Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

Testimonials

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Sandro Rosell
FC Barcelona President

Kultura

  • Sto ikon polskiego designu w Bukareszcie

    Lokomotywa, fotel, aparat fotograficzny, czy rower – wszystko to, by było wygodne, estetyczne i funkcjonalne, musi być dobrze zaprojektowane. Przekonaj się jak design zmieniał życie Polaków przez ostatnie 100 lat. Odwiedź wystawę „Elementarz polskiego designu” w ramach Romanian Design Week w dniach 18-27 maja w największej i najbardziej nagradzanej przestrzeni kreatywnej Bukaresztu - NOD Makerspace/Mater

    Jak pokazać 100 lat polskiego designu, ograniczając się do 100 obiektów? Jak wybrać to, co najważniejsze i  nie ulec pokusie pokazania samych ikon? W jaki sposób przedstawić różnorodność dziedzin, jakimi zajmuje się design? Instytut Adama Mickiewicza,  kuratorka Ewa Solarz i grupa współpracujących z nimi ilustratorów podjęli się tego wyzwania i przygotowali wystawę, która jest podróżą przez stulecie polskiego designu. Dzięki współpracy z Instytutem Polskim w Bukareszcie wystawę „Elementarz polskiego designu” można zobaczyć tej wiosny w stolicy Rumunii, w czasie najważniejszego wydarzenia w kraju poświęconego projektowaniu – Romanian Design Week. Będzie ona największą ekspozycją zagraniczną towarzyszącą imprezie w tym roku. 

    Wernisaż wystawy odbędzie się w sobotę 19 maja o godzinie 17.00 w NOD Makerspace / Mater (str. Splaiul Unirii 160). Tuż po nim, w mieszczącym się w tym samym budynku Deschis GastroBar, rozpocznie się koncert Dominika Strycharskiego, polskiego muzyka, kompozytora i performera, tworzącego współczesny jazz w jego wielu eklektycznych odmianach, muzykę współczesną, post-hip-hop, noise czy muzykę do spektakli teatralnych.

    Wśród 100 polskich projektów prezentowanych w Bukareszcie, obok mebli, szkła czy porcelany, czyli przedmiotów powszechnie kojarzonych z designem, znalazły się rzeczy mniej oczywiste: dziecięce zabawki, lokomotywa, neon, szybowiec, skuter, kroje liter, loga, a nawet najsmaczniejszy polski smakołyk Ptasie Mleczko i gumowe kółko Ringo – polska gra sportowa. Prezentowane są zarówno projekty współczesne jak i te, które zyskały miano klasyki. Unikaty, ocierające się o jednostkowe dzieła sztuki, prototypy, które nigdy nie weszły do masowej produkcji, ale też rzeczy bardzo popularne, których przez ostatnie 100 lat na co dzień używali Polacy.

    Wystawa, która była wcześniej prezentowana w Berlinie i Budapeszcie, łączy przeszłość z teraźniejszością, pokazując dorobek polskiego wzornictwa przez osiągnięcia współczesnej polskiej grafiki. "Elementarz polskiego designu" to także 100 dzieł polskich projektantów zinterpretowanych przez dwudziestu pięciu polskich ilustratorów – artystów o bardzo różnym dorobku: doświadczonych mistrzów polskiej szkoły ilustracji, ilustratorów młodego i średniego pokolenia zdobywających dziś na całym świecie nagrody i całkiem młodych, którzy właśnie ukończyli studia. Większość z zaproszonych grafików ilustruje książki dla dzieci, jednocześnie zajmując się szeroko pojętą komunikacją wizualną. Prezentują różne style i techniki, wszystkich łączy ogromny talent.

    Ekspozycja to nie tylko 100 ikonicznych obiektów i 100 ich plastycznych interpretacji, to także 100 historii: o projektantach, o potrzebach, o marzeniach, o możliwościach i o ograniczeniach. Prezentacja projektów w porządku chronologicznym pokazuje, że w 100-letniej historii polskiego designu pewne materiały, tematy i formy powracają i przyjmują wciąż nowe oblicza. Ekspozycja kierowana jest do szerokiej publiczności, także najmłodszego pokolenia. 

    „Elementarz polskiego designu” można oglądać w dniach 18-27 maja w NOD Makerspace / Mater (str. Splaiul Unirii 160) w Bukareszcie.

    ================

    Kalendarz wydarzeń towarzyszących:

    Wszystkie wydarzenia obywają się Nod Makerspace / Mater (ul. Splaiul Unirii 160), a koncert odbędzie się w DESCHIS Gastrobar, który mieści się w tym samym budynku.

    ✔ 19 maja (sobota), godz. 17.00 –  wernisaż i koncert Dominika Strycharskiego

    Dominik Strycharski jest polskim kompozytorem, wokalistą i performerem. Tworzy muzykę współczesną w różnych formach, od elektronicznego i akustycznego jazzu po muzykę elektroniczną, post-hip-hop czy improwizacje. Tworzy również muzykę do spektakli teatralnych.

    ✔ 23 maja (środa), godz. 19.00 – „Ikony rumuńskiego designu” - prof. Radu Comșa, projektant i wykładowca bukareszteńskiej Akademii Sztuk Pięknych UNARTE opowie o tym, jakie projekty okazały się kamieniami milowymi rumuńskiego designu ostatnich stu lat i którzy ich twórcy zapisali się w historii. Jego prezentacja będzie związana z polskimi obiektami, projektami i prototypami prezentowanymi w ramach wystawy „Elementarz polskiego designu”.

    ✔ 26 maja (sobota), 16.00 i 17.30 – oprowadzanie kuratorskie po wystawie „Elementarz polskiego designu”

    Ewa Solarz, kuratorka wystawy, została niedawno uznana za jedną z najbardziej wpływowych kobiet polskiego designu.. Jest także autorką niezwykłych publikacji o designie dla dorosłych i dzieci ,w tym książki „D.E.S.I.G.N.” czy „Ilustrowanego elementarza dizajnu”. W Bukareszcie oprowadzi po wystawie swojego autorstwa.

    ✔ 27 maja (niedziela), godz. 16.00 – warsztaty ilustratorskie dla dzieci

    Nagradzane polskie ilustratorki Agata Dudek i Małgorzata Nowak z Acapulco Studio pokażą dzieciom, jak tworzy się ilustracje do książek i opowiedzą o swojej pracy. Obie ukończyły wydział grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, zaprojektowały też identyfikację wizualną wystawy „Elementarz polskiego designu”.

    ================

    Wystawa została zorganizowana przez Instytut Adama Mickiewicza w ramach POLSKA 100 - międzynarodowego programu kulturalnego towarzyszącego setnej rocznicy odzyskania przez Polskę Niepodległości. Program POLSKA 100 finansowany jest przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach wieloletniego programu NIEPODLEGŁA 2017-2021. Więcej informacji o polskiej kulturze na świecie na www.culture.pl

    Organizator: Instytut Adama Mickiewicza

    Współorganizator: Instytut Polski w Bukareszcie

    Partnerzy: Romanian Design Week, NOD Makerspace

    Kuratorka: Ewa Solarz

    Ilustratorzy: Jacek Ambrożewski, Edgar Bąk, Maciek Blaźniak, Katarzyna Bogucka, Ada Buchholc, Iwona Chmielewska, Robert Czajka, Agata Dudek, Emilia Dziubak, Małgorzata Gurowska, Monika Hanulak, Marta Ignerska, Tymek Jezierski, Paweł Jońca, Agata Królak, Grażka Lange, Patryk Mogilnicki, Piotr Młodożeniec, Ania Niemierko, Ola Niepsuj, Marianna Oklejak, Paweł Pawlak, Dawid Ryski, Marianna Sztyma, Ola Woldańska-Płocińska.

    Źródło: Instytut Polski w Bukareszcie

  • Stulecie w kadrze: centrum Bukaresztu

    Dwóch rumuńskich artystów połączyło stare i współczesne zdjęcia Bukaresztu. W efekcie powstały prace, które pokazują jak na przestrzeni ostatniego wieku zmieniało się miasto.

    Bukareszt stał się stolicą zjednoczonej Rumunii w 1862 roku. Od tego czasu miasto dynamicznie się rozwijało. W okresie międzywojennym powstało w nim wiele reprezentacyjnych budowli, których projektantami byli w dużej mierze wybitni francuscy architekci. Po wojnie w mieście budowano z kolei ogromne blokowiska w duchu socjalistycznym. Trzęsienie ziemi z 1977 roku stało się z kolei pretekstem do przebudowy ogromnych połaci centrum. Zgodnie z zamierzeniem Nicolae Ceauşescu wybudzono wtedy między innymi wiele zabytkowych budynków i cerkwi, aby zrobić miejsce pod ogromny Dom Ludowy (obecnie Pałac Parlamentu) i przylegające do niego bloki.

    Dzięki połączeniu starych i współczesnych zdjęć można się przekonać, jak zmieniało się miasto na przestrzeni lat. Autorami tego ciekawego projektu są dwaj artyści. Współczesne fotografie miasta wykonał Lucian Muntean, zaś ich połączenia z dawnymi ujęciami miasta podjął się Cristi Farcaş. Obaj panowie są rówieśnikami (ur. 1974). Pochodzą z Sighișoary, potem zaś razem studiowali geologię w Klużu. Współpracowali m.in. z Forbesem, agencją Agerpres i Mediafax, obecnie razem tworzą założony przez Farcaşa portal www.modernism.ro.

    Więcej zdjęć znaleźć można na stronie www.pressone.ro, w galerii pt. "Stulecie w kadrze: centrum Bukaresztu" ("Un secol într-un cadru: centrul Bucureștiului").

  • Szesnastoletnia artystka udekorowała stary blok w Braile

    Andreea Gabriela Tudor ma zaledwie szesnaście lat, a dzięki jej inicjatywie stary blok w Braile zmienił się nie do poznania. Młoda dziewczyna ucząca się w lokalnej szkole artystycznej wymalowała ściany w swojej klatce schodowej. Teraz zamiast łuszczącej się farby i odpadających tynków sąsiedzi mogą podziwiać przepiękne kolorowe kwiaty.

    Andreea Gabriela Tudor marzy o tym, aby zostać znaną artystką. Póki co z pewnością stała się ważną osobą dla swoich sąsiadów, którzy mają możliwość przebywania w miłych dla oka wnętrzach. Wszystko zaczęło się od niewielkiego słonia, który zdobił dzwonek do drzwi mieszkania Andrei i jej rodziców. Wkrótce potem dzieła sztuki zaczęły pokrywać kolejne ściany. W efekcie, już dwa piętra bloku wymalowane są w kolorowe motywy kwiatowe. Młoda artystka nie zamierza na tym kończyć swojej kariery. Andreea już teraz może się pochwalić ponad dwustoma nagrodami w przeróżnych konkursach, a także trzynastoma wystawami swoich prac. Ostatnia była wystawiana w pałacu Pelişor w Sinaia.

    Inne prace młodej artystki można podziwiać na jej oficjalnym profilu na portalu Facebook.

    Fot. Andreea Gabriela Tudor

  • Turcy chcą zbudować wielki meczet w Bukareszcie

    Informację na temat budowy meczetu zamieścił na swojej stronie turecki urząd do spraw wyznania. Według znajdujących się tam informacji, budowa ma ruszyć jeszcze w tym roku. Oprócz świątyni, w ogromnym kompleksie ma się znaleźć także biblioteka, kuchnia czy miejsca noclegowe.

    Meczet powstanie na działce znajdującej się przy bulwarze Expoziţiei 22-30. Będzie mógł jednorazowo pomieścić 1500 wiernych, ale oprócz funkcji religijnej rozległy kompleks ma być także miejscem spotkań dla zamieszkującej Rumunię społeczności muzułmańskiej. Wniosek o uwzględnienie obiektu w miejscowym planie przestrzennym trafił do urzędu na początku 2016 roku. Teraz zostało już wydane pozwolenie na budowę, która rozpocznie się najpewniej jeszcze w 2017 roku. Starania o budowę świątyni mają jednak dłuższą historię. Jest to bowiem efekt porozumienia, na mocy którego rumuńska społeczność otrzymała wcześniej zgodę na budowę cerkwi prawosławnej pw. św. Paraskiewy i cmentarza w Istambule.

    Pierwsze wzmianki o wyznawcach religii Mahometa na terenie dzisiejszej Rumunii pochodzą z XI wieku. Obecnie muzułmanie stanowią ok. 0,3% populacji Rumunii, czyli mniej niż 65 000 osób. 85% wyznawców tej religii zamieszkuje okręg administracyjny Konstanca, 12% Tulczę, spora społeczność żyje też między innymi w Bukareszcie. Większość muzułmanów to Turcy i Tatarzy, których według spisu powszechnego z 2011 roku w całym kraju mieszka odpowiednio 27 698 i 20 282. Obecnie mają oni do dyspozycji 77 miejsc do modlitwy. Część meczetów to obiekty zabytkowe, takie jak pochodzący z 1575 roku Esmehan Sultan znajdujący się w Mangalii.

    Czytaj też:

    Muzułmanka z Konstancy zostanie premierem Rumunii? [21.12.2016]

    Do Rumunii trafiło ponad 500 uchodźców [26.02.2017]

    Fot. www.tdvcamiler.com

  • Wielkanoc po rumuńsku

    Z okazji Świąt Wielkanocnych przyjrzeliśmy się, jakie zwyczaje związane z ich obchodzeniem panują w Rumunii. Przygotowaliśmy też dla Was krótkie zestawienie, w którym przetłumaczyliśmy z języka rumuńskiego życzenia wielkanocne.

    Pod wieloma względami prawosławni mieszkańcy Rumunii obchodzą Święta Wielkanocne podobnie do Polaków. Przed świętami w domach odbywa się wielkie sprzątanie, w sobotę wierni idą święcić żywność, w wielu regionach panuje też zwyczaj malowania pisanek. Zdarzają się też jednak zwyczaje odmienne, np. ten nakazujący ubranie w Wielką Niedzielę nowej części garderoby. Dawniej z tej okazji szyto nowe stroje, obecnie zwyczaj ten sprowadza się do zakupu nowych ubrań.

    Oczywiście tradycje różnią się pomiędzy regionami. Na północy kraju panuje na przykład zwyczaj oblewania się wodą w poniedziałek, co zapewne zostało zapożyczone z Węgier, gdzie do dzisiaj jest to dość popularna rozrywka. Także tutaj zauważyć można jednak swego rodzaju regionalizmy. W Transylwanii oblewane wodą są bowiem głównie dziewczęta, podczas gdy w Maramuresz panuje pod tym względem pełne "równouprawnienie".

    Poniżej krótki słowniczek, wraz z objaśnieniami [w nawiasach podaliśmy uproszczoną wymowę]:

    Paște fericit ["paszte fericzit"] - wesołych Świąt Wielkanocnych

    Hristos a înviat ["Christos a ynwiat"] - Chrystus zmartwychwstał

    Adevărat a înviat ["adewerat a ynwiat] - w rzeczy samej, zmartwychwstał (jest to odpowiedź na poprzedni zwrot)

    Fot. www.pixabay.com

  • Witt Wilczyński: Manele się kocha albo nienawidzi

    W naszym kraju słowo „manele” wciąż jeszcze kojarzy się z nieporęcznymi bagażami niż z muzyką. Dla odmiany w Rumunii nie pozostawia obojętnym. Manele się kocha albo nienawidzi. W oficjalnych mediach nie istnieje ale od końca lat 80-tych XX-wieku rozbrzmiewa w wielu domach, na weselach, chrzcinach, plenerowych imprezach, w autobusach podmiejskich i wielu innych miejscach. Czym zatem jest? Zobaczmy!

    Formalnie powstało pod koniec lat 80 tych zeszłego wieku na południu Rumunii, w regionach zamieszkałej przede wszystkim przez ludność pochodzenia romskiego. Przyjmuje się, i takie informacje są podawane w internecie, że kolebką manele było Ferentari, w obiegowej opinii mocno „zakazana” dzielnica Bukaresztu. Czy jednak aż tak bardzo zakazana? Byłem, imprezowałem tam ze znajomymi muzykami, wróciłem do Polski cały i zdrowy. Korzenie muzyki manele sięgają znacznie głębiej - jego pradzieje sięgają połączenia XIX wiecznej muzyki ludowej z silnymi wpływami orientalnymi.

    Adi Minune - Daca existi in vise:

    Ojcami nurtu byli, pozostając do dziś legendami sceny Nicolae Guţă, Adrian „Adi” Minune (w Polsce kojarzony przede wszystkim dzięki filmowi „Gadjo Dilo”) bracia Florin i Neluţ Peşte (tworzący w latach 80, niedawno reaktywowaną grupę Fraţii Peşte oraz będącym uznanymi w środowisku manele kompozytorami) a także uwielbiany za głos i manierę wokalną Florin Salam. Ten ostatni doczekał się nawet wspólnej płyty z Goranem Bregoviciem a także koncertu z orkiestrą symfoniczną.

    Florin Peşte, Laura şi Play AJ – Dulce, amar:

    Obok nich bardzo dużą popularność zdobyli m.in.: Babi Minune (który karierę muzyczną rozpoczynał w wieku dziecięcym), Adi de la Vâlcea (który jest jednocześnie bardzo dobrym gitarzystą bluesowo-rockowym) Florin Necşoiu, występujący pod pseudonimem NEK i będący również kompozytorem i tekściarzem dla innych gwiazd manele)

    Czytaj też: Wywiad z NEKiem na portalu Folk24.pl: (pierwszy wywiad z wykonawcą manele w polskich mediach)

    NEK si Denisa – Traiesc o poveste:

    a także m.in. Danezu (również kompozytor i producent), Liviu Pustiu, Alex de la Oraşție, Jean de la Craiova, Ionuţ Cercel, Alinu AJ

    Czytaj też: Wywiad z Alinu AJ na portalu Folk24.pl

    Alinu AJ - Femei si Batura:

    Cristi Dules, Bogdan de la Cluj, znany w Polsce z „Dalibomby” Sandu Ciorba, Ionuţ Sturzea

    Czytaj też: Wywiad z Ionutem na portalu Folk24.pl

    Ionut Sturzea – Te iubesc mult:

    parodysta Romeo Fantastik, Cristian Rizescu, De Santo, Marius de la Focşani jak również sympatyzujący z manelistami raggatonowcy i hip-hopowcy Mr. Juve, Şuşanu i Don Genove.

    Nicolae Guta - Las' sa jur:

    Wśród wokalistek prym wiodła do niedawna, będąca na swój sposób wyjątkową Denisa (o niej samej wkrótce opublikujemy artykuł wspomnieniowy).

    Denisa si Mr. Juve –Inima nebuna:

    Z manelistek należy wymienić córkę Króla - Nicoletę Guţę a także Madalinę, Dianę, Roxanę Prinţesę Ardealului, niesamowitą Prinţesę de Aur, Claudię, Laurę, Laurę Vass, Dianę, Narcisę oraz sięgającą poza typowe ramy manele Sorinę Ceugea.

    Czytaj też: Wywiad z Soriną na portalu Folk24.pl

    Sorina Ceugea si Alex de la Caracal - Noapte buna, puisor:

    Co roku plejadę gwiazd uzupełniają nowe twarze, np. Memetel, Blodu de la Timişoara i wielu, wielu innych…

    Muzyka manele jest fuzją lokalnych odmian muzyki dyskotekowej, muzyki przedmieść i blokowisk (np. poprzez połączenia z hip-hopem), brzmień cygańskich i tych rodem folku miejskiego. Większość wykonawców ma korzenie cygańskie (choć nie jest to absolutną regułą i tym się różnią od lautarów) i wywodzi się z licznych muzycznych rodzin. Od kilku lat scena manele współpracuje z wykonawcami z innych krajów, najczęściej z Bułgarii, Albanii i Turcji.

    De Santo & Veselina – I love you

    Styl manele kojarzony jest na południu Europy z bułgarską czałką, ex. Jugosłowiańskim turbo folkiem, grecką laiką a nawet hinduską bhangrą – wiele wczesnych utworów manele, które wyszły spod ręki Florina Peşte miały słyszalne wpływy indyjskie. Wiele motywów muzycznych czy nawet tych samych utworów występuje w tych gatunkach w wersjach odpowiednich dla danego kraju. Antagoniści manele określają to mianem plagiatu natomiast zwolennicy przedstawiają jako folk współczesny, bo często informacja kto tak naprawdę pierwszy skomponował dany utwór jest nie do odnalezienia. Zresztą w folklorze Bałkanów wiele pieśni jest uznawanych w danych regionach jako swoje i manele nie jest pod tym względem wyjątkiem.

    Więcej o „muzica originala” na portalu Folk24.pl

    Diana , Mandi , Mr. Juve si Susanu - Imi place tot la tine:

    Dyskografie wykonawców manele są rzeczą umowną i przedstawiane są w formie list utworów a nie płyt jako takich, choć oczywiście zdarzają się solowe albumy danych
    wykonawców. Niemniej najczęstszą formą płyt z muzyką manele są składanki (w tym płyty z mp3 czy teledyskami DVD) . Są to albo pojedyncze składanki – meteory albo popularne serie typu: "Chef  la Bănățieni" czy "Iarnă Manelor”. Wielu manelistów nagrywa hity w duetach a nawet w tercetach – i bardzo często hit jest promowany w krótkim czasie w prywatnych mediach (np. w Tafaf TV czy Mynele TV) w momencie, gdy na rynek trafia kolejna składanka. Równolegle trwa akcja na facebooku (i innych portalach społecznościowych) połączona z premierą danego teledysku w serwisie Youtube.

    Sorina Ceugea si Gazi Demirel - Yala yala:

    Przeciwnicy manele przedstawiają go jako muzykę prymitywną, nie będącą autentycznym folkiem romskim, co samemu nurtowi w praktyce nie jest w stanie zaszkodzić. Większość tych - nazwijmy to - zastrzeżeń antagonizmów ma podłoże pozamuzyczne. Manele kojarzone jest w Rumunii jako muzyka "brudna", "szemrana" czy wręcz "mafijna" - jako ta typowa dla mieszkańców niebezpiecznych blokowisk, ludzi prostych czy wręcz nieokrzesanych - a jednocześnie silnie zachłyśnięta przepychem. Faktem jest, że manele ma swój własny prosty i jasny przekaz, większość tekstów oscyluje wokół tematyki miłosnej, damsko-męskich interakcji, ale również sporo dotyczy stylu życia, który można by określić jako "szpan, fura, komóra". Liryka manelowa pełna jest określeń potocznych, żargonowych czy wręcz niegramatycznych - co na swój sposób dodaje jej folkowego uroku. Nie jest to oczywiście ścisłą regułą, wielu wykonawców manele to wysokiej klasy artyści, a same koncerty można podzielić na klubowo - dyskotekowe występy do tańca (przeważnie z playbacku lub półplaybacku), granie na żywo w różnych miejscach, wielkie gale oraz imprezy zamknięte.

    Dłuższe poznanie gatunku pozwala na odkrycie jego sporej różnorodności brzmieniowej i stylistycznej. Manele, mimo oficjalnego ostracyzmu (brak go w większych mediach,
    państwowej TV itp.), jest nieustająco popularne i słuchane. Większość wesel, chrzcin, imprez imieninowo - urodzinowych i festynów nie może obejść się bez jego wykonawców lub odtwarzania tej muzyki, przy mniej zasobnym portfelu organizatora imprezy.

    Madalina - Gata cu vrajeala:

    Scena manele wytworzyła sobie własny rynek. Istnieją media informujące tylko o manele (np. Taraf TV, Mynele TV, wytwórnie płytowe np. Big Man, Amma i inne, wydawnictwa prasowe itp.), a płyty dostępne są albo na bazarach albo w wyspecjalizowanych sklepach muzycznych, trafiają też do supermarketów do działów z płytami. Informacji o koncertach należy szukać albo na miejskich plakatach albo w internecie - część wykonawców dysponuje własnymi stronami (gdzie najlepszym źródłem wiedzy jest wciąż wykonanie telefonu do impresario danego artysty lub nawet samego artysty) lub na stronach popularnych portali społecznościowych.

    Florin Salam - Mia mia mi Amor:

    Podsumowując - manele jest przejawem współczesnego folkloru miejskiego i podmiejskiego Rumunii, jest muzyką prostą, stworzoną do zabawy na imprezach, w klubach czy na festynach organizowanych z różnych okazji - i w tym jest podobne do naszego disco polo. Co nie znaczy, że złą. Jest przejawem współczesnej muzyki cygańskiej oraz bałkańskiej. Jest również lokalną odmianą muzyki etno - dyskotekowej, która powoli wykracza poza granice macierzystego kraju - Rumunii, ponieważ koncerty odbywają się też we Włoszech, Niemczech czy Hiszpanii. Na swój sposób oddaje rzeczywistość, zmiany mody, stylów i nowości płytowych są bardzo dynamiczne - szybko znikają z rynku, ustępując kolejnym.

    Budząc kontrowersje, manele nie pozostawia obojętnym. W Polsce na pewno manele jest inaczej odbierane niż w Rumunii. U nas jest ono wciąż rodzajem muzycznej egzotyki, niedostępnej w naszych mediach i sklepach muzycznych, znanej tylko tym fanom, którzy zetknęli się z tym zjawiskiem w czasie własnych wypraw i poszukiwań. I co najważniejsze, w Polsce - odwrotnie jak w Rumunii - ten gatunek muzyczny nie jest postrzegany przez pryzmat relacji etnicznych. Warto zatem wiedzieć, że taka scena istnieje i ma się dobrze - i że wybierając się do Rumunii czy na Bałkany, nie sposób będzie nie spotkać manele (lub jego lokalnych odmian) na swojej drodze.

    Printesa de Aur - Ai ceva al tau:

    Powyższy artykuł jest rozwinięciem i uzupełnieniem mojego tekstu „Bate palma,e mijto!” opublikowanego w portalu Folk24.pl w 2012 roku.

  • Wystawa o Polakach ratujących Żydów - do końca marca w Klużu

    Wstrząsające losy polskiej rodziny Ulmów, która w czasie II wojny światowej ratowała Żydów za co wraz z szóstką dzieci zginęła z rąk Niemców, prezentuje wystawa „Samarytanie z Markowej” prezentowana w dniach 16-31 marca 2018 roku w Bibliotece Wojewódzkiej „Octavian Goga” w Klużu Napoce

    W 1942 roku polscy rolnicy Wiktoria i Józef Ulmowie ze wsi Markowa na południu kraju, mimo grożącej za to kary śmierci wprowadzonej przez okupujących Polskę Niemców, zaczęli ukrywać w swoim gospodarstwie ośmioro Żydów. Ich bohaterska postawa nie była odosobniona. Według historyków, w różne formy pomocy ludności żydowskiej w czasie II wojny światowej zaangażowanych było od 300 tysięcy do miliona Polaków.

    Ulmowie bezpiecznie ukrywali Żydów aż do 24 marca 1944 roku. Tego dnia, w wyniku donosu jednego z Polaków, Wiktoria i Józef Ulmowie, ich sześcioro dzieci w wieku od ośmiu do półtora roku oraz ukrywane przez nich dwie rodziny żydowskie zostali rozstrzelani przez Niemców. W chwili masakry Wiktoria była w 9 miesiącu ciąży. Mimo tragedii i niemieckiego terroru panującego na ziemiach okupowanej Polski, do końca wojny w chłopskich domach w Markowej przeżyło 21 Żydów.

    Dokładna liczba Polaków zamordowanych przez Niemców za pomoc udzieloną Żydom w czasie II wojny światowej nie jest znana. Duża część ofiar pozostała anonimowa. Nie zachowała się też pełna dokumentacja. Szacunki historyków wahają się jednak od 2,5 tysiąca do 50 tysięcy osób. Losy Ulmów, prezentowane na wystawie w Klużu, są symbolem ich poświęcenia. Od marca 2016 roku w Markowej istnieje muzeum poświęcone Polakom ratującym Żydow w czasie II wojny światowej, które znajduje się na miejscu dawnego gospodarstwa Ulmów.

    Polacy do dziś stanowią najliczniejszą grupę uhonorowaną przez Instytut Yad Vashem w Jerozolimie tytułem „Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata”, przyznawanym za bezinteresowne ratowanie Żydów podczas II wojny światowej (6620 osób, czyli 26 proc. wszystkich uhonorowanych). W 1995 roku tytuł ten pośmiertnie otrzymali także Wiktoria i Józef Ulmowie.

    Wystawa „Samarytanie z Markowej” przygotowana w rumuńskiej wersji językowej z inicjatywy Instytutu Polskiego z Bukaresztu, prezentowana będzie w Klużu Napoce w dniach 16-31 marca 2018 roku w Bibliotece Wojewódzkiej „Octavian Goga” (Calea Dorobanților nr 104), od poniedziałku do piątku, w godzinach 8.00-20.00. Wernisaż odbędzie się 21 marca 2018 r. o godz. 13.00 w foyer biblioteki.

    Dodatkowym wydarzeniem towarzyszącym ekspozycji będzie projekcja filmu „Azyl” (The Zookeeper’s Wife, reż. Niki Caro, USA 2017). Niezwykła historia opowiada o Antoninie i Janie Żabińskich, czyli dyrektorze warszawskiego ZOO i jego żonie, którzy w swojej willi na terenie ogrodu zoologicznego uratowali ponad 300 Żydów. Film będzie można zobaczyć 27 marca 2018 roku o godz. 17.00 w Bibliotece Wojewódzkiej „Octavian Goga” w Klużu-Napoce.

    Trailer:

    Autor plakatu: Radu Manelici

    Źródło: Instytut Polski w Bukareszcie

  • Wystawa polskich plakatów w Jassach

    Oszczędność formy, nowatorskie liternictwo, fantazja, ironia i niezwykła umiejętność syntetycznego ujmowania rzeczywistości to cechy, które sześćdziesiąt lat temu rozsławiły na całym świecie polski plakat. Jak ta forma polskiej sztuki opisuje świat współcześnie, można przekonać się od 9 do 31 maja w Muzeum Sztuki w Jassach, podczas wystawy pt. „Polski Plakat Współczesny/ Trzy Perspektywy”.

    Plakaty o dużej sile przekazu pozostają do dzisiaj polską specjalnością artystyczną. Najlepsze tradycje słynnej Polskiej Szkoły Plakatu, jednego z fenomenów sztuki współczesnej, kontynuują m.in. trzej wybitni graficy Ryszard Kajzer, Łukasz Kliś i Sebastian Kubica, którzy na zaproszenie Instytutu Polskiego z Bukaresztu wybrali 48 swoich prac składających się na wystawę „Polski Plakat Współczesny/ Trzy Perspektywy” prezentowaną we współpracy z Pałacem Kultury w Jassach i tamtejszym Muzeum Sztuki.

    Każdy z trzech artystów wypracował swój własny rozpoznawalny na pierwszy rzut oka styl. W przypadku Ryszarda Kajzera charakteryzuje się on wielką pomysłowością w wykorzystywaniu liternictwa i malarskością, Łukasza Klisia – niezwykłą precyzją rysunku, oddającego stechnicyzowanie współczesnego świata, a Sebastiana Kubicy – połączeniem ostrej, ekspresyjnej kreski z intensywnym kolorem. Twórcy, których prace można oglądać w Jassach, byli wielokrotnie nagradzani w czasie krajowych i zagranicznych konkursów artystycznych i należą do najciekawszych przedstawicieli Polskiej Szkoły Plakatu średniego pokolenia.

    Wernisaż wystawy „Polski Plakat Współczesny/ Trzy Perspektywy” odbędzie się 9 maja  grudnia, o godz. 18.00 w Muzeum Sztuki w Jassach mieszczącym się w pięknym Pałacu Kultury (Piața Ștefan cel Mare și Sfânt nr 1)

    Źródło: Instytut Polski w Bukareszcie

  • Wystawa poświęcona rodzinie Ulmów zawita do Syhotu Marmaroskiego

    Po Braszowie, Bukareszcie, Jassach, Kiszyniowie i Timiszoarze wystawa poświęcona rodzinie Ulmów zawita do kolejnego rumuńskiego miasta. Odwiedzający Memoriał Ofiar Komunizmu i Ruchu Oporu będą mogli poznać tragiczną historię ludzi, którzy stracili życie niosąc pomoc swoim żydowskim sąsiadom.

    Otwarcie wystawy pt. "Samaritenii din Markowa" ("Samarytanie z Markowej") nastąpi 24 maja o godzinie 11:00. Swoją obecność potwierdził już dr Mateusz Szpytma - wiceprezes Instytutu Pamięci Narodowej, wcześniej twórca i pierwszy szef muzeum im. Rodziny Ulmów w Markowej, który opowie o tragicznych losach polskiej rodziny. Prof. Liviu Țîrău z klużańskiego Uniwersytetu Babeș-Bolyai przybliży z kolei historię rodziny Pop z Maramuresz, którzy także zostali uhonorowani tytułem Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata. Jak mówi Agnieszka Skierska, dyrektor Instytutu Polskiego w Bukareszcie, data tego wydarzenia nie jest przypadkowa:

    - Wydarzenia te odbywają się w przeddzień przypadającego w Rumunii 25 maja Dnia Bohaterów. W Memoriale są wówczas wspominane ofiary totalitaryzmów, a w obchodach biorą udział weterani partyzantki antykomunistycznej i byli więźniowie, przetrzymywani przez komunistów w Syhocie i innych miejscach Rumunii – mówi Agnieszka Skieterska.

    Ekspozycja zatytułowana „Samarytanie z Markowej” opowiada tragiczne losy polskiej rodziny Wiktorii i Józefa Ulmów, którzy w czasie II Wojny Światowej ratowali przed śmiercią Żydów. Wraz z szóstką swoich dzieci zostali za to rozstrzelani przez niemieckich okupantów. Bohaterska postawa rolników z Podkarpacia na południu Polski, za którą pośmiertnie Instytut Yad Vashem z Jerozolimy uhonorował ich tytułem Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata, została upamiętniona w otworzonym w 2016 roku Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II Wojny Światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej.

    PRAKTYCZNE INFORMACJE

    Czas: 24.05 - 31.08.2017

    Miejsce: Sighetu Marmației, strada Corneliu Coposu 4

    Wstęp: wt.-nd. 9:30 - 18:30; 8 RON, ulgowy 4 RON

    Memoriał Ofiar Komunizmu i Ruchu Oporu mieści się w dawnym więzieniu. Otwarty w 1993 roku stał się on pierwszym na świecie miejscem upamiętniającym ofiary komunizmu. Opowiada także o ofiarach innych totalitaryzmów, a co roku odwiedza go ponad sto tysięcy zwiedzających z całego świata.

    Źródło: Instytut Polski w Bukareszcie

  • Wystawa „Tadeusz Kościuszko-cena wolności” w Bacău

    Z okazji polskiego Święta Narodowego Trzeciego Maja, upamiętniającego jedną z pierwszych konstytucji w nowożytnym świecie, Instytut Polski w Bukareszcie wraz z Biblioteką Wojewódzką „Costache Strudza” w Bacău, zaprasza na wystawę „Tadeusz Kościuszko-cena wolności”. Wystawę będzie można zobaczyć w siedzibie biblioteki – Aleea Parcului 9, między 3 a 31 maja

    Powszechnie przyjmuje się, że uchwalona 3 maja 1791 roku w Warszawie konstytucja była pierwszą w Europie i drugą na świecie (po konstytucji amerykańskiej z 1787 r.) nowoczesną, spisaną konstytucją. Jej autorami byli ostatni król Polski Stanisław August Poniatowski,polski polityk i działacz patriotyczny Ignacy Potocki i oraz czołowy ideolog polskiego oświecenia Hugo Kołłątaj. Konstytucja m.in.zmieniła ustrój państwa na monarchię dziedziczną, ograniczyła znacząco przywileje szlacheckie, w tym znoszącliberum veto - prawo każdego z posła biorącego udział w obradach Sejmu do zerwania go i unieważnienia podjętych na nim uchwał - uznawane za jedną z głównych przyczyn upadku państwa. Ponadto wprowadziła polityczne zrównanie mieszczan i szlachty oraz zapewniła chłopom ochronę państwa. Była dokumentem, który przywrócił Polakom nadzieję i poczucie odpowiedzialności za swój kraj. Nadal pozostaje symbolem odważnego, nowatorskiego myślenia o kształcie Rzeczypospolitej.

    Konstytucja 3 maja przetrwała zaledwie czternaście miesięcy. Została obalona przez armię rosyjską przy wspraciu zdemoralizowanej polskiej szlachty, widzącej w niej zamach na swoje przywileje. Pomimo tego, pamięć o konstytucji przetrwała rozbiory, a po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku, ustanowiono Święto Konstytucji 3 maja.

    Jednym z bohaterów wydarzeń sprzed ponad 220 lat jest polski generał i jednocześnie amerykański bohater Tadeusz Kościuszko (1746-1817).Bohater prezentowanej wystawy alczył za wolność obu narodów, ale domagał się też swobody dla chłopów i niewolników, a jako bardzo uzdolniony inżynier wojskowy budował doskonałe fortyfikacje. Zaprojektował m.in. twierdzę West Point, w której dziś mieści się słynna amerykańska akademia wojskowa.

    Dzięki swoim wybitnym dokonaniom i niezwykle nowoczesnemu sposobowi myślenia, przywódca jednego z polskich powstań narodowych (tzw. insurekcji kościuszkowskiej z 1794 roku) jest dziś bohaterem Polski i Stanów Zjednoczonych. Jego pomniki stoją w wielu krajach świata, a jego imię nosi nawet najwyższy szczyt Australii – Góra Kościuszki (Mount Kosciuszko).

    Wystawa, która będzie prezentowana w Bacău w języku rumuńskim przedstawia na 24 planszach wybitnego Polaka nie tylko jako wojskowego i polityka. Przybliża także pamiątki związane z tym znakomitym dowódcą i inżynierem wojskowym oraz zdjęcia i obrazy, przedstawiające zarówno samego Kościuszkę w różnych momentach jego życia, jak i miejsca z nim związane oraz ważne wydarzenia historyczne.

    Wystawa zabierze nas w podróż do targanej wojnami XVIII – wiecznej Europy, gdzie Polska walczyła o przetrwanie na mapie świata. Z Kościuszką udamy się również za ocean, gdzie o wolność walczyło państwo, które przekształciło się w światowe mocarstwo.

    Źródło: Instytut Polski w Bukareszcie

  • Znakomity polski duet fortepianowy w Bukareszcie

    Laureaci rumuńskiego Międzynarodowego Konkursu Duetów im. Suzany Szorenyi, utalentowani pianiści Adam Piórkowski i Mikołaj Andrzej Sikała, 24 października wystąpią z recitalem w Rumuńskim Ateneum

    Recital młodego duetu fortepianowego, który jest rzadką okazją do wysłuchania utworów granych na dwa fortepiany,  odbędzie się w ramach Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Kameralnej "Majura - Magiczne Muzyczne Momenty". W programie koncertu polskich pianistów znajdą się utwory m.in. Igora Strawińskiego – Le sacre du printemps, Paula Hindemitha – Sonata na 2 fortepiany, Dariusa Milhauda – Scaramouche op. 165b.

    Adam Piórkowski i Mikołaj Sikała studiowali w Akademii Muzycznej im. Stanisława Moniuszki w Gdańsku. Po ukończeniu studiów magisterskich w 2017 roku, rozpoczęli studia doktoranckie na tej samej uczelni. 

    Obaj pianiści zdobyli już nagrody i wyróżnienia jako soliści, a także członkowie zespołów kameralnych. Poza I nagrodą w kategorii „duet fortepianowy na cztery ręce” oraz w kategorii „duet na dwa fortepiany” w Międzynarodowym Konkursie Duetów im. Suzany Sörenyi w Bukareszcie (2016), są również m.in. laureatami II nagrody w kategorii „duet fortepianowy na cztery ręce” i II nagrody w kategorii „duet na dwa fortepiany” w XXV Międzynarodowym Konkursie Pianistycznym w Rzymie (2015). 

    Recital polskiego duetu odbędzie się w Dużej Sali Rumuńskiego Ateneum 24 października o godz. 19.00.

    Źródło: Instytut Polski w Bukareszcie