracovia Pasy za pomoc w realizacji artykułu

    Źródła:

    Dane dotyczące meczów: www.dolce-sport.ro

    Skład polskiej reprezentacji: www.hppn.pl

  • Po długiej chorobie zmarła Denisa Răducu, popularna rumuńska piosenkarka

    Piosenkarka zmagała się z chorobą od kilku miesięcy. W rumuńskich mediach co jakiś czas pojawiały się plotki na temat stanu jej zdrowia. Teraz niestety informacja jest potwierdzona. Denisaprzegrała długą i wycieńczającą walkę z rakiem wątroby.

    Rzesze fanów Denisy do końca wierzyły, że uda jej się pokonać chorobę. Niestety, stało się inaczej. Rzecznik pogotowia regionu Ilfov potwierdził, że piosenkarka zmarła dziś rano mimo prób reanimacji. Miała zaledwie 27 lat.

    Denisa była znaną piosenkarką, wykonującą popularny gatunek manele. Swoją przygodę z muzyką zaczęła w wieku 14 lat. Od tej pory nagrała niezliczoną liczbę albumów i singli, stając się ikoną gatunku w którym tworzyła. Jeszcze w tym roku nagrywała nowe utwory. Poniżej prezentujemy jeden z ostatnich opublikowanych teledysków...

  • Polski jazz w konkursie Sibiu Jazz Competition

    Młody i obiecujący polski zespół jazzowy Adam Jarzmik Quintet znalazł się wśród finalistów konkursu Sibiu Jazz Competition, który odbędzie się w Sali Thalia w Sibiu w dniach 10-12 listopada. Wielki zwycięzca zostanie ogłoszony w niedzielę, 12 listopada. Trzymamy kciuki za polskich muzyków!

    Po raz pierwszy od rozpoczęcia działalności, konkurs Sibiu Jazz Competition, zainicjowany w 1979 roku, został oddzielony od Festiwalu Jazzowego w Sibiu, i na trzy dni przenosi się do Sali Thalia Państwowej Filharmonii w Sibiu (ul. Cetăţii nr 5). Koncert polskiej grupy zaplanowany jest na 11 listopada, a w finale 12 listopada weźmie udział jeśli przejdzie przez półfinał. Koncerty rozpoczynają się każdego wieczoru o godzinie 19.00.

    Adam Jarzmik Quintet to pięcioosobowy zespół muzyczny założony w 2015 roku w Katowicach. Zespół prezentuje autorską muzykę, której kompozytorem jest lider zespołu Adam Jarzmik. W swoich kompozycjach inspirowanych muzyką gigantów jazzu takich jak Brad Mehldau, Aaron Parks czy Aaron Goldberg jest powiewem świeżości na polskiej scenie jazzowej. Poza własnymi utworami Adam Jarzmik Quintet w prezentowanym przez siebie materiale muzycznym posiada również nieśmiertelne standardy jazzowe podane słuchaczowi w zupełnie nowej formie. Wiosną tego roku światło dzienne ujrzałała pierwsza, debiutancka płyta zatytułowana „Euphoria” wydana przez wytwórnię „Audio Cave”. Członkowie zespołu mają za sobą udział w licznych festiwalach jazzowych w kraju i za granicą.

    Więcej informacji o uczestnikach konkursu oraz o biletach można znaleźć na stronie organizatora.

    Źródło: Instytut Polski w Bukareszcie

  • Polski wieczór skrzypcowy w Sali Radia

    Z jedynym koncertem w Bukareszcie 10 listopada w Sali Radia wystąpi laureatka międzynarodowych konkursów skrzypcowych Marta Kowalczyk. Polskiej artystce będzie towarzyszyła Narodowa Orkiestra Radiowa.

    W ramach obchodów  80. rocznicy utworzenia pierwszego Instytutu Kultury Polskiej w Bukareszcie oraz nawiązania polsko-rumuńskich relacji kulturalnych, Instytut Polski w Bukareszcie zaprasza na koncert, w którego programie znajdzie się 1 Koncert szkrzypcowy Karola Szymanowskiego w mistrzowskim wykonaniu Marty Kowalczyk. 

    Koncert w Sali Radia, pod batutą wybitnego dyrygenta Gerda Schallera, odbędzie się również w przededniu 99 rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, co nastąpiło 11.11.1918 r.

    Polska skrzypaczka współpracowała ze światowej sławy artystami, takimi jak Salvatore Accardo, Barry Douglas, Arto Noras, Antoni Wit czy Bruno Giuranna. Jej niedawne wykonanie Sonaty nr 2 na skrzypce z fortepianem Krzysztofa Pendereckiego zostało opisane przez londyński  "The Times" jako „zapierające dech w piersiach, ze znakomitym wyczuciem stylu, zaangażowaniem, przepięknym prowadzeniem linii, wirtuozerią i partnerstwem“. 

    Artystka rozpoczęła naukę gry na skrzypcach w wieku siedmiu lat. Po ukończeniu studiów na Uniwersytecie Muzycznym Fryderyka Chopina w Warszawie otrzymała dyplom z wyróżnieniem w Royal Academy of Music w Londynie. W 2017 roku ukończyła także Akademię Stauffer w Cremonie.

    Do jej ostatnich osiągnięć należą m.in. Nagroda Royal Philharmonic Society, Nagroda J & A Beare, Grand Prix i dwie nagrody specjalne na Międzynarodowym Konkursie Muzyki Kameralnej Ludwiga van Beethovena w Lusławicach, nagrody na Konkursie Johannesa Brahmsa w Austrii i Międzynarodowym Konkursie Skrzypcowym w Chinach i medal Magna Cum Laude przyznany przez Uniwersytet Muzyczny w Warszawie.

    W 2016 roku Marta Kowalczyk zadebiutowała w Wigmore Hall w Londynie dokonując premierowego w Wielkiej Brytanii wykonania „La Folii” Krzysztofa Pendereckiego. W minionym sezonie artystycznym wystąpiła również m.in. w Concertgebouw w Amsterdamie, Purcell Room w Londynie, Radial System V w Berlinie i Filharmonii w Bratysławie. Koncertowała również we Włoszech, a także z najlepszymi polskimi orkiestrami oraz Orkiestrą Filharmonii Busan w Korei Pd.  

    Od 2017 r. Marta Kowalczyk jest koncertmistrzynią Orkiestry Symfonicznej w Bazylei. 

    Koncert w Sali Radia rozpocznie się 10 listopada o godz.19.00.

    Więcej o skrzypaczce: www.martakowalczyk.com

    Informacje o biletach na stronie organizatora: www.orchestreradio.ro

    Fot. Anita Wąskik

    Źródło: Instytut Polski w Bukareszcie

  • Polskie akcenty w rumuńskich zestawieniach najlepszych filmów 2016 roku

    Portal filmreporter.ro zebrał opinie kilku rumuńskich krytyków filmowych. Każdy z nich zaprezentował swoją subiektywną listę najlepszych filmów mijającego roku. W zestawieniach znalazło się parę polskich filmów. Wśród nich natrafić można między innymi na takie tytuły, jak "Plac Zabaw" Bartosza M. Kowalskiego czy "Ostatnia rodzina" Jana P. Matuszyńskiego.

    To już siódmy rok z rzędu, gdy rumuński portal prezentuje zestawienia przygotowane przez lokalnych dziennikarzy i krytyków filmowych. Autorzy skomponowali swoje listy wedle własnych kryteriów. Niektóre z omawianych filmów były wyświetlane w rumuńskich kinach, inne krytycy widzieli w trakcie międzynarodowych festiwali. W niektórych przypadkach osobno zaprezentowano przykłady rumuńskich filmów, które wywarły na autorach zestawień największe wrażenie.

    Znany krytyk filmowy, dyrektor Transylwańskiego Międzynarodowego Festiwalu Filmowego, w swoim zestawieniu zwrócił uwagę na film "Plac zabaw" autorstwa Bartosza M. Kowalskiego. Irina Trocan z portalu Acoperișul de sticlă wśród swoich ulubionych filmów z zeszłego roku wymieniła z kolei "Ostatnią rodzinę" wyreżyserowaną przez Jana P. Matuszyńskiego. Bloger Sebastian Ceolca zwraca zaś uwagę na niszowy film autorstwa Marcina Wrony pt. "Demon".

    Pełne zestawienie znajduje się tutaj.

    Fot. Materiały promocyjne producenta

  • Polskie filmy na Festiwalu Filmu Europejskiego

    W maju mieszkańcy trzech rumuńskich miast będą mieli okazję obejrzeć polskie filmy w ramach 21. edycji Festiwalu Filmu Europejskiego. Zaprezentowane na nim zostaną "Powidoki" Andrzeja Wajdy i "Wszystkie nieprzespane noce" Michała Marczaka.

    Ostatni film wybitnego polskiego reżysera Andrzeja Wajdy „Powidoki” powstał na podstawie biografii polskiego malarza Władysława Strzemińskiego (1893-1952; w tej roli Bogusław Linda), który sprzeciwił się doktrynie socrealizmu. "Wszystkie nieprzespane noce" to z kolei obraz z pogranicza dramatu i filmu dokumentalnego. Jest to swego rodzaju hołd złożony młodości. Jego głównym bohaterem jest Krzysztof Bagiński (aktor gra w nim samego siebie), dzięki któremu możemy poznać życie współczesnego pokolenia warszawskich dwudziestolatków.

    "Powidoki":

    10 maja, godz. 20.30, Bukareszt - Kino Elvire Popesco, bd. Dacia 77
    13 maja, godz. 18.45, Jassy - Dom Kultury im. Mihaia Ursachi, bd. Carol I, Parcul Copou
    20 maja, godz. 18.45, Targu Muresz - Kino Arta, Piața Trandafirilor 35-37

    "Wszystkie nieprzespane noce":

    6 maja, godz. 20.30, Bukareszt - Centrum Czeskie, str. Ion Ghica 11)
    21 maja, godz. 17.00, Targu Muresz - Kino Arta, Piața Trandafirilor 33-35)

    Cały program Festiwalu: www.ffe.ro

    Fot. Kadr z filmu "Powidoki"; materiały promocyjne

    Źródło: Instytut Polski w Bukareszcie

  • Polskie flamenco w Kiszyniowie

    Viva Flamenco - już 23 września polski kwartet zawita do Kiszyniowa w ramach Ethno Jazz Festival. Podczas jednego z największych festiwali w Republice Mołdawii muzycy zagrają koncert w Filharmonii Narodowej im. Sergheia Lunchevicia.

    W trakcie koncertu będzie można posłuchać żywiołowych kompozycji najbardziej znanych gitarzystów flamenco, a także utwory z repertuaru zespołu. Muzyka to jednak nie wszystko, dlatego występ będzie dodatkowo urozmaicony oryginalnymi strojami i tańcami. Koncert odbędzie się w sobotę 23 września o godzinie 19:00 w Filharmonii Narodowej im. Sergheia Lunchevicia (str. Mitropolit Varlaam 78; pełny program i bilety m.in. tutaj).

    Założony w 1992 roku przez Michała Czachowskiego zespół wykonuje wyrafinowaną mieszankę tradycyjnego flamenco połączonego z muzyką arabską, indyjską i jazzem. Poza gitarami w utworach kwartetu można usłyszeć także liczne instrumenty etniczne. Kwartet jest laureatem wielu nagród i konkursów. Do tej pory występował na najważniejszych festiwalach jazzowych, gitarowych, a także w filharmoniach i teatrach.

    Źródło i zdjęcie: Instytut Polski w Bukareszcie

  • Ranking Politico 28 - kim jest Marian Godina?

    Portal Politico zaprezentował listę 28 najbardziej wpływowych osób w Europie. Wśród nich znalazł się Marian Godina - policjant z Braszowa. Co spowodowało, że ten z pozoru zwykły stróż prawa znalazł się na tej samej liście, co Jarosław Kaczyński, Recep Erdogan czy Sadiq Khan?

    Historia trzydziestoletniego policjanta zaczęła się dość zwyczajnie. Odebrał on bowiem prawo jazdy kierowcy, który niemal rozjechał pieszego na pasach. Po tym zdarzeniu Godina wróciłby zapewne do swych obowiązków, gdyby nie awantura jaką zrobiła mu pasażerka pojazdu. Kobieta oznajmiła bowiem, że jest szefową lokalnego oddziału Czerwonego Krzyża i doskonale zna szefów policjanta. Potwierdził to zresztą przełożony Godiny, a ten... opisał tę sytuację na Facebooku.

    Nie trzeba było długo czekać na rozwój wydarzeń. W przeciągu tygodnia pojawiły się prokuratorskie zarzuty, szef Mariana Godiny został usunięty ze stanowiska, a on sam... stał się gwiazdą internetu, której posty śledzi już niemal 400 tysięcy użytkowników. Braszowski policjant porusza w nich różne sprawy - związane zarówno z codziennym życiem jak i sytuacją w kraju.

    Ta słodko-gorzka lektura zmotywowała więcej osób do przeciwdziałania korupcji. Czy popularność Godiny coś zmieni? Być może jego czyn będzie pierwszym kamyczkiem, który ruszy lawinę. Marian Godina przyznał, że otrzymuje on na ten temat wiele wiadomości od swoich kolegów po fachu z całego kraju. Sam nie uważa się jednak za gwiazdę - nadal wykonuje swoją pracę, wydał też książkę dla dzieci poświęconą ruchowi drogowemu.

    - W przyszłości widzę siebie nadal jako policjanta i pisarza, ale nigdy nic nie wiadomo. Wystarczy spojrzeć, jak wiele zmieniło się przez rok. Nauczyłem się nie snuć długoterminowych planów - zdradza Marian Godina, cytowany przez portal Politico.

  • Rocznica "Małej Unii"

    24 stycznia 1859 roku doszło do zjednoczenia Mołdawii i Wołoszczyzny, co dało początek państwu rumuńskiemu. W tym dniu obchodzone jest święto Unirea Principatelor Române (Unii Księstw Rumuńskich) zwane też Mica Unire (Małą Unią). Dla mieszkańców w całym kraju oznacza to nie tylko dzień wolny, lecz także wiele wydarzeń przypominających o znaczeniu wydarzenia sprzed ponad stu pięćdziesięciu lat

    Do zjednoczenia doszło za sprawą Alexandru Iona Cuzy, który został jednocześnie wybrany hospodarem Mołdawii i Wołoszczyzny. Oznaczało to stworzenie unii personalnej, choć oba księstwa de facto pozostawały pod zwierzchnictwem tureckim. Dopiero Karolowi Hohenzollern-Sigmaringen udało się uzyskać niezależność i uzyskać koronę królewską, ale to w 1859 roku stworzono podwaliny pod powstanie państwa rumuńskiego.

    Tego dnia w każdym większym mieście odbywają się różnego rodzaju wydarzenia kulturalne, pikniki i rekonstrukcje historyczne. Tradycyjnie już pomiędzy Bukaresztem a Jassami kursował specjalny pociąg pomalowany w barwy narodowe (początkowo oba miasta nosiły miano stolicy). Prawdopodobnie napięta sytuacja polityczna sprawiła, że żaden przedstawiciel najwyższych władz państwowych nie wziął udział w obchodach "Małej Unii".

  • Rocznica śmierci królowej Anny

    31 sierpnia 2016 roku w Szwajcarii w wieku 92 lat zmarła królowa Anna, żona króla Mihaia I. Dla upamiętnienia małżonki monarchy w najbliższą sobotę zaplanowano uroczystą mszę świętą, która będzie celebrowana w katedrze Zaśnięcia Matki Bożej w Curtea de Argeș.

    Msza święta będzie celebrowana przez prawosławnego arcybiskupa, ale weźmie też w niej udział m.in. katolicki biskup archidiecezji bukaresztańskiej. Nabożeństwo rozpocznie się w sobotę 29 lipca punktualnie o godzinie 12:00. Mogą wziąć w niej udział wszyscy, którzy chcą pomodlić się w intencji królowej Anny. We mszy udział weźmie między innymi książę Radu Hohenzollern-Sigmaringen wraz z małżonką, księżną Margaretą. Po nabożeństwie spotkają się oni z pozostałymi uczestnikami nabożeństwa.

    Księżna Anna urodziła się w 1923 roku w Paryżu. Jej matka wywodziła się z rodziny książęcej Burbon-Parma, zaś ojciec pochodził z duńskiej rodziny królewskiej. W trakcie II wojny światowej zmuszeni byli do emigracji do USA. Anna wzięła ślub w 1948 roku, tuż po tym jak król Mihai I został zmuszony do abdykacji i musiał opuścić Rumunię. Para spędziła większość życia w Szwajcarii. Owocem ich związku jest pięć córek (urodzona w 1949 roku Margareta została wyznaczona na następczynię tronu).

    Źródło: Casa Regala

  • Roșia Montană na listę UNESCO?

    Znajdująca się w sercu Transylwanii miejscowość od wieków słynęła z wydobycia złota, jednak dopiero współczesne plany uruchomienia olbrzymich kopalni spotkały się z protestami aktywistów i lokalnych społeczności. Można wręcz stwierdzić, że były one początkiem budowania w Rumunii świadomego społeczeństwa obywatelskiego. Czy wniosek o wpisanie wsi na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO powstrzyma rząd i inwestorów?

    W okolicy Roșia Montană znajdują się szyby górnicze pamiętające jeszcze czasy rzymskie. W samej miejscowości dominuje zaś zabytkowa XIX-wieczna architektura, choć najstarsze domy pochodzą z wieku XVIII-go. Walka o zachowanie wsi oraz ochronę okolicznej przyrody zaczęła się kilkanaście lat temu, gdy kanadyjska firma Gabriel Resources zapowiedziała eksploatację tamtejszych złóż. Kopalnie miały dać pracę tysiącom mieszkańców, jednak plany inwestora zostały pokrzyżowane przez największe po 1989 roku protesty. Poskutkowały one rozpoczęciem procedury wpisania Roșia Montană na listę UNESCO w 2011 roku, jednak później sprawa przycichła.

    Kontynuację procedur związanych z wpisaniem wsi na listę UNESCO zapewnił nieoczekiwanie Dacian Cioloș. Niezbędne dokumenty przedstawiciele jego rządu wysłali tuż przed oddaniem władzy. Przedstawiciel stowarzyszenia Save Rosia Montana zajmującego się ochronąwioski nie popada jednak w przesadny optymizm:

    - Wygrywaliśmy tę walkę już wiele razy, ale korporacja wciąż wracała z nowymi sojusznikami i nowymi rządami - powiedział Tudor Bradatan, rzecznik kampanii "Save Rosia Montana", cytowany przez Thomson Reuters Foundation.

    Wiele wskazuje więc na to, że wieloletnia batalia o zachowanie transylwańskiej wsi jeszcze się nie skończyła.

    Fot. Mihai Gligor

  • Rumuński folklor na krakowskim rynku

    We wtorek na rynku w Krakowie można było się poczuć niczym w jednym z transylwańskich miast. Obchodzony wtedy w ramach "Cepeliady" Dzień Rumunii uświetniły zespoły ludowe oraz muzycy. Swoją obecność zaznaczyli też członkowie Towarzystwa Polsko-Rumuńskiego w Krakowie oraz klubu Dacia Drum Bun.

    Program wydarzenia był pełen atrakcji. Już o 11:15 przez rynek przeszedł barwny korowód rumuńskiej młodzieży ubranej w tradycyjne stroje ludowe. Najwięcej działo się jednak na scenie. Oba zespoły (Doruri Sătmărene z Satumare i „Someşul” z Beclean) dawały tam popisy tańca i śpiewu. Członkowie grup pozwolili też poznać tajniki tradycyjnego rumuńskiego tańca, do którego zapraszali uczestników koncertów. Wystąpili także soliści, tacy jak Francisc Balogh (etno-folk, pop-jazz, rock), George Negrea (folk, country) i DJ Mihai din Cluj (muzyka ludowa i elektroniczna).

    Tuż obok sceny znaleźć można było stoisko przygotowane przez Towarzystwo Polsko-Rumuńskie w Krakowie i klub Dacia Drum Bun. goście mogli się tam między innymi dowiedzieć o kolejnych wydarzeniach związanych z Rumunią, które odbędą się w najbliższym czasie. Nieobecnych tego dnia Czytelników uspokajamy - informacje znajdą się w swoim czasie na naszym portalu.

    Uroczystości zaszczycił swą obecnością ambasador Rumunii w Polsce Ovidiu Dranga a także członkowie Towarzystwa Polsko-Rumuńskiego w Krakowie, które było głównym organizatorem wydarzenia. Dla miłośników Rumunii było to wspaniała możliwość do spotkania i spędzenia wspólnie czasu. 

  • Rumuński wieczór

    Serdecznie zapraszamy na Wieczór Rumuński, który odbędzie się 29 lipca w warszawskim pubie "To Się Wytnie".

    PROGRAM:
    17:00 - Spotkanie z autorem przewodnika Pascala po Rumunii połączone z subiektywnym zestawieniem najpiękniejszych miejsc kraju (Michał Torz)

    18:00 - Prezentacja klubu miłośników rumuńskiej motoryzacji "Drum Bun" i pokaz slajdów z wyprawy Caravana Go Romania (Michał Sowa)

    19:00 - Z dala od "zamków Drakuli" i kolorowych cerkwi - za to na niskoligowych stadionach, blokowiskach i miejscach, o których milczą przewodniki Pascala (Witt Wilczyński)

    20:00 - Zabawa przy muzica populară românească, puszczanej z winyli (Mihai Lisnic, czyli DJ Romanian)

    MIEJSCE: Pub To Się Wytnie, ul. Stalowa 46.
    WSTĘP: Wolny

    Na uczestników czeka kulinarna niespodzianka :)

  • Sądowa batalia o "wesoły cmentarz" w Săpânțy

    Finał sporu pomiędzy obecnym twórcą nagrobków na "wesołym cmentarzu" (rum. cimitirul vesel) a mieszkańcami Săpânțy. Sąd Najwyższy unieważnił jego wniosek patentowy z 2008 roku. Stało się to na wniosek osób obawiających się, że artysta chciał w ten sposób zyskać monopol na jedną z największych atrakcji turystycznych Rumunii.

    Wszystko zaczęło się w 2008 roku, kiedy Dumitru Pop zarejestrował siedem wzorów krzyży w Krajowym Biurze Wynalazków i Marek (Oficiul de Stat pentru Invenţii şi Mărci; OSIM).

    - "Wesoły cmentarz" jest unikalny. Dlatego próbowałem, zarówno w kraju jak i za granicą, aby był chroniony - tak swoje działania tłumaczy Dumitru Pop, cytowany przez portal Digi24.ro.

    To jednak nie spodobało się mieszkańcom, którzy obawiali się, że artysta chce zachować wszelkie prawa do słynnego cmentarza dla siebie.

    - Wezwał nas do siebie i powiedział, że musimy mieć licencję, żeby móc dalej pracować, więc powinniśmy działać pod jego zarządem, na co się nie zgodziliśmy. Zostaliśmy ostrzeżenie, że jeśli będziemy nadal działać, to poda nas do sądu - mówił cytowany przez Digi24.ro Toader Turda, jeden z oskarżycieli.

    Dumitru Pop i OSIM trafili do sądu w 2015 roku. Ostatecznie sąd przyznał rację oskarżycielom i anulował decyzję o uznaniu krzyży za markę chronioną prawem. Nie oznacza to jednak, że wzory stworzone przez artystę mogą być kopiowane. On sam uważa też, że posiada dokumenty od pierwszego twórcy nagrobków, w którym uznaje się go za jego jedynego spadkobiercę. Prawa autorskie do nagrobków stworzonych przez Stana Ioana Pătrașa wygasną w 2047 roku, czyli 70 lat po śmierci artysty.

    Historia "wesołego cmentarza" rozpoczęła się w 1935 roku, kiedy to lokalny cieśla Stan Ioan Pătraș wykonał pierwsze malowane krzyże z niepowtarzalnymi obrazami i epitafiami. Do śmierci w 1977 roku artysta wyrzeźbił około 600 nagrobków. Schedę po mistrzu przejął jego uczeń Dumitru Pop, który charakterystyczne drewniane arcydzieła wykonuje do dzisiaj. Obecnie w znajdującej się tuż przy granicy z Ukrainą Săpânțy oglądać można kilkaset oryginalnych nagrobków. W domu Pătrașa urządzono natomiast niewielkie muzeum.

    Źródło: Digi24.ro

  • Średniowieczny festiwal w Sighişoarze 2017

    Zbliża się dwudziesta czwarta odsłona jednego z najpopularniejszych festiwali w Rumunii. Do niewielkiej Sighişoary będącej perłą architektury średniowiecza zjadą tysiące turystów, którzy będą mogli uczestniczyć w licznych wydarzeniach kulturalnych.

    W trakcie trzydniowego festiwalu, który odbędzie się pomiędzy 28 a 30 lipca, dziesiątki artystów, rzemieślników i rekonstruktorów przybliży widzom jak wyglądało życie w średniowiecznym mieście. Wszystkie wydarzenia będą miały miejsce na wąskich uliczkach Sighişoary - jednego z najstarszych miast Siedmiogrodu, które wpisane jest na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Łącznie w festiwalu weźmie udział około stu grup, wśród których znaleźć będzie można osoby przebrane za przedstawicieli dawnych profesji.

    W zeszłym roku festiwal się nie odbył, ze względu na konflikt pomiędzy organizatorami a władzami miasta. Także w tym roku nie obyło się bez komplikacji. Rada miasta pierwotnie nie zgodziła się na współorganizowanie wydarzenia. Ostatecznie jednak projekt został przegłosowany, a festiwal otrzymał wsparcie w wysokości niecałych 500 tysięcy lei.