Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

Testimonials

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Sandro Rosell
FC Barcelona President

Motoryzacja

  • Bukareszt w TOP5 najbardziej zakorkowanych miast świata

    Tak przynajmniej wynika z badań przeprowadzonych przez firmę TomTom specjalizującą się w produkcji nawigacji samochodowych. Wynika z nich, że stolica Rumunii jest najbardziej zakorkowanym miastem w Europie, a na świecie wyprzedza ją jedynie Mexico City i trzy azjatyckie metropolie.

    Pomiary przeprowadzono w 390 miastach znajdujących się na terenie 48 państw. Były one możliwe dzięki ogromnym ilościom danych zbieranych przez firmę, które były następnie porównywane z czasem jaki jest potrzebny do przebycia danej trasy w normalnych warunkach. W ten sposób dla poszczególnych miejsc obliczony został wyrażony w procentach poziom przeciążenia (congestion level). Pokazuje on, ile dodatkowego czasu kierowcy muszą spędzić w samochodach, zanim dotrą do celu. Wzięto przy tym pod uwagę zarówno poranny i popołudniowy szczyt, jak również ruch na drogach szybkiego ruchu i innych trasach.

    Na pierwszym miejscu pod względem natężenia korków znalazła się stolica Meksyku (66%), której kierowcy spędzają w korkach niecałą godzinę dziennie. Znajdujący się na drugim miejscu Bangkok (Tajlandia) ma wprawdzie mniejszy współczynnik przeciążenia (61%; 64 minuty dziennie), ale w mieście tym lepiej wygląda sytuacja podczas największego natężenia ruchu. W znajdującej się na trzecim miejscu Dżakarcie (Indonezja) kierowcy spędzają w korkach średnio 48 minut dziennie (współczynnik przeciążenia 58%), a w Chongqing (Chiny) 57 minut (ale za to przy współczynniku 52%, dzięki uwzględnieniu autostrad o lepszej przepustowości).

    Jak zatem na tym tle wypadł Bukareszt? Kierowcy jeżdżący po stolicy Rumunii spędzają dziennie średnio 57 minut dodatkowego czasu w korkach. Zwłaszcza w godzinach szczytu, kiedy to stopień przeciążenia obliczony został na 90 (poranek) i 98% (popołudnie). O wiele lepiej jest natomiast na autostradach (39%) i pozostałych drogach (53%), co sprawiło że współczynnik przeciążenia ustalono na "zaledwie" 50 procent. Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, że korki w Bukareszcie są z roku na rok coraz większe. Jeszcze w 2011 roku eksperci z firmy TomTom oceniali skalę korków w tym mieście na 39%. Przez kolejne dwa lata współczynnik przeciążenia spadł wprawdzie do 38%, lecz już w 2015 roku wyniósł on 43%.

    Źródło danych, a także więcej informacji znaleźć można na stronie internetowej firmy TomTom.

  • Daimler znowu inwestuje w Rumunii

    Zależna od Daimlera spółka Star Transmission wzniesie nową fabrykę w Cugir (județul Alba). Za 13 milionów euro powstaną zakłady, w których pracę znajdzie 200 osób. To druga inwestycja motoryzacyjnego giganta. W pobliskim Sebeș działa już bowiem fabryka, w której zatrudnionych jest 500 pracowników.

    Na czterech tysiącach metrów kwadratowych wytwarzanych będzie siedemnaście typów rur wysokociśnieniowych używanych przy konstrukcji pięciu typów silników. W tym celu pierwsi pracownicy przeszli specjalistyczne półroczne szkolenia w Niemczech, a produkcją zarządzają eksperci Daimlera. Od paru lat działa już natomiast fabryka w oddalonym o trzydzieści kilometrów Sebe, gdzie wytwarzane są elementy nowoczesnych automatycznych skrzyń biegów 9G-Tronic. Tam pracę znalazło do tej pory 500 osób.

    - Star Transmission pokazał w ciągu ostatnich piętnastu lat, że przykłada największą wagę do wydajności, efektywności i przejrzystych struktur. Otwarcie fabryki w Cugir jest jasnym sygnałem ciągłego rozwoju. Przez to działanie zapewniamy realny wpływ na tworzenie nowych miejsc pracy i rozwój regionu. Podstawa naszego sukcesu leży w ciągłym skupianiu się na jakości naszych produktów - powiedział prezes Star Transmission, Falk Pruscha.

    W obu fabrykach Daimlera zatrudnionych jest obecnie łącznie około 700 pracowników. To jednak dopiero początek inwestycji, gdyż koncern planuje dalszy rozwój zakładów w tym regionie. W przyszłości zatrudnienie znajdzie tam nawet dwa i pół tysiąca pracowników.

    Na zdjęciu od lewej: burmistrz Cugiru Adrian Teban, prezes Star Transmission Falk Pruscha, menadżer departamentu planowania komponentów Günther Hoffmann

    Fot. www.stcu.ro

  • Malaxa - zapomniany rozdział w historii rumuńskiej motoryzacji

    Rumuńska motoryzacja powszechnie kojarzy się z założoną w latach sześćdziesiątych Dacią. Istniało jednak wiele innych ciekawych projektów, które z różnych względów nie przetrwały do dzisiejszych czasów. Idealnym przykładem jest Malaxa - samochód, który mimo sporego potencjału nie doczekał się niestety masowej produkcji.

    Historia tego ciekawego samochodu sięga 1945 roku. Grupa inżynierów z Braszowa i Bukaresztu pod kierownictwem Petra Carpa zbudowało wtedy prototyp Malaxa - sześcioosobowego auta o ciekawej, aerodynamicznej sylwetce. Napędzał go trzycylindrowy, 30-konny silnik, który przy spalaniu 10 litrów benzyny na sto kilometrów pozwalał rozwinąć prędkość nawet 120 km/h. Co ciekawe, zarówno silnik, jak i reszta podzespołów, znajdował się z tyłu pojazdu. Chłodzenia zapewniał zaś ciekawy system, dzięki któremu powietrze trafiało do silnika przez otwory umieszczone w dachu.

    Samochód powstał dzięki Nicolae Malaxie - inżynierowi i przemysłowcowi, właścicielowi fabryk produkujących głównie lokomotywy i wagony, a w trakcie wojny między innymi tankietki. Między 1945 a 1947 rokiem w fabryce w  Reșițy wyprodukowano około dwustu egzemplarzy samochodu. Niestety, opanowanie kraju przez komunistów uniemożliwiło dalszy rozwój tego ciekawego projektu, gdyż linia montażowa została rozebrana i wywieziona wgłąb ZSRR. Podobno decyzję o wywózce podjąć jeden z radzieckich dygnitarzy, który był pod wielkim wrażeniem osiągów samochodu.

    Sam Nicolae Malaxa także opuścił Rumunię. W 1948 roku król Michał I wysłał go z misją gospodarczą do Stanów Zjednoczonych, z których miał już nigdy nie wrócić, gdyż komunistyczne władze pozbawiły go obywatelstwa. Malaxa nigdy nie starał się jednak o amerykański paszport. Aż do śmierci w 1965 roku pozostał wierny Rumunii, między innymi angażując się w finansowanie niezależnego czasopisma Luceafărul.

    Fot. www.gandul.info

  • Nowa Dacia Duster na wystawie we Frankfurcie

    Siedem lat produkcji i ponad milion sprzedanych egzemplarzy - takimi wynikami mogła pochwalić się Dacia Duster, która była prawdziwym hitem. Teraz o serca kierowców z całego świata zawalczy druga wersja popularnego SUV-a.

    Nowy design zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz, bardziej opływowe kształty oraz cała masa dodatkowych elementów wyposażenia. Zaprezentowana właśnie podczas Frankfurt Motor Show Dacia Duster drugiej generacji posiada całą masę ulepszeń wobec poprzedniej wersji produkowanej od 2010 roku. Już od stycznia do sprzedaży trafi nowa wersja samochodu.

    - Zbudowany na mocnych stronach swojego poprzednika, całkiem nowy Duster daje klientom więcej - wszystko w cenie, która nadal jest niewiarygodnie przystępna. Nowy Duster jest Dusterem, jak nigdy. To off-roader, który będzie wiózł klientów dalej, a do tego w jeszcze większym stylu i komforcie - powiedział podczas prezentacji modelu Jean - Christophe Kugler, wiceprezes Dacii w Europie.

    Nowy Duster będzie można kupić zarówno w opcji z napędem na jedną, jak i na obie osie. Pojazd będzie napędzany zarówno jednostkami benzynowymi, jak i silnikami diesla o pojemności odpowiednio 1,2 i 1,5 litra.

    Fot. Dacia

  • Od 1 września w Rumunii wzrośnie akcyza na paliwo

    Podwyżkę akcyzy na paliwa ogłosiło właśnie rumuńskie ministerstwo finansów. Przewiduje się, że litr benzyny oraz oleju napędowego zdrożeje nawet o 0,45 leja. Oznacza to, że tankując 45-litrowy bak paliwa będzie trzeba zapłacić ponad 20 lei więcej niż obecnie.

    Najwięcej, bo aż o 22%, wzrośnie akcyza na benzynę. Stawka podatku obejmującego olej napędowy ulegnie zaś zwiększeniu o 14%. Ministerstwo finansów tłumaczy swoją decyzję faktem, że obecnie w Rumunii paliwa objęte są jedną z najniższych stawek akcyzy spośród wszystkich krajów Unii Europejskiej. Nie bez znaczenia jest także fakt, że budżet zarejestrował przychody niższe o niemal 768 mln lei. To z kolei spowodowane jest faktem, że od 1 stycznia 2017 roku obowiązuje niższa stawka akcyzy, wprowadzona jeszcze przez rząd Daciana Cioloșa.

    Proponowane stawki akcyzy:
    Benzyna bezołowiowa - 2035 RON / 1000 litrów (obecnie 1656 RON / 1000 litrów)
    Olej napędowy - 1897,08 RON / 1000 litrów (obecnie 1518 RON / 1000 litrów)

    Według portalu e-petrol.pl obecnie litr benzyny Pb95 kosztuje w Rumunii średnio 4,45 RON (4,15 PLN). Litr oleju napędowego to z kolei wydatek 4,55 RON (4,24 PLN). Dla porównania, według tego samego źródła w Polsce ceny paliw kształtują się odpowiednio na poziomie 4,44 i 4,26 PLN.

    Fot. www.rompetrol.com

  • Rekordowa sprzedaż Dacii w pierwszym półroczu 2017 roku

    Należąca do grupy Renault marka Dacia pochwaliła się właśnie wynikami za pierwsze półrocze bieżącego roku. Na całym świecie zanotowano wzrost sprzedaży wynoszący 9,3%.

    Ogółem nowych nabywców znalazło 332 845 samochodów rumuńskiej marki. Oznacza to, że Dacia posiada obecnie 2,6% udziału w rynku. Jeśli dobry trend się utrzyma, to być może uda się pobić ubiegłoroczny rekord, kiedy to na całym świecie sprzedano więcej niż 584 000 Dacii.

    Obecnie produkowanych jest pięć modeli Dacii, w wielu zróżnicowanych wariantach nadwozia. Wśród nich znajdują się prawdziwe sprzedażowe hity, takie jak modele Sandero czy Duster. W ofercie jest też Dacia Logan II, która jest najchętniej wybieranym samochodem wśród rumuńskich taksówkarzy. Model ten jest produkowany od 2004 roku, kiedy to zastąpił kultowe już Dacie 1300.

    Historia kooperacji Dacii i Renault sięga lat sześćdziesiątych XX wieku, kiedy to w komunistycznej Rumunii zaczęły powstawać modele 1100 produkowane na licencji Renault 10. Późniejsze lata przyniosły kolejne konstrukcje wzorowane na francuskich rozwiązaniach. Od 1968 roku ruszyła produkcja Dacii 1300 na licencji Renault 12. Model ten, choć po wielu zmianach, był produkowany aż do 2004 roku. Przez 35 lat bramy fabryki w Mioveni opuściło prawie 2 miliony samochodów tego typu.

    Czytaj też:

    W Mioveni powstanie muzeum Dacii

    Sprzedaż samochodów mocno w górę

  • Rekordowe zakupy samochodów w pierwszym kwartale 2017

    Pierwszy kwartał bieżącego roku upłynął pod znakiem ożywienia na rynku motoryzacyjnym. Rumuni dosłownie rzucili się do kupowania aut, co jest zjawiskiem wyraźnym w całej Unii Europejskiej. W tej beczce miodu jest jednak łyżka dziegciu, gdyż w większości przypadków chodzi o auta używane.

    Według danych zebranych przez Europejskie Stowarzyszenie Producentów Motoryzacyjnych ACEA pomiędzy styczniem a marcem w całej Unii Europejskiej zarejestrowano ponad cztery miliony (dokładnie 4 141 269) nowych samochodów osobowych, co stanowi wzrost o 8,1% względem analogicznego okresu w roku ubiegłym. W samym marcu wzrost wyniósł rekordowe 11,2%, do czego przyczyniły się między innymi Święta Wielkanocne. Długi weekend z nimi związany wypadł bowiem w tym roku w kwietniu. W Rumunii zarejestrowano od stycznia do marca 22 276 nowych samochodów, co również jest sporym sukcesem względem ubiegłorocznego wyniku. Wtedy było to bowiem 17 471 aut, co oznacza że mieliśmy do czynienia ze wzrostem rzędu 27,5% - jednym z najwyższych w Europie. Dynamiczniejsza sytuacja miała miejsce jedynie w Grecji, gdzie wzrost rzędu 37,7% przełożył się na rejestrację 21 097 aut.

    Dane nie są już tak optymistyczne, gdy porównamy je z bardziej rozwiniętymi europejskimi gospodarkami. Przykładowo, w Niemczech zarejestrowano w tym samym okresie niemal 845 tysięcy nowych samochodów, we Włoszech 582 tysiące, a we Francji 541 tysięcy. Nie trzeba jednak dokonywać porównań z największymi potęgami gospodarczymi Unii Europejskiej. Podobna liczba rejestracji nowych aut dokonała się np. w maleńkiej Słowacji (22 814; wzrost o 13,9%), czy w sąsiednich Węgrzech (24 346; wzrost o 23,6%). Dla porównania, w Polsce zarejestrowano w tym czasie 125 932 nowych aut, co oznacza wzrost o 20,3%.

    Należy jeszcze raz podkreślić, że dane prezentowane przez ACEA odnoszą się do rejestracji nowych samochodów osobowych. Pełniejsze informacje na temat kondycji rumuńskiego rynku motoryzacyjnego otrzymamy, gdy porównamy je z danymi dotyczącymi aut używanych. Dyrekcja Prawa Jazdy i Rejestracji Pojazdów (Direcția Regim Permise de Conducere și Înmatriculare a Vehiculelor; DRPCIV) opublikowała właśnie liczbę samochodów z drugiej ręki, zarejestrowanych od stycznia do marca 2017 roku. W omawianym okresie ich liczba uległa niemal podwojeniu (wzrost o 98,06%) osiągając zawrotną liczbę 128 123 sztuk.

    Wiele wskazuje więc na to, że bieżący rok będzie rekordowy pod względem liczby rejestracji samochodów w Rumunii. Jeśli obecny trend się utrzyma, to do końca roku w całym kraju nabywców znajdzie około 600 tysięcy samochodów - a szacunki te nie biorą pod uwagę nieprzerwanych wzrostów. Dla porównania, w 2016 roku w Rumunii zarejestrowano ponad 396 tys. aut, a w roku 2015 ok. 332 tys. Do lawinowego wzrostu zakupów aut używanych z pewnością przyczyniła się likwidacja akcyzy, która została zniesiona od 1 stycznia 2017 roku.

    Obecnie po rumuńskich drogach jeździ około siedmiu milionów aut, z czego niemal 5,5 mln to samochody osobowe. 1,25 mln samochodów jest zarejestrowana w samym Bukareszcie. W tej grupie dominują aut w wieku od 6 do 10 lat (ponad 345 tys.), 11 do 15 lat (ponad 300 tys.) i powyżej 20 lat (ponad 195 tys.).

  • Rumunia w czołówce EU pod względem śmiertelnych wypadków drogowych

    Komisja Europejska zaprezentowała dane z których wynika, że liczba śmiertelnych wypadków drogowych w Unii Europejskiej spadła w minionym roku o 2%. Niestety, Rumunia wciąż znajduje się w czołówce krajów, w których najwięcej osób ginie na drogach.

    W 2016 roku we wszystkich krajach Unii Europejskiej śmierć poniosło ok. 25,5 tys. osób, co oznacza spadek o ok. 600 ofiar. Tendencja spadkowa nie dotyczy jednak wszystkich krajów. Współczynnik śmiertelności na rumuńskich drogach oszacowano na przykład na 97 osób na milion mieszkańców, co stanowi wzrost o 1% względem roku 2015 (95 osób na milion mieszkańców). Warto jednak pamiętać, że względem 2010 roku zanotowano spadek rzędu 19%. Wtedy na drogach Rumunii współczynnik śmiertelności wynosił bowiem aż 117 osób na milion mieszkańców, co było najgorszym wynikiem w całej Unii Europejskiej.

    Obecnie na pierwszym miejscu niechlubnego rankingu znajduje się Bułgaria (99 osób na milion mieszkańców, w 2015 roku 98). Po znajdującej się na drugim miejscu Rumunii uplasowała się Łotwa (80 osób), która równocześnie zanotowała przy ogromny postęp. W ciągu roku w kraju tym śmiertelność na drogach spadła bowiem aż o 16%. Inne kraje, w których najwięcej osób ginie w wypadkach drogowych, to Polska (79 osób/milion), Grecja (75 osób/milion) czy Chorwacja (73 osoby/milion).

    Najmniej ofiar wypadków drogowych zanotowano w 2016 roku w Szwecji (27 osób/milion), Wielkiej Brytanii  (28 osób/milion) i Holandii (33 osoby/milion). Procentowo, najlepszą poprawę tego współczynnika zarejestrowano na Litwie (22%, z 83 na 65 osób/milion), Łotwie (16%, z 95 na 80 osób/milion) i w Czechach (16%, 70 na 59 osób/milion).

  • Sprzedaż samochodów mocno w górę

    Sprzedaż nowych samochodów w Rumunii rośnie już trzeci rok z rzędu, osiągając poziom 140 tysięcy sztuk. Czy zmniejszenie obciążeń podatkowych sprawi, że klienci będą woleli kupować auta używane?

    142 tysiące sprzedanych pojazdów oznacza wzrost o 17,8% względem roku 2015. Jeszcze większą dynamikę wzrostu zanotowali producenci aut elektrycznych, których sprzedaż wzrosła o 237%. W tym przypadku chodzi jednak o zaledwie 167 egzemplarzy w ciągu całego roku.

    Jakie samochody wybierali zatem najchętniej mieszkańcy Rumunii? Nikogo nie zdziwi, że najpopularniejszą marką była rodzima Dacia. Sporą popularnością cieszył się też Volkswagen, Skoda, Renault i Ford. Część samochodów pochodziło ze zlokalizowanych w Rumunii fabryk Dacii (produkcja 320 tys. aut) i Forda (39 tys.).

    Trudno określić, jak będzie kształtował się rynek sprzedaży nowych samochodów w roku bieżącym. Likwidacja niektórych obciążeń podatkowych może bowiem stanowić zachętę do zakupu aut używanych.

  • Trasa Transfogaraska otwarta!

    Trasa Transfogaraska (Transfăgărășan) została dzisiaj oficjalnie otwarta dla turystów. Dzięki wytężonym pracom służb na dwa tygodnie przed terminem udrożniono przejazd przez najwyższy fragment drogi.

    Pierwotnie zakładano, że trasa zostanie otwarta 1 lipca. Taką datę podawano na przykład na stronie internetowej www.transfagarasan.net. Od kilku tygodni trwały jednak prace mające na celu usunięcie nagromadzonego śniegu i głazów naniesionych przez lawiny. Udało się! Jak podaje portal Narodowy Zarząd Administracji i Infrastruktury Drogowej (Compania Naţională de Administrare a Infrastructurii Rutiere; CNAIR) 16 czerwca o 7 rano czasu lokalnego słynna trasa została ponownie otwarta dla turystów.

    Wybudowanie drogi pozwalającą na przejazd przez Góry Fogaraskie było inicjatywą Nicolae Ceaușescu. Pomysł na jej powstanie zrodził się w 1968 roku, po interwencji wojsk Układu Warszawskiego w Czechosłowacji. Obawiając się podobnego scenariusza w Rumunii, Ceaușescu postanowił wybudować drogę pozwalającą na szybki przerzut wojsk na osi północ – południe. Plan wcielono w życie w latach 1970 – 1974. Obecnie trasa nie ma już militarnego znaczenia, mieszkańcy zaś wybierają z reguły szybszą i wygodniejszą, biegnącą równolegle drogę nr E81. Trasa Transfogaraska cieszy się jednak ogromną popularnością wśród turystów (w najwyższym punkcie szosa znajduje się na wysokości 2034 m.n.p.m.).

  • Trasa transfogaraska zamknięta

    Z reguły jest ona nieprzejezdna od 31 października. Przyczyną zamknięcia słynnej trasy parę dni przed terminem są pogarszające się warunki w wyższych partiach gór.

    Na przecinającej Karpaty malowniczej trasie pojawił się śnieg. Służby ostrzegały też o mogących występować tam lawinach. Dlatego też Krajowy Zarząd Administracji i Infrastruktury Drogowej (Companiei Naţionale de Administrare a Infrastructurii Rutiere; CNAIR) podjął na wniosek ministra transportu decyzję o zamknięciu drogi DN 7C. Nagłe zamknięcie trasy transfogaraskiej nastąpiło zaledwie dwa dni przed ustalonym z góry terminem.

    Ze względu na trudne warunki i niemożliwe do przewidzenia zjawiska pogodowe trasa transfogaraska jest otwierana i zamykana w różnych terminach. Oficjalnie można nią jeździć od 16 czerwca do 31 października. Termin otwarcia mimo wielu prac przygotowawczych został w tym roku dotrzymany.

  • VII Międzynarodowy Zlot Dacii w Bartnem

    Już w najbliższy weekend czeka nas wydarzenie, które docenią wszyscy miłośnicy Rumunii i motoryzacji. W trakcie zlotu będzie można obejrzeć cały przekrój rumuńskiej motoryzacji. W ramach wydarzenia w sobotę odbędzie się Piknik Karpacki w Bartnem, na którym wystąpią zespoły folklorystyczne z Polski i Rumunii.

    "W dniach 7-10. 09. 2017 r. w Krakowie, Wieliczce, Bieczu i Bartnem odbędzie się VI Międzynarodowy Zlot Dacii 1100-1410 Drum Bun 2017. Członków i sympatyków Klubu Drum Bun oraz Rumunii w ogóle zapraszamy do wzięcia udziału w imprezie - zachęca Michał Sowa z Klubu Miłośników Rumuńskiej Motoryzacji "Dacia Drum Bun".

    Pełny program oraz informacje dotyczące zapisów na wydarzenie znaleźć można na stronie organizatora.

    "Bardzo pozytywny nałóg czyli Rumunia w Bartnem" - tak o organizatorach pisze Andrzej z Bacówki w Bartnem, gdzie będzie odbywać się spora część Zlotu

    "Ludzie uzależniają się od różnych rzeczy- od papierosów, alkoholu, narkotyków, zakupów, seksu, hazardu, telefonów komórkowych i całej reszty. Tak naprawdę uzależnić się można właściwie od wszystkiego, także od Rumunii. Wiem, co piszę, bo od kilku lat mam okazję obserwować grupę moich dobrych znajomych z Krakowa, którzy całkowicie uzależnili się od wszystkiego co rumuńskie. Jeżdżą starymi Daciami, słuchają rumuńskiej muzyki, uczą się języka rumuńskiego, piją rumuńskie alkohole, jedzą mamałygę, kibicują rumuńskim piłkarzom , no i oczywiście nałogowo podróżują do Rumunii" (więcej na fanpejdżu schroniska)

  • W Mioveni powstanie muzeum Dacii

    Mioveni to niewielkie miasto pomiędzy Curtea de Argeș a Târgoviște. Miejscowość znana jest głównie ze znajdującej się tam fabryki Dacii, ale już za dwa lata turystów ma tam przyciągać muzeum poświęcone tej marce, w którym prezentowanych będzie kilkadziesiąt modeli samochodów wyprodukowanych w Rumunii.

    Muzeum ma mieć docelowo powierzchnię 11 tysięcy metrów kwadratowych, na których będą prezentowane modele powstające od początku istnienia fabryki. Najstarszym modelem będzie więc Dacia 1100 produkowana od 1968 rok na licencji Renault 8. Łącznie ma się tam jednak znaleźć aż 58 modeli samochodów, a także silniki, części i prezentacje multimedialne przybliżające historię marki. Ciekawostką jest fakt, że oprócz aut produkowanych seryjnie, na wystawie będzie też można oglądać prototypy i modele koncepcyjne, np. wersje sportowe, sześciokołowe opracowywane z myślą o pracach leśnych, a także niewielkie auta miejskie. ponadto odwiedzający będą mogli zapoznać się także z najnowszymi modelami oferowanymi przez Dacię. W ramach wystawy będzie bowiem funkcjonował także salon sprzedaży, do dyspozycji gości będzie też sklep z pamiątkami i centrum konferencyjne. Całość ma kosztować w przybliżeniu ok. 8 milionów euro.

    Fanów marki zmartwić może jednak fakt, że plany powstania tego typu placówki pojawiały się już parę lat temu. Pozostaje mieć jednak nadzieję, że tym razem projekt zostanie zrealizowany, a okręg Argeș zyska kolejną po słynnej katedrze atrakcję turystyczną. Póki co jedyne muzeum Dacii znajduje się w Satu Mare. Jej twórcą jest George Neagra, miłośnik marki, który prezentuje modele ze swojej prywatnej kolekcji. Neagra jest bowiem prezesem stowarzyszenia "Drum Bun" zrzeszającego miłośników starych samochodów (stowarzyszenie "Drum Bun" ma też swój polski odpowiednik).

  • W przyszłym roku otwarcie odcinka autostrady A3 Gilău - Nădășelu

    9-kilometrowy odcinek autostrady jest już prawie gotowy. Właśnie podpisano kontrakt na dokończenie budowy mostu, który ma być otwarty do końca 2018 roku. Umożliwi to rozbudowę autostrady A3 w kierunku granicy z Węgrami.

    Przetarg wygrała włoska spółka Tirrena Scavi, która wykona prace w przeciągu najbliższych 10 miesięcy. Przedstawiciele Krajowej Dyrekcji Administracji i Infrastruktury Drogowej (Compania Naţională de Administrare a Infrastructurii Rutiere; CNAIR) szacują jednak, że autostrada może być oddana do użytku już w kwietniu 2018 roku. Kontrakt opiewa na ponad 25 milionów lei, nie wliczając w to VAT-u. Firma zobowiązała się też udzielić aż dziewięć lat gwarancji na wykonane prace.

    Obecnie funkcjonuje już fragment Gilau - Câmpia Turzii, który prowadzi następnie na południe w kierunku Turdy. Jednocześnie autostrada ta pełni funkcję zachodniej obwodnicy Klużu. Nowy odcinek pozwoli na skierowanie części ruchu tranzytowego poza centrum największego miasta Transylwanii. Docelowo autostrada A3 ma połączyć Braszów, Târgu Mureş, Kluż i Oradeę, skąd będzie można połączyć ją z węgierską siecią dróg szybkiego ruchu.

    Czytaj też:

    Autostrada z Sybina do Piteszti coraz bliżej

    Od 1 września w Rumunii wzrośnie akcyza na paliwo

    Fot. Autostrada Kluż - Turda

  • Zapowiedziano budowę autostrady z Timiszoary do Belgradu

    Inwestycja Timiszoara - Vršac - Pančevo będzie prowadzona wspólnie przez rząd Rumunii i Serbii. W efekcie będące ważnym węzłem komunikacyjnym największe miasto Banatu uzyska bezpośrednie połączenie z Belgradem. Śmiały plan zakłada, że wszystkie prace zostaną ukończone przed 2021 rokiem.

    Tak przynajmniej wynika ze wspólnej deklaracji przyjętej przez rządy Rumuniii i Serbii. Przebieg autostrady będzie pokrywał się mniej więcej z istniejącą obecnie trasą E-70. 140-kilometrowy odcinek będzie prowadził z Timiszoary w kierunku południowym, do serbskiego miasta Vršac, skąd odbije w kierunku południowo-zachodnim do znajdującego się na przedmieściach Belgradu Pančeva. Nowa inwestycja ma być odpowiedzią na coraz większą wymianę handlową pomiędzy oboma krajami.

    Obecnie w Serbii kierowcy mają do dyspozycji około 1200 kilometrów autostrad i dróg ekspresowych. Większość odcinków łączy Belgrad z północnymi i południowymi granicami kraju. Docelowo na terenie Serbii planowana jest sieć składająca się z ponad 2700 kilometrów dróg szybkiego ruchu. Rumunia posiada zaś obecnie nieco powyżej 700 kilometrów autostrad, jednak plany rozbudowy zakładają sieć liczącą ponad 2000 kilometrów. Jej uzupełnieniem będą drogi szybkiego ruchu, które mają połączyć wszystkie ważniejsze miasta kraju.

    Fot. Autostrada A3 łącząca okolice Klużu z Turdą.