Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

Testimonials

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Sandro Rosell
FC Barcelona President

Małżeństwo

  • Rumunia po referendum dotyczącym małżeństw homoseksualnych. Porażka konserwatystów, zwycięstwo liberałów

    Referendum miało wprowadzić zmianę w konstytucji precyzującą definicję rodziny jako „związku kobiety i mężczyzny”. Jego inicjatorzy obawiali się bowiem, że obecny zapis umożliwia legalizację związków homoseksualnych. Wynik plebiscytu jest jednak nieważny ze względu na zbyt niską frekwencję

    Referendum było inicjatywą konserwatywnego stowarzyszenia Koalicja dla Rodziny (Coaliția pentru Familie). "Familia se întemeiază pe căsătoria liber consimțită între soți" - to ten zapis konstytucji mówi o tym, że "rodzina bazuje na dobrowolnej umowie małżeńskiej pomiędzy małżonkami". A to ma stanowić wytrych do wprowadzenia możliwości zawierania małżeństw przez osoby tej samej płci. Koalicja dla Rodziny walczyła o zmianę zapisu od kilku lat. Pod wnioskiem o referendum w tej sprawie podpisały się 3 miliony obywateli. W końcu obie izby parlamentu zdecydowały, że zostanie ono zorganizowane. W weekend 6-7 października głosowano, czy zapis znajdujący się w konstytucji jasno określi definicję rodziny jako związek kobiety i mężczyzny.

    Aby plebiscyt został uznany za ważny, musiało w nim wziąć udział minimum 30% uprawnionych do głosowania. W akcję zaangażował się rumuński kościół prawosławny. Do bojkotu wzywała z kolei spora część partii lewicowych i organizacje LGBT. Spora część sceny politycznej, na czele z główną opozycyjną Partią Narodowo-Liberalną (PNL), pozostała neutralna. Pod koniec pierwszego dnia frekwencja wyniosła zaledwie 5,72%. Sporo głosów spodziewano się po porannych mszach świętych, jednak do godziny 13:00 miejscowego czasu zagłosowało tylko 11,67% uprawnionych. Ostatecznie głos w referendum oddało niewiele ponad 20% uprawnionych do głosowania. I choć ponad 90% głosów popierało zmianę w konstytucji, to referendum okazało się nieważne.

    Tuż po ogłoszeniu pierwszych wyników dotyczących frekwencji pojawiło się wiele krytycznych głosów dotyczących plebiscytu, który kosztował państwo niemal 164 miliony lei (około 35 milionów euro. Liviu Dragnea, lider rządzącej Partii Socjaldemokratycznej, jest oskarżany przez lewicę o próbę manipulacji społeczeństwem za pomocą kłamstw i strachu. Co ciekawe, on też jest celem ataków ze strony Koalicji dla Rodziny. Według przedstawicieli stowarzyszenia rząd zbyt mało robił, aby zachęcać obywateli do udziału w głosowaniu.

    Na razie nie ma oficjalnej informacji dotyczącej tego, czy Koalicja dla Rodziny będzie w przyszłości kontynuować walkę o zmianę konstytucji.

  • W Rumunii trwa referendum dotyczące małżeństw homoseksualnych

    To inicjatywa konserwatywnej Koalicji dla Rodziny (Coaliția pentru Familie). Jej działacze chcą zmiany w konstytucji, która określi definicję rodziny, która "bazuje na dobrowolnej umowie małżeńskiej pomiędzy mężczyzną i kobietą". Przedstawiciele Koalicji twierdzą bowiem, że obecny zapis daje możliwość legalizacji w Rumunii małżeństw homoseksualnych

    "Familia se întemeiază pe căsătoria liber consimțită între soți" - to ten zapis konstytucji nie daje spokoju konserwatywnej Koalicji dla Rodziny. Mówi on bowiem o tym, że "Rodzina bazuje na dobrowolnej umowie małżeńskiej pomiędzy małżonkami". A to ma stanowić wytrych do wprowadzenia możliwości zawierania małżeństw przez osoby tej samej płci. Koalicja dla Rodziny walczyło o zmianę zapisu od kilku lat. Pod wnioskiem o referendum w tej sprawie podpisały się 3 miliony obywateli. Obie izby parlamentu zdecydowały, że zostanie ono zorganizowane.

    Referendum rozpoczęło się w sobotę o 7 rano i potrwa do godziny 21 w niedzielę. Aby plebiscyt został uznany za ważny, musi w nim wziąć udział minimum 30% uprawnionych do głosowania. Pod koniec pierwszego dnia frekwencja wyniosła zaledwie 5,72%. W niedzielę o godzinie 11 miejscowego czasu łącznie zagłosowało już 7,24% uprawnionych. To właśnie niska frekwencja może sprawić, że proponowana zmiana nie wejdzie w życie. Do bojkotu referendum nawołują między innymi organizacje LGBT.

    Aktualizacja:

    Do godziny 13:00 miejscowego czasu zagłosowało 11,67% uprawnionych.

    Aktualizacja:

    Do godziny 19:00 miejscowego czasu zagłosowało 18,87 % uprawnionych.

    Aktualizacja:

    Nieoficjalnie: W referendum wzięło udział niespełna 20% uprawnionych do głosowania. Niezależnie od wyniku, zmiany w konstytucji nie zostaną wprowadzone.