Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

Testimonials

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Sandro Rosell
FC Barcelona President

Policja

  • Atak zimy w Rumunii

    Zasypane drogi, odcięte linie energetyczne, ujemne temperatury i zagrożenie lawinowe w górach. Pisaliśmy już o tego typu przypadkach, ale... w styczniu. Teraz zima wróciła i przez kolejnych parę dni nie zamierza odpuścić.

    W niektórych regionach zanotowano opady śniegu tworzące pokrywę o grubości ponad pięćdziesięciu centymetrów. Tak jest na przykład w leżącej na północy Borșy. Śnieg zalega też w popularnym kurorcie Poiana Brașov czy w Górach Fogaraskich - tam intensywne opady śniegu stworzyły warstwę sięgającą półtora metra, co skłoniło władze do ogłoszenia alarmu lawinowego. Wiele wskazuje na to, że to dopiero początek problemów. Synoptycy zapowiadają bowiem, że w nadchodzących dniach nadal spodziewać się można wystąpienia ujemnych temperatur.

    W Transylwanii, w okręgu Mureș, kilka tysięcy osób zostało odciętych od prądu. Podobne problemy wystąpiły też w okręgu Vrancea na wschodzie Rumunii, gdzie dostępu do prądu nie ma kilkadziesiąt miejscowości. Nieco lepiej sytuacja wygląda w leżącym na południu kraju regionie Vâlcea, gdzie elektryczność nie dociera do mniej niż tysiąca mieszkańców. Z trudnymi warunkami zmagają się jednak mieszkańcy większości rumuńskich miast. Opady śniegu i niskie temperatury spowodowały, że opóźnienia notuje wiele pociągów i autobusów. Problemem jest też fakt, że wielu kierowców wymieniło już opony na letnie. Zdarzają się sytuacje, w których policja wstrzymuje ruch, aby umożliwić przejazd służbom odśnieżającym drogi.

    Fot. Poliția Română / www.politiaromana.ro

  • Ranking Politico 28 - kim jest Marian Godina?

    Portal Politico zaprezentował listę 28 najbardziej wpływowych osób w Europie. Wśród nich znalazł się Marian Godina - policjant z Braszowa. Co spowodowało, że ten z pozoru zwykły stróż prawa znalazł się na tej samej liście, co Jarosław Kaczyński, Recep Erdogan czy Sadiq Khan?

    Historia trzydziestoletniego policjanta zaczęła się dość zwyczajnie. Odebrał on bowiem prawo jazdy kierowcy, który niemal rozjechał pieszego na pasach. Po tym zdarzeniu Godina wróciłby zapewne do swych obowiązków, gdyby nie awantura jaką zrobiła mu pasażerka pojazdu. Kobieta oznajmiła bowiem, że jest szefową lokalnego oddziału Czerwonego Krzyża i doskonale zna szefów policjanta. Potwierdził to zresztą przełożony Godiny, a ten... opisał tę sytuację na Facebooku.

    Nie trzeba było długo czekać na rozwój wydarzeń. W przeciągu tygodnia pojawiły się prokuratorskie zarzuty, szef Mariana Godiny został usunięty ze stanowiska, a on sam... stał się gwiazdą internetu, której posty śledzi już niemal 400 tysięcy użytkowników. Braszowski policjant porusza w nich różne sprawy - związane zarówno z codziennym życiem jak i sytuacją w kraju.

    Ta słodko-gorzka lektura zmotywowała więcej osób do przeciwdziałania korupcji. Czy popularność Godiny coś zmieni? Być może jego czyn będzie pierwszym kamyczkiem, który ruszy lawinę. Marian Godina przyznał, że otrzymuje on na ten temat wiele wiadomości od swoich kolegów po fachu z całego kraju. Sam nie uważa się jednak za gwiazdę - nadal wykonuje swoją pracę, wydał też książkę dla dzieci poświęconą ruchowi drogowemu.

    - W przyszłości widzę siebie nadal jako policjanta i pisarza, ale nigdy nic nie wiadomo. Wystarczy spojrzeć, jak wiele zmieniło się przez rok. Nauczyłem się nie snuć długoterminowych planów - zdradza Marian Godina, cytowany przez portal Politico.

  • Rumunia wydali ponad stu nielegalnych imigrantów

    500 nielegalnych imigrantów w przeciągu miesiąca - to bilans z ostatnich 30 dni, kiedy to do wybrzeży Rumunii próbowało przypłynąć pięć statków. Osoby znajdujące się na pokładzie za każdym razem były otaczane opieką i przesłuchiwane. Ci, którzy nie spełniają kryteriów wymaganych od uchodźców, są wydalani z kraju.

    Tylko w zeszły wtorek przechwycono łódź, w której znajdowało się około 150 osób pochodzących z Iraku i Syrii. Wśród nich ponad jedną trzecią stanowiły dzieci. Pasażerowie statków mieli nadzieję, że uda im się dostać z Turcji do Europy Zachodniej. Póki co trafili do punktów znajdujących się w Arad i pod Bukaresztem, gdzie po udzielonej opiece medycznej nielegalni imigranci są przesłuchiwani. W najbliższym czasie ponad setka imigrantów zostanie wydalona z kraju. Minister spraw wewnętrznych Carmen Dan oznajmiła, że część z nich stanowiła zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju.

    Przechwytywanie łodzi z nielegalnymi imigrantami jest możliwe dzięki systemowi Monitoringu i Kontroli Ruchu na Morzu Czarnym SCOMAR, który pozwala na wykrywanie niepożądanych obiektów na odległość nawet 20 kilometrów od wybrzeża. System kosztował 25 milionów euro, a jego powstanie było możliwe dzięki finansowaniu przez Unię Europejską.

    Czytaj też:

    Statek z nielegalnymi imigrantami zatrzymany przez rumuńską straż graniczną

    Fot. Poliţia de Frontieră Română

  • Statek z nielegalnymi imigrantami zatrzymany przez rumuńską straż graniczną

    Rumuńska straż graniczna przechwyciła w niedzielny poranek turecki statek, na którym znajdowało się 69 nielegalnych imigrantów. Wszyscy pasażerowie pochodzili z Iraku, od rumuńskiego wybrzeża dzieliło ich zaledwie 10 mil morskich.

    Do interwencji doszło o 7 rano na wysokości Mangalii. Właśnie wtedy należący do straży granicznej (Poliţia de Frontieră Română) statek otrzymał sygnał poprzez system Monitoringu i Kontroli Ruchu na Morzu Czarnym (SCOMAR). Dotyczył on statku zmierzającego do wybrzeża, który rozkazano zatrzymać do kontroli.

    Na miejscu okazało się, że wspomniany statek to Emek 1, pływający pod turecką banderą. Oprócz dwuosobowej załogi, obywateli Bułgarii i Cypru, na jego pokładzie znajdowało się 69 obywateli Iraku - w tym 30 mężczyzn, 10 kobiet i 29 nieletnich. Wszyscy zostali odeskortowani do siedziby straży granicznej w Mangalii. W tej chwili prowadzone jest śledztwo, które ma wyjaśnić wszystkie okoliczności ich przybycia.

    Fot. Poliţia de Frontieră Română

  • Wystawa poświęcona rodzinie Ulmów zawita do Syhotu Marmaroskiego

    Po Braszowie, Bukareszcie, Jassach, Kiszyniowie i Timiszoarze wystawa poświęcona rodzinie Ulmów zawita do kolejnego rumuńskiego miasta. Odwiedzający Memoriał Ofiar Komunizmu i Ruchu Oporu będą mogli poznać tragiczną historię ludzi, którzy stracili życie niosąc pomoc swoim żydowskim sąsiadom.

    Otwarcie wystawy pt. "Samaritenii din Markowa" ("Samarytanie z Markowej") nastąpi 24 maja o godzinie 11:00. Swoją obecność potwierdził już dr Mateusz Szpytma - wiceprezes Instytutu Pamięci Narodowej, wcześniej twórca i pierwszy szef muzeum im. Rodziny Ulmów w Markowej, który opowie o tragicznych losach polskiej rodziny. Prof. Liviu Țîrău z klużańskiego Uniwersytetu Babeș-Bolyai przybliży z kolei historię rodziny Pop z Maramuresz, którzy także zostali uhonorowani tytułem Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata. Jak mówi Agnieszka Skierska, dyrektor Instytutu Polskiego w Bukareszcie, data tego wydarzenia nie jest przypadkowa:

    - Wydarzenia te odbywają się w przeddzień przypadającego w Rumunii 25 maja Dnia Bohaterów. W Memoriale są wówczas wspominane ofiary totalitaryzmów, a w obchodach biorą udział weterani partyzantki antykomunistycznej i byli więźniowie, przetrzymywani przez komunistów w Syhocie i innych miejscach Rumunii – mówi Agnieszka Skieterska.

    Ekspozycja zatytułowana „Samarytanie z Markowej” opowiada tragiczne losy polskiej rodziny Wiktorii i Józefa Ulmów, którzy w czasie II Wojny Światowej ratowali przed śmiercią Żydów. Wraz z szóstką swoich dzieci zostali za to rozstrzelani przez niemieckich okupantów. Bohaterska postawa rolników z Podkarpacia na południu Polski, za którą pośmiertnie Instytut Yad Vashem z Jerozolimy uhonorował ich tytułem Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata, została upamiętniona w otworzonym w 2016 roku Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II Wojny Światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej.

    PRAKTYCZNE INFORMACJE

    Czas: 24.05 - 31.08.2017

    Miejsce: Sighetu Marmației, strada Corneliu Coposu 4

    Wstęp: wt.-nd. 9:30 - 18:30; 8 RON, ulgowy 4 RON

    Memoriał Ofiar Komunizmu i Ruchu Oporu mieści się w dawnym więzieniu. Otwarty w 1993 roku stał się on pierwszym na świecie miejscem upamiętniającym ofiary komunizmu. Opowiada także o ofiarach innych totalitaryzmów, a co roku odwiedza go ponad sto tysięcy zwiedzających z całego świata.

    Źródło: Instytut Polski w Bukareszcie