Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

Testimonials

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Sandro Rosell
FC Barcelona President

Polska

  • "Bliżej siebie" - Dni Polskie w Suczawie

    W dniach od 7 do 9 września po raz dziewiętnasty odbędą się Dni Polskie - wydarzenie łączące sobie imprezy kulturalne z sympozjum dotyczącym relacji polsko - rumuńskich.

    Tegoroczne Dni Polskie rozpoczną się 7 września o godzinie 10:00, od wernisażu pt. "Józef Piłsudski - mąż stanu Polski i Europy", który będzie prezentowany w Muzeum Historycznym w Suczawie. Potem będą się odbywać wykłady poświęcone relacjom Polski i Rumunii. Dominować będzie tematyka związków kulturowych i historycznych, ze szczególnym naciskiem na postać marszałka Józefa Piłsudskiego, dzięki któremu Rumunia stała się ważnym sojusznikiem Polski w okresie międzywojennym.

    Mniej oficjalne wydarzenie odbędzie się 9 września. Właśnie wtedy w Nowym Sołońcu odbędą się polskie dożynki. Po mszy świętej, która zostanie odprawiona w lokalnym kościele, będzie można obejrzeć wystawę plonów, skosztować miejscowych specjałów, wziąć udział w pikniku i obejrzeć występy zespołów folklorystycznych. Tego dnia wystąpi "Mała Pojana" (Pojana Mikuli), "Sołonczanka" (Nowy Sołoniec) i "Złoty Potok" (Jelna, Polska).

    Źródło/fot. Związek Polaków w Rumunii

  • "Sieranevada" w kinach od 2 czerwca!

    Po co spotyka się każda rodzina? Z miłości? Z obowiązku? Żeby sobie wygarnąć? „Sieranevada”, najnowszy film w reżyserii Cristiego Puiu, to pełen czarnego humoru komediodramat o rodzinnej uroczystości z nieoczekiwanym finałem. To przenikliwa wiwisekcja relacji między bliskimi oraz refleksja nad codziennymi kłamstwami i niedopowiedzeniami, tworzącymi fundament każdej rodziny.

    Bukareszt. W sobotnie przedpołudnie 40-letni lekarz wraz z żoną udaje się na rodzinną uroczystość ku pamięci zmarłego 40 dni wcześniej ojca. Gdy krewni czekają na spóźniającego się kapłana, na światło dzienne wychodzą sekrety i zadawnione urazy, a temperaturę spotkania dodatkowo podnosi bieżąca polityka. Wkrótce rodzinny zjazd przeradza się w regularną wojnę domową.

    Cristi Puiu, obok Cristiana Mungiu, jest jednym z ojców rumuńskiej Nowej Fali. W 2005 roku jego „Śmierć pana Lazarescu” zdobyła główną nagrodę w canneńskiej sekcji Un Certain Regard. „Sieranevada” miała swoja światową premierę w konkursie ostatniego festiwalu w Cannes, została też rumuńskim kandydatem do Oscara w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny. Sam reżyser tak mówi o filmie:

    "Mój ojciec zmarł 21 maja 2007 r. Czterdzieści dni później zgromadziliśmy się przy stole z jego krewnymi, przyjaciółmi i kolegami, by zgodnie z tradycją uczcić jego pamięć. By ta uroczysta kolacja przebiegła bez zakłóceń, mama przygotowała mnóstwo różnego jedzenia, kupiła wino i piwo, wysprzątała dom i zaprosiła księdza. Zrobiliśmy z najbliższymi krewnymi zrzutkę na te wiktuały i pomagaliśmy przy różnych technicznych aspektach całego przedsięwzięcia. Choć wynikło kilka drobnych nieporozumień, ostatecznie uzgodniliśmy, że liczy się w tym wszystkim nie tyle sama tradycja, co symboliczny gest. Ale konstatacja, że „liczy się gest” rzuciła się cieniem na całą uroczystość, która z czasem przerodziła się w operetkowe rozrachunki. SIERANEVADA jest historią o rytuale uczczenia pamięci po zmarłym, który nijak się ma do tej pamięci. SIERANEVADA jest niedoskonałą rekonstrukcją zwykłej uroczystości. Jest historią naszego nieuleczalnego szaleństwa".

    Tytuł oryginalny: Sieranevada
    Reżyser: Cristi Puiu
    Występują: Mimi Branescu, Judith State, Bogdan Dumitrache
    Kraj produkcji: Rumunia, Francja, Bośnia i Hercegowina, Chorwacja, Macedonia
    Rok produkcji: 2016
    Data premiery: 2 czerwca 2017
    Język oryginalny: rumuński
    Gatunek: komedia obyczajowa
    Czas trwania: 172 min

    Filmy Cristi Puiu:

    2001 – Towar i kasa / Stuff and Dough
    2004 – Papierosy i kawa / Cigarettes and Coffee
    2005 – Śmierć pana Lazarescu / The Death of Mister Lazarescu
    2010 – Aurora
    2013 – Trzy etiudy / Three Exercises of Interpretation
    2016 – Sieranevada

    Źródło: Gutek Film

  • 8 września Polacy zagrają na Balkanik! Festival w Bukareszcie

    Ich muzyka porusza każdego. Choć zespół Dikanda pochodzi z północy Polski, w swoich kompozycjach łączy tradycyjne dźwięki z wielu regionów świata, w tym Wschodu Europy i Bałkanów, często dodając romskie brzmienia.

    Na największym w Rumunii wydarzeniu prezentującym muzykę świata Dikanda zagra po raz pierwszy. Pochodzący z leżącego nad Morzem Bałtyckim Szczecina zespół otworzy festiwal, w czasie którego na scenie pojawią się wykonawcy z 12 krajów, w tym z Turcji, Libanu, Tunezji, Węgier czy Szwecji.

    Polski zespół, który w tym roku obchodzi 20-lecie swojego istnienia, to król występów na żywo. Koncerty Dikandy to żywiołowe spotkanie z wieloma kulturami, szczególnie tymi z szeroko rozumianego orientu – od Bałkanów, przez Izrael, Kurdystan, Białoruś aż po Indie. Tej muzycznej podróży po dźwiękach i tradycjach świata, towarzyszy eksplozja energii.

    Dikanda stale poszukuje nowych nurtów i wykonuje głównie własne kompozycje. Co ciekawe w swoich tekstach nieraz tworzy nowe słowa. W ten sposób powstał nawet oryginalny język grupy, który ona sama nazwała „dikandysz”. Zespół tworzą: charyzmatyczna wokalistka i akordeonistka Anna Witczak-Czerniawska, Katarzyna Bogusz (śpiew), Daniel Kaczmarczyk (bębny), Piotr Rejdak (gitara), Grzegorz Kolbrecki (kontrabas), Szymon Bobrowski (trąbka), Andrzej Jarząbek Fiś (skrzypce, śpiew), Dominik Bieńczycki (skrzypce). Dikanda nagrała siedem płyt i kończy prace nad ósmą. Na swoim koncie ma wiele nagród polskich i zagranicznych.

    W tym roku Festiwal Balkanik! odbędzie się w nowym miejscu – na ternie dworca królewskiego Băneasa (Gara Regală Băneasa). Po raz pierwszy - dzięki sponsorom, szczególne władzom Sektora 1 i partnerom, w tym Instytutowi Polskiemu z Bukaresztu - wstęp na trzydniowe wydarzenie, odbywające się od 8 do 10 września, jest wolny!

    Początek koncertu Dikandy w Bukareszcie 8 września o godz. 19.30 na Gara Regală Băneasa (Piaţa Gara Băneasa 1).

    Więcej na temat Balkan Festival

    Źródło: Instytut Polski w Bukareszcie

  • Ambasador Marcin Wilczek: Idea ścisłej kooperacji pomiędzy Polską a Rumunią jest bardzo ważna

    Tymi słowami ambasador Polski określił wagę wspólnych relacji obu krajów. W długim wywiadzie dla telewizji Digi24 Marcin Wilczek wypowiedział się też o roli Polski i Rumunii w Unii Europejskiej, także pod kątem ostatnich zmian politycznych na starym kontynencie.

    Wywiad z ambasadorem, przeprowadzony przez Cristinę Cileacu, został opublikowany na łamach programy "Pașaport diplomatic" w telewizji Digi24. Jednym z głównych tematów były relacje dyplomatyczne pomiędzy Polską a Rumunią:

    - Zbliżający się rok 2019, czyli setna rocznica nawiązania polsko-rumuńskich stosunków dyplomatycznych, to okazja do przypomnienia jak bardzo istotne są nasze wspólne relacje - powiedział ambasador Marcin Wilczek, przypominając w tym kontekście zwłaszcza okres międzywojenny, gdy relacje obu krajów były bardzo zażyłe. - Także dziś, gdy filarami naszego bezpieczeństwa i rozwoju gospodarczego są NATO i Unia Europejska, idea ścisłej kooperacji pomiędzy Polską a Rumunią jest bardzo ważna.

    W programie przypomniano postać marszałka Józefa Piłsudskiego i jego wizję sojuszu państw Europy Środkowej, w której ważną rolę miała również odgrywać Turcja. Ambasador, pytany o zmiany polityczne w tym kraju wyraził nadzieję, że będzie on nadal umacniał owocną współpracę z Zachodem. Zaznaczył, że naród turecki jest obecnie podzielony, ale kraj ten sam powinien rozwiązywać swoje własne problemy.

    Cristina Cileacu zapytała też między innymi o to, jaka jest polska wizja przyszłości Unii Europejskiej w obliczu kryzysu, którego symbolem stał się Brexit:

    - Polityka Unii Europejskiej polega na rozszerzaniu jej o kolejne kraje. Trudno o tym mówić obecnie, w kontekście Brexitu, ale moim zdaniem trudno jest sobie wyobrazić zamykanie drzwi tym, którzy chcą przystąpić do Unii - powiedział Marcin Wilczek. - Nie potrafię sobie wyobrazić zamykania drzwi krajom bałkańskim czy nie rozszerzania strefy Schengen o takie kraje jak Bułgaria czy Rumunia.

    W dalszej części rozmowy ambasador zauważył, że Unia Europejska jest traktowana przez kraje byłego bloku wschodniego jako wielkie osiągnięcie - "marzenie, które stało się rzeczywistością". Stwierdził też, że gdyby nie podział Europy po II wojnie światowej, to właśnie Polska i Rumunia znalazłyby się w gronie założycieli tego typu inicjatywy. Dziennikarka poprosiła też, aby ambasador przybliżył widzom, na czym polega współczesny projekt międzymorza, będący jednym z elementów polskiej polityki zagranicznej:

    - Jest to projekt, który zakłada współdziałanie państw znajdujących się w strukturach NATO i Unii Europejskiej. Ta współpraca w naszej opinii doprowadzi do wzrostu znaczenia naszego regionu. Z drugiej strony, w ostatnich latach kraje Europy Wschodniej koncentrowały się na budowie infrastruktury łączące je z Zachodem - co było logiczne i użyteczne. Teraz, po dwudziestu latach integracji z Unią Europejską, nadszedł czas abyśmy odkryli że możemy dokonać jeszcze więcej w naszym regionie - wyjaśnił ambasador.

    W tym kontekście Marcin Wilczek zwrócił uwagę na fakt, że pomiędzy granicą Polski a Rumunii istnieje dystans zaledwie 120 kilometrów, który jest jednak trudny do pokonania. Podróż pociągiem z Bukaresztu do Warszawy trwa natomiast dwadzieścia sześć godzin. Jako dobry przykład podał natomiast połączenia lotnicze realizowane przez Polskie Linie Lotnicze LOT, które cieszą się coraz większą popularnością. Projekt międzymorza jest więc w jego ocenie ważny z punktu widzenia zarówno infrastruktury, jak i płynących z niej korzyści ekonomicznych.

    - Kiedy przyjeżdżałem do Bukaresztu z Warszawy, podróż samochodem zajęła mi 18 godzin. Oznacza to, że musiałem zatrzymać się po drodze na noc. Mam nadzieję, że jak będę wracał, podróż zajmie mi dużo mniej czasu - podsumował ambasador Marcin Wilczek.

    Na koniec rozmowy ambasador Wilczek zabrał swoją rozmówczynię do parku Ioana Voicu, gdzie znajduje się niewielki pomnik poświęcony marszałkowi Piłsudskiemu. Ambasador mówił o tym, jak wielką sympatią polski przywódca darzył Rumunię i wyraził przekonanie, że oba kraje powrócą raz jeszcze do ścisłej współpracy, co już obecnie przejawia się we wzajemnej sympatii, a także w coraz większej liczbie turystów i inwestycji.

    Poniżej zamieszczamy omawiany wywiad, pierwotnie opublikowany na portalu Digi24.ro. Poruszone w nim zostały także takie wątki jak badanie przyczyn katastrofy smoleńskiej czy krytyka Polski i Węgier przez niektóre kraje Unii Europejskiej. Rozmowa prowadzona jest po angielsku, dostępne są rumuńskie napisy:

    Źródło: Digi24

  • Ambasador RP w Bukareszcie: "Relacje polityczne są bardzo bliskie. Tak naprawdę jedziemy na jednym wózku"

    O tym, co Rumuni sądzą o Polsce, jak zmienić wizerunek Rumunii w naszym kraju i na kilka innych tematów rozmawialiśmy z Marcinem Wilczkiem, ambasadorem RP w Bukareszcie.

    Co Rumuni sądzą o Polakach i o Polsce?

    Funkcja ambasadora Polski w Rumunii jest w pewnym sensie bardzo komfortowa, bo Polska ma bardzo dobrą opinię w Rumunii. Wynika to między innymi z tempa rozwoju gospodarczego i społecznego w Polsce przez ostatnie dwadzieścia pięć lat. To, że po upadku komunizmu Polska poradziła sobie znacznie lepiej niż Rumunia. Do tego dochodzi członkostwo w Unii Europejskiej, jaką Polska pozycję zajęła w Europie. Jest tutaj pewna nuta uznania i pewna nuta zazdrości, jeśli chodzi o postrzeganie Polski w Rumunii. Polska ma bardzo dobrą markę, Polacy mają bardzo dobrą markę. Jest bardzo silna sympatia Rumunów do Polaków i to jest dostrzegalne.

    Jaka jest rola polskich przedsiębiorców w budowaniu tego wizerunku?

    Istnieje wiele przykładów biznesmenów z Polski, którzy tutaj zainwestowali. Na przykład Tymbark jest tutaj dwadzieścia pięć lat na rynku i widać wszędzie ich reklamy. Od niedawna jest tutaj z kolei wszędzie obecny Idea Bank. Aczkolwiek, budowa polskiej marki to nie tylko rola firm, lecz także specjalistów. W dużych międzynarodowych firmach pracuje bardzo wielu Polaków, szefem giełdy jest Ludwik Sobolewski [dawniej prezes giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie – przyp. Red.], szefem ING jest pan Michał Szczurek, tak więc Polacy są też obecni w takim kontekście. Jest to widoczne i doceniane.

    A jeśli chodzi o relacje polityczne?

    Relacje polityczne są bardzo bliskie. Tak naprawdę jedziemy na jednym wózku. Jesteśmy krańcowymi państwami Unii Europejskiej, jesteśmy flankowymi państwami NATO, mamy podobne problemy polityczne, które teraz się pojawiają. Mam na myśli np. Brexit. Mamy milion obywateli polskich na Wyspach, Rumuni mają czterysta tysięcy i tak samo są oni zaniepokojeni. Nie wiadomo przecież, co się wydarzy dalej. Mamy też podobne doświadczenia historyczne, więc pewne rzeczy widzimy podobnie. Mamy podobne doświadczenia, których państwa zachodnie nie mają, więc pewne rzeczy rozumiemy lepiej i rozmawiając ze sobą patrzymy na nie inaczej niż inni i jesteśmy przez to sobie bliscy.

    Jakie jeszcze czynniki sprawiają, że Polska jest ważna dla Rumunii w kontekście tych relacji?

    Jesteśmy największym państwem tego obszaru. Rumuni są dwudziestomilionowym państwem położonym w Europie wschodniej, my jesteśmy krajem czterdziestomilionowym położonym w Europie północno-wschodniej. To też gra swoją rolę. Do tego dochodzą inne istotne czynniki, jak demografia, potencjał gospodarczy, polityczny i wojskowy.

    Co można zrobić żeby te relacje były jeszcze lepsze?

    Jest wiele do zrobienia dla promocji Rumunii w Polsce, ale przede wszystkim muszą o to zadbać sami Rumuni. Polska, co powtarzam moim rumuńskim gospodarzom, miała dwa wielkie wydarzenia, które spowodowały, postrzeganie Polski się zmieniło. Była to prezydencja w Unii Europejskiej w 2011 roku i Euro 2012. To były takie wydarzenia, które wiele zmieniły. Raz, że przyjechało wtedy bardzo wielu eurokratów i urzędników, a następnie przyjechało wielu zwykłych obywateli, kibiców piłkarskich, którzy zobaczyli że Polska nie jest jakimś dzikim krajem na krańcu świata, tylko że jest to normalne nowoczesne państwo, które się rozwija. Że ma swoją kuchnię, swoich ludzi i tak naprawdę nie jest tak daleko.

    Często podnoszoną kwestią jest odległość pomiędzy naszymi krajami i wciąż istniejące braki w infrastrukturze drogowej...

    Bariery są raczej w głowach. Mam nadzieję, że Rumuni patrząc na nasze doświadczenia skorzystają z tego, że mają prezydencję w Unii w 2019 roku i to wykorzystają. Co jeszcze można zrobić? Państwa pobyt w Rumunii [w ramach projektu Caravana Go Romania – przyp. Red.] jest też łamaniem jakichś stereotypów i przesądów. W Polsce pokutują opinie o drogach rumuńskich, ale to jest oczywista nieprawda.

    Przejechaliśmy ten kraj wzdłuż i wszerz i nie możemy się z tym nie zgodzić. Pytanie tylko co zrobić, aby rozpowszechnić tę opinię?

    To już nie jest rola dla ambasad, bo my możemy wskazywać pewne rzeczy, ale ludzie sami muszą coś zobaczyć i czegoś dotknąć. Aczkolwiek to się zmienia, bo Polacy jeżdżą chętnie do Bułgarii i nawet tylko przejeżdżając przez Rumunię widzą jak to wygląda. Wielu Polaków przyjeżdża też do Rumunii w góry. Kilka tygodni temu, gdy byłem na przykład w Bran, gdzie widziałem kilkanaście autokarów z Polski, tak więc nie wiem czy to jest nadal aktualne, że Rumunia jest krajem znanym ze stereotypów. Myślę, że zmienia się to szybciej, niż nam się wydaje.

    Spotkaliśmy się w ramach projektu Caravana Go Romania. Co sądzi Pan o pomyśle zorganizowania podobnej wyprawy dla Rumunów, aby mogli zwiedzić Polskę?

    Jako urzędnik państwa polskiego bardziej mi zależy na promocji Polski. Bardzo się cieszę, że jesteście tutaj i promujecie Polskę, ale wydaje mi się że my w działalności ambasady powinniśmy podejmować się głównie promocji naszego kraju. Wysyłamy blogerów i dziennikarzy, którzy jeżdżą po Polsce, żeby zobaczyli jak nasz kraj się zmienił, bo oni też mają często w głowach obraz Polski sprzed 10 czy 15 lat i oni to potem przekazują dalej. To jest jakaś droga do powtórzenia. Teraz rozmawiam z kolei z klubem harleyowców, aby przyjechali w przyszłym roku na stulecie odzyskania niepodległości. W Rumunii jest przecież mnóstwo śladów polskich, jak np. pomnik marszałka Piłsudskiego w Bukareszcie. To jest też taka forma promocji Polski w Rumunii.

    Czyli nadal jest dużo do zrobienia?

    Wydaje mi się, że jest nierównowaga, gdyż Rumuni się bardziej interesują Polską niż Polacy Rumunią i trudno to zmienić. Zainteresowanie mediów jest tego dowodem. Media rumuńskie są bardziej zainteresowane, że przyjechały dawno nie widziane w Rumunii Polonezy i Duże Fiaty, niż media w Polsce.

  • Caravana „Go Romania” wyruszyła!

    Wyprawa zorganizowana przez ambasadę Rumunii w Polsce ma na celu przypomnienie, jak wyglądały podróże polskich turystów w latach 70-tych i 80-tych. Grupa składająca się z kilkunastu starych Dacii i Fiatów ruszyła we wtorek z Krakowa.

    We wtorkowym pożegnaniu wziął udział ambasador Rumunii w Polsce, pan Oviudiu Dranga:

    - Dziękuję wam bardzo za to, że dziś jesteście z nami. Cieszę się, że bierzecie udział w naszym projekcie. Jest to pomysł, który narodził się jeszcze w zeszłym roku, podczas targów turystycznych w Warszawie, gdzie Rumunia była krajem partnerskim. Dziś możemy zobaczyć pierwsze skutki tego, że Polacy wyruszają do Rumunii – powiedział ambasador Ovidiu Dranga. – Jest to dla mnie wydarzenie historyczne. Pamiętam osobiście, jak w dawnych latach Polacy przyjeżdżali do Rumunii i zwiedzali nasz kraj.

    Tego samego dnia wieczorem caravana dotarła do okolic Satu Mare, a konkretnie do miejscowości Negreşti Oaş. Następnego dnia doszło do spotkania z lokalnymi władzami, a następnie grupa zwiedzała lokalny skansen. Następnie grupa udała się do Klużu, gdzie pojazdy zostały zaprezentowane na głównym placu miasta, Piața Unirii. Zorganizowano zwiedzanie miasta, z uczestnikami spotkał się też mer miasta, Emil Boc.

    W czwartek zaplanowano wyprawę do Hunedoary, gdzie znajduje się zamek rodu Hunyadich. Następnie grupa kierować będzie się na południe, aby po paru dniach dotrzeć nad rumuńskie morze.

  • Dirty Shirt w Polsce!

    Jeszcze nie ucichły dźwięki transylwańskich fanfar, które zabrzmiały we Wrocku, Warszawie i Goleszowie – a już szykuje się kolejne, znakomite rumuńskie brzmienia w Polsce. Tym razem na trzy koncerty przyjadą do nas niesamowici Dirty Shirt rodem z Seini w Maramureş!

    Dirty Shirt to wybuchowa mieszanka metalu, core i muzica populara! Działają od 1995 roku i zdążyli już podbić wiele uznanych rumuńskich rockowych festiwali, m.in. Maximum Rock, Samfest, Rock la Mureş, Top T, East West Fest, a także 68 SummerFest, Student Fest, Rockin Transilvania, Fraureuth OpenAir i Dirty Fest. 

    Ich poczucie humoru, niesamowita energia sceniczna i nieszablonowa zdolność do połączeń folkowo-metalowo-core’owych z domieszkami funky, elektroniki i innych gatunków muzycznych  przysporzyła im wielu fanów o otwartych głowach nie tylko w Rumunii, ale i w Europie i na świecie. 

    Od 2000 roku wydali 5 płyt, dwie koncertówki na DVD a wcześniej jeszcze pięć demówek (1996-2000). 

    Do Polski przybywają na  następujące gigi:

    -  3 marca zagrają w Łodzi  w klubie Magnetofon wspólnie z formacjami Aether, Vermis, Arcane Dust i Incident Allies, bilety 20 zł w dniu koncertu

    -  4 marca w Warszawie (Voodoo Club)  razem z Łysą Górą i Chainsword (bilety 35 zł, przedsprzedaż 25 zł)

    - 9 marca we Wrocławiu (Stara Piwnica) razem z Percival Schuttenbach (Bilety 45 zł/ przedsprzedaż 40 zł)

    - 10 marca w Krakowie (Zet Pe Te) między innymi z Orphaned Land (75 zł / przedsprzedaż 65 zł).

     Nie przegapcie !!!

    Więcej informacji o zespole na ich oficjalnej stronie internetowej

    Witt Wilczyński

  • Dni Polskie w Suczawie rozpoczęte

    Wczoraj uroczyście rozpoczęły się Dni Polskie w Suczawie. Spotkanie odbywa się pod hasłem "Bliżej siebie". Towarzyszyły mu wykłady dotyczące historii i kultury, a obchodzony w Polsce rok Piłsudskiego stał się okazją do przybliżenia postaci marszałka mieszkańcom Rumunii.

    Dni Polskie zostały otwarte przez Gerwazego Longhera - prezesa Związku Polaków w Rumunii. Tego samego dnia odbył się cykl wykładów poświęconych relacjom polsko - rumuńskim, w których budowanie Józef Piłsudski był osobiście zaangażowany. Prof. dr hab. Michał Klimecki z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu mówił o roli marszałka w wojnie polsko - bolszewickiej w latach 1919 - 1920. Dr hab. Henryk Walczak z Uniwersytetu Szczecińskiego opowiedział natomiast o ostatniej wizycie Piłsudskiego w Rumunii w 1932 roku. Dr Daniel Hrenciuc z Radowców opowiadał o nadaniu Piłsudskiemu tytułu honorowego dowódcy 16 pułku piechoty Baia z Fălticeni, a prof. dr hab. Maciej Szczurowski z Uniwersytetu Gdańskiego przypomniał, w jakim kontekście marszałek opisywał Rumunię w swoich pamiętnikach. Popołudniu równolegle odbywały się wykłady poświęcone historii i kulturze o zróżnicowanej tematyce.

    Dniom Polskim towarzyszy wystawa zorganizowana przez Instytut Polski w Muzeum Bukowiny w Suczawie. Ekspozycja nosi tytuł "Józef Piłsudski - om de stat al Poloniei și Europei" (Józef Piłsudski - mąż stanu Polski i Europy). Prezentowane na niej są dążenia Polski do odzyskania niepodległości i działalność marszałka w okresie międzywojennym. W miesięczniku "Historia" ukazał się także obszerny artykuł autorstwa Sławomira Kopera, z którego czytelnicy mogą dowiedzieć się o rozbiorach i procesie odzyskiwania przez Polskę niepodległości.

  • Dzień Folkloru w Pcimiu z rumuńskimi akcentami

    Niecodzienna okazja dla miłośników folkloru - występy zespołów, konkurs nalewek, loteria i wiele innych atrakcji będą czekać na uczestników Dnia Folkloru, który odbędzie się już w najbliższą niedzielę. Dla nas najważniejszy jest jednak rumuński akcent, który pojawi się w trakcie wydarzenia.

    Impreza odbędzie się 20 sierpnia na terenie kompleksu sportowo-rekreacyjnego KS Pcimianka w Pcimiu. Dla każdego miłośnika Rumunii wystarczającą zachętą do wzięcia udziału w wydarzeniu będzie z pewnością występ zespołu folklorystycznego Someșul z Beclean (jud. Bistrița-Năsăud). Poniżej szczegółowy program imprezy:

    15:00 - Rozpoczęcie imprezy

    15:30 - 18:00 - występy regionalnych zespołów i orkiestr

    18:00 - 20:00 - występ zespołu folklorystycznego Someșul (Beclean, Rumunia)

    20:00 - 20:15 - ogłoszenie wyników konkursu nalewek

    20:15 - 21:00 - losowanie zwycięzców loterii

    21:00 - zakończenie imprezy

    Jeszcze więcej zespołów folklorystycznych z Rumunii będzie można zobaczyć w trakcie Dnia Rumunii w Krakowie, który odbędzie się już 22 sierpnia.

    Więcej informacji dotyczących wydarzenia znaleźć można na stronie stowarzyszenia Turystyczna Podkowa

  • Elektryczne autobusy marki Solaris pojadą do Klużu

    Po klużańskich drogach jeżdżą już polskie autobusy z tradycyjnym napędem, a po szynach mkną tramwaje marki PESA. Teraz miasto zdecydowało się na zakup kolejnych 30 autobusów marki Solaris. Nie chodzi jednak o zwykłe pojazdy, a w pełni elektryczne modele Urbino.

    Autobusy trafią do największego miasta Transylwanii w przeciągu trzech lat. Kontrakt zakłada, że pierwszych jedenaście sztuk pojawi się tam już na wiosnę przyszłego roku. Cena to około 500 tysięcy euro za sztukę. Wszystkie autobusy mają być w pełni niskopodłogowe, a na ich wyposażeniu będzie między innymi dostęp do wifi.

    Wraz z zakupem pojawią się też inwestycje infrastrukturalne. Mer miasta Emil Boc zapowiedział między innymi budowę jedenastu stacji wolnego ładowania, które pozwolą na uzupełnienie akumulatorów w czasie sześciu godzin. Dwie kolejne stacje pozwolą natomiast na szybkie ładowanie baterii w czasie około dziesięciu minut.

    Istnieje możliwość, że wkrótce polska firma wygra kolejny przetarg. Sto autobusów elektrycznych chce w najbliższych latach pozyskać Bukareszt. Elektrobusy to jednak wciąż rzadki widok na ulicach miast Europy wschodniej. Do tej pory Solaris w Rumunii może natomiast pochwalić się realizacją zamówień na tradycyjne autobusy. Pojazdy polskiego koncernu jeżdżą już m. in. po ulicach Baia Mare, Bukaresztu, Klużu, Krajowej czy Oradei.

    Fot. ctpcj.ro

  • Festiwal Kultury Rumuńskiej w Krakowie

    Już w najbliższy weekend w Krakowie odbędzie się 10. Festiwal Kultury Rumuńskiej. W ciągu kilku dni goście będą mieli szansę zapoznać się z tamtejszą kinematografią, ale przygotowano także wiele innych atrakcji takich jak mecz kibiców, warsztaty dla dzieci i koncerty.

    Na otwarcie festiwalu odbędzie się przedstawienie teatralne, w kolejnych dniach będzie natomiast można zapoznać się między innymi z rumuńską kinematografią. Wśród wyświetlanych obrazów znajdą się zarówno współczesne filmy nagradzane na wielu międzynarodowych festiwalach, jak i klasyki, takie jak kultowe bajki dla dzieci z przełomu lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Pierwsze projekcje odbędą się w piątek, kiedy to pokazane zostaną "Psy", a tuż po nich rozpocznie się "Noc rumuńskich filmów krótkich". Wcześniej, bo o godzinie 18:00, w sąsiadującym z Kinem Pod Baranami Międzynarodowym Centrum Kultury, odbędzie się wernisaż rumuńskiego fotografa Cătălin Constantina.

    Sobotnie wydarzenia zdominuje klub Kornet, w którym będą miały miejsce dwa ciekawe wydarzenia. Od południa dzieci mogą wziąć udział w warsztatach artystyczno-podróżniczych (obowiązują zapisy). Klub opustoszeje zapewne o godzinie 16:00, kiedy to na stadionie TS Tramwaj zlokalizowanym przy ul. Praskiej zostanie rozegrany mecz polskich i rumuńskich kibiców połączony z piknikiem rodzinnym. Załoga Korneta zaprasza jednak z powrotem na godzinę 21:00 do wspólnej zabawy przy muzyce DJ'a Mihaia z Klużu. Wcześniej w Kinie Pod Baranami zaprezentowany zostanie film pt. "Boks".

    W niedzielę już o godzinie 11:00 rozpocznie się projekcja bajek "Mihaela" połączona z warsztatami graficznymi. Do Kina Pod Baranami warto wrócić także wieczorem, na pokaz filmu "Masz ci los". Wcześniej, w Międzynarodowym Centrum Kultury, odbędzie się spotkanie z autorami książki "Bukareszt. Miasto pamięci". Na zakończenie festiwalu w klubie Alchemia odbędzie się koncert duetu "When Violin Meets Guitar".


    Czwartek, 11 maja
    19.00 - Otwarcie Festiwalu – przedstawienie teatralne pt. Schneider & Schuster w reżyserii Luciana Pavela, na podstawie tekstu Joszuy Sobola. Wystąpią aktorzy Mihai Călin i Richard Bovnoczki. Spektakl nawiązuje do historii Polski i wspólnoty żydowskiej mieszkającej w Łodzi przed pierwszą wojną światową. Miejsce:
    Teatr Bagatela, Scena na Sarego 7

    Piątek, 12 maja
    18:00 - Wernisaż fotograficzny pt. "Plac. Symboliczna przestrzeń miasta", w której udział weźmie autor zdjęć - Cătălin D. Constantin. Miejsce: Międzynarodowe Centrum Kultury, Rynek 25
    19:15* - Psy (Câini); reż. Bogdan Mirică, Rumunia 2016, 104’ (polskie i angielskie napisy). Miejsce: Kino Pod Baranami, Rynek 27
    21.15* - Noc rumuńskich filmów krótkich, 86’. 
    Miejsce: Kino Pod Baranami, Rynek 27

    Sobota, 13 maja
    12:00 - "Rumunia dla dzieci" - warsztaty artystyczno-podróżnicze. Miejsce: Klub Kornet Drum Bun, ul. Krasińskiego 19Uwaga! Obowiązują zapisy pod adresem mailowym Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
    16:00 - Mecz kibiców Polski i Rumunii oraz piknik rodzinny. Miejsce: Stadion TS Tramwaj, ul. Praska 61a
    19.15* - Boks (Box); reż. Florin Şerban, Rumunia 2015, 93’ (polskie napisy).
    Miejsce: Kino Pod Baranami, Rynek 27
    21:00 - Rumuńskie DJ Party prowadzone przez DJ Mihaia z Klużu. Miejsce:Klub Kornet Drum Bun, ul. Krasińskiego 19

    Niedziela, 14 maja
    11.00* "Baranki Dzieciom": Mihaela - zestaw bajek 40’; reż. Nell Cobar, Rumunia 1969 (bez dialogów) + warsztaty graficzne.
    Miejsce: Kino Pod Baranami, Rynek 27
    17:00 - Promocja książki "Bukareszt. Miasto pamięci" oraz spotkanie z autorami. Miejsce:
    Międzynarodowe Centrum Kultury, Rynek 25
    19.15* - Masz ci los (Două Lozuri); reż. Paul Negoescu, Rumunia 2016, 86’ (polskie napisy).
    Miejsce: Kino Pod Baranami, Rynek 27
    20:30 - Koncert "When Violin Meets Guitar". Miejsce: Klub Alchemia, ul. Estery 5

    Organizator: Rumuński Instytut Kultury

    * Na wydarzenia odbywające się w Kinie Pod Baranami obowiązują bilety dostępne na stronie. Bilet normalny 17 złotych, ulgowy 14 zł, "Baranki dzieciom" 11 złotych. Karnet na cztery seanse kosztuje 44 złote (kontakt w sprawie karnetu:Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.).

  • Instytut Polski w Bukareszcie przypomni o ofiarach Holokaustu

    Holokaust, dokonany w czasie II wojny światowej przez nazistowskie Niemcy, pochłonął ponad sześć milionów ofiar. Tuż przed Międzynarodowym Dniem Pamięci o Ofiarach Holokaustu, który na całym świecie obchodzony jest 27 stycznia, w rocznicę wyzwolenia byłego niemieckiego obozu zagłady Auschwitz-Birkenau, Instytut Polski z Bukaresztu i Biblioteka Wojewódzka ASTRA Sibiu przypominają o ofiarach zbrodni i ludziach, którzy mieli odwagę się jej przeciwstawić

    Program:

    25 stycznia, godz. 12.15 - projekcja filmu „Azyl” (The Zookeeper’s Wife, reż. Niki Caro, USA 2017) -  niezwykła historia opowiada o Janie i Antoninie Żabińskich, czyli dyrektorze warszawskiego ZOO i jego żonie, którzy w swojej willi na terenie ogrodu zoologicznego uratowali ponad 300 Żydów. Trailer (EN): www.youtube.com

    25 stycznia-9 lutego - wystawa „Samarytanie z Markowej” o rodzinie Ulmów z polskiej wsi Markowa, która mimo grożącej za to kary śmierci udzieliła schronienia żydowskim sąsiadom. Niestety, na skutek donosu poniosła za to najwyższą cenę.

    Wystawę można oglądać od poniedziałku do piątku w godzinach 8.00-20.00 w Bibliotece Wojewódzkiej ASTRA Sibiu (ul. George Barițiu 7, budynek B).

    Wernisaż: czwartek, 25 stycznia, godz. 12.00 (tuż przed projekcją filmu)  

    Wstęp na oba wydarzenia jest wolny.

    Fot. Mariusz Cieszewski / Polska.pl

    Źródło: Instytut Polski w Bukareszcie

  • Karina Stempel - Rumunia po polsku (slajdowisko)

    Fundacja Kultury AFRONT i Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze Oddział w Olkuszu zapraszają 19 maja, o godz. 18.00, na wykład Kariny Stempel pt.:  Rumunia po polsku, czyli „kraj smutny, pełen humoru”.

    Autorka, doktorantka Instytutu Slawistyki PAN w Warszawie, zaprezentuje zdjęcia wykonane podczas wypraw naukowych do Rumunii i opowie o urokach tego kraju oraz polskich wiosek rozrzuconych na południowej Bukowinie. Prezentacja została przygotowana w ramach grantu „Mowa polska na Bukowinie Karpackiej. Dokumentacja zanikającego dziedzictwa narodowego”, finansowanego z programu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego pod nazwą „Narodowy Program Rozwoju Humanistyki” w latach 2015-2018 (1bH 15 0354 83).
    Organizatorzy serdecznie zapraszają 19 maja, o godz. 18.00, do Sali Kominkowej PTTK w Olkuszu, Rynek 21 („Batorówka”). Wstęp bezpłatny.

    Opis wydarzenia można także znaleźć na Facebooku.

    Karina Stempel, urodzona w październiku 1976 r., z wykształcenia filolog i socjolog, obecnie doktorantka w Instytucie Slawistyki PAN, mieszka w Podlesicach II w Małopolsce. Znaczącym epizodem w jej życiu był dwuletni pobyt w Rumunii, który rozwinął jej nieustannie pogłębiane więzi z tym krajem (źródło: wydawnictwo Amaltea).

    Fot. Karina Stempel

  • Książę Radu odwiedzi Poznań

    10 maja przypada Dzień Monarchii. Z tej okazji rumuńska rodzina królewska weźmie udział w kilku wydarzeniach, które będą miały miejsce Rumunii, Polsce i Szwajcarii. Polskę odwiedzi zięć króla Michała, książę Radu, który weźmie udział w uroczystościach związanych z przejęciem tradycji 57. Pułku Piechoty Karola II Króla Rumunii przez Batalion Logistyczny 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej im. gen. broni Józefa Dowbor - Muśnickiego.

    Dzień niepodległości, który przypada 10 maja, obchodzony jest na pamiątkę zwycięstwa nad Turcją w wojnie z lat 1877-78 (wojna rosyjsko-turecka), które pozwoliło na uzyskanie przez Rumunię pełnej niezależności. To także Dzień Monarchii (Ziua Monarhiei), gdyż właśnie tego dnia doszło w 1881 roku do koronacji Karola I na pierwszego króla Rumunii. Wydarzenia z udziałem członków rodziny królewskiej odbędą się w Rumunii i Szwajcarii. W Polsce specjalną uroczystość zaplanowano w Poznaniu. Batalion logistyczny 17. Brygady Zmechanizowanej przejmie wtedy tradycję 57. Pułku Piechoty Wielkopolskiej Karola II Króla Rumunii, który walczył z Niemcami podczas wojny obronnej w 1939 roku:

    "W 1937 król Rumunii Karol II Hohenzollern-Sigmaringen w czasie swojej wizyty w Polsce objął honorowe szefostwo nad 57. Pułkiem Piechoty Wielopolskiej i udekorował sztandar pułku orderem wojennym Michała Walecznego III klasy. Zarządzeniem prezydenta RP z 28 czerwca 1937 roku pułk otrzymał nazwę 57. Pułk Piechoty Wielkopolskiej Karola II Króla Rumunii. Szlak bojowy 57. Pułku Piechoty obejmuje okres od wojny polsko-bolszewicką po kampanię wrześniową - czytamy na stronie 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej.

    12 maja o godzinie 09.30 żołnierze złożą kwiaty i zapalą znicze pod pomnikiem poświęconym 57. Pułkowi Piechoty Wielkopolskiej Karola II Króla Rumunii. O godzinie 10.00 odprawiona zostanie msza św. w Klasztorze pw. Św. Józefa, natomiast o godzinie 11.30 podczas uroczystego apelu na placu przy pomniku Armii Poznań nastąpi podpisanie aktu przyjęcia tradycji oraz wręczenia repliki sztandaru historycznego. Po oficjalnych uroczystościach odbędzie się piknik wojskowy.

    6 maja książę Radu wziął udział w odsłonięciu popiersia Króla Ferdynanda I w miejscowości Tepilova Mare w Republice Mołdawii. Oryginalny pomnik powstał w 1937 roku, jednak w czasie wojny został on zniszczony przez Sowietów. 10 maja król Michał I przyjmie w swojej szwajcarskiej rezydencji księdza Adriana Diaconu z genewskiej parafii Rumuńskiego Kościoła Prawosławnego. Tego samego dnia księżniczka Małgorzata i książę Radu wezmą udział w uroczystościach, które odbędą się w Bukareszcie. O godzinie 10:30 para książęca złoży kwiaty pod pomnikiem króla Ferdynanda I znajdującym się na placu Palatului Regal. O godzinie 17:00 zaproszeni goście wezmą natomiast udział garden party, które odbędzie się w Pałacu Elżbiety przy ulicy Kiseleff.

    W 2007 roku król Michał I (ur. 1921) ogłosił swoją najstarszą córkę Małgorzatę na następczynię tronu, w razie przywrócenia w Rumunii monarchii. Jej mężem od 1996 roku jest Radu Duda, który w 1999 roku otrzymał tytuł księcia Hohenzollern-Veringen.

    Pełny plan wydarzeń (j. rumuński)

    Fot. www.dcnews.ro

  • Mapa rumuńskich knajp z całego świata

    Rumuńska kuchnia oferuje wiele charakterystycznych dań, o czym mógł się przekonać każdy kto kiedykolwiek odwiedził ten kraj. Istnieje jednak szansa na posmakowanie tamtejszych specjałów także w innych zakątkach świata. Znalezienie rumuńskich i mołdawskich restauracji, kawiarni a nawet sklepów ułatwia strona www.magazineromanesti.eu

    Strona pomaga znaleźć miejsca z rumuńskim jedzeniem zarówno za pomocą mapy, jak i listy uporządkowanej według poszczególnych krajów czy nazwy. Do tej pory udało się zweryfikować prawie osiemset adresów z ponad czterdziestu krajów. Wśród nich znaleźć można zarówno restauracje i bary, sklepy, jak również sieci gastronomiczne wywodzące się z Rumunii. Przy okazji łatwo zaobserwować, które kraje są najpopularniejszymi kierunkami emigracji dla mieszkańców Rumunii i Mołdawii. Dominują bowiem miejsca znajdujące się we Francji, Hiszpanii czy Włoszech.

    Jak dotąd niewiele miejsc znajduje się w Polsce. Jeśli chodzi o restauracje, to według omawianej strony w naszym kraju funkcjonuje jedynie warszawska "Veranda - Mołdawska kuchnia & Wino". W Bielsku-Białej działa natomiast sklep "RoWinGood" oferujący szeroki wybór rumuńskich i mołdawskich win. Miejmy nadzieję, że doczekamy kolejnych tego typu miejsc!

  • Minister Macierewicz z wizytą w Rumunii

    Podczas oficjalnej wizyty szef polskiego MON spotkał się w Bukareszcie ze swoim rumuńskim odpowiednikiem Gabrielem Leşem. Z obu stron padły zapewnienia o chęci pogłębiania wzajemnej współpracy na rzecz obronności, w oparciu o struktury NATO i Unii Europejskiej.

    Rozmowy obu ministrów dotyczyły współdziałania militarnego i politycznego Polski i Rumunii:

    - Wzmocnienie wzajemnych relacji musi być oparte na trzech głównych filarach - współpracy w ramach NATO, Unii Europejskiej oraz technicznej i militarnej współpracy poprzez wzmacnianie zdolności obronnych - powiedział minister Gabriel Leş.

    W podobnym tonie wypowiadał się minister Antoni Macierewicz:

    - Począwszy od spraw związanych z wzmocnieniem możliwości obronnych Unii Europejskiej, które muszą być podporządkowane, a nie alternatywne w stosunku do naszych sił zaangażowanych w NATO, a skończywszy na współpracy naszych oddziałów - we wszystkich tych kwestiach Polska ma taką samą opinię jak Rumunia - powiedział Antoni Macierewicz.

    Polski minister podziękował też za wsparcie ze strony Rumunii, która wysłała niedawno do Polski swoje oddziały obrony przeciwlotniczej w ramach wzmacniania wschodniej flanki NATO. W drodze powrotnej odwiedził on też Centrum Doskonalenia Rozpoznania Osobowego (The Human Intelligence Centre of Excellence - HUMINT) w Oradei.

    Fot. Ministerul Apărării Naţionale

  • Minister Obrony Narodowej odwiedzi Polskę

    W odpowiedzi na oficjalne zaproszenie ze strony Ministerstwa Obrony Narodowej Rzeczypospolitej Polskiej, Minister Obrony Narodowej Rumunii Mihai Fifor odbędzie wizytę roboczą w Polsce

    Mihai Fifor będzie w Polsce od 19 do 20 października. Zgodnie treścią zaproszenia, rumuński minister obrony narodowej weźmie udział w oficjalnej ceremonii otwarcia Centrum Doskonałości Kontrwywiadu NATO, która odbędzie się w Krakowie we czwartek, 19 października. Oficjalne uroczystości rozpoczną się o godzinie 12.00.

    O godzinie 19:00 minister odwiedzi też kącik rumuński w Bibliotece Wojewódzkiej w Krakowie. Spotka się tam z obywatelami Rumunii mieszkającymi w Polsce. W wydarzeniu może jednak wziąć każdy, kto chce poznać szefa rumuńskiego resortu obrony.

    Źródło: Towarzystwo Polsko-Rumuńskie w Krakowie

    Fot. Mihai Fifor

  • Najlepsze filmy o górach u stóp Karpat

    Alpin Film Festival, organizowany w rumuńskich górach Bucegi po raz trzeci, będzie okazją, by zobaczyć najciekawsze filmy o górach z całego świat. W dniach 27 lutego – 4 marca w Braszowie, Bușteni i Predealu odbędą się także wystawy i promocje książek. Nie zabraknie kina polskiego. Wstęp wolny

    W czasie, gdy polscy wspinacze od kilku tygodni próbują wspiąć się w Karakorum na ostatni niezdobyty nigdy zimą szczyt - ośmiotysięczny K2 (8611 m n.p.m.), Instytut Polski zabierze widzów festiwalu na filmową wyprawę do stóp tej fascynującej góry.

    Obsypany nagrodami na światowych festiwalach górskich film Elizy Kubarskiej pt. „K2. Dotknąć nieba” będzie można zobaczyć w sobotę 3 marca o godz. 16.00 w Centrum Kultury im. Aurel Stroe w Bușteni (bd. Libertății 93), w ramach Gali Rumuńskiego Alpinizmu. Nie jest on jednak typową opowieścią o dzielnych wspinaczach, którzy dzięki nadludzkiemu wysiłkowi pokonują swoje słabości i zdobywają najwyższe góry świata, co szczególnie zimą, gdy temperatura na 8 tys. metrów spada do -60 stopni Celsjusza, a wiatr przekracza 100 km na godzinę, jest specjalnością Polaków.

    Reżyserka zaprasza w nim na wyprawę czworo dorosłych ludzi, których rodzice - Dobrosława Midowicz-Wolf, znana jako „Mrówka”, Tadeusz Piotrowski i Julie Tullis - zginęli na K2 w najtragiczniejszym w historii zdobywania tej góry lecie 1986 roku.

    Co ich dzieci, czyli Łukasz Wolf, Hanna Piotrowska oraz Lindsay i Chris Tullis, zapamiętały z tamtych wydarzeń? Czy mają żal do swoich matek i ojców za to, że czasem góry były dla nich najważniejsze? Czy cena, którą ich rodzice zapłacili za swoją pasję jest zbyt wysoka? Czy uważają, że zawodowy wspinacz może mieć dzieci? To tylko niektóre pytania, na które reżyserka, sama również wspinaczka, szuka odpowiedzi. Zależy jej na nich tym bardziej, że w trakcie kręcenia filmu sama spodziewa się dziecka.

    Podróż do stóp K2 wraz z czwórką dorosłych już dzieci jest pełna sprzecznych emocji – od żalu aż do dumy. Kubarska unika prostych odpowiedzi, pokazuje piękno i niebezpieczeństwo związane ze wspinaczką w najwyższych górach świata i daje widzom przestrzeń, by pomyśleli nad tym, co dla nich jest w życiu ważne.

    Dzięki długim rozmowom ze swoimi bohaterami polskiej reżyserce udało się opowiedzieć o tym, czego nie widzimy ani w entuzjastycznych ani tragicznych relacjach z górskich wypraw – życiu rodzinnym wspinaczy i cenie ich pasji. 

    Film Elizy Kubarskiej został nagrodzony m.in. Vancouver International Mountain Film Festival (Canada, 2016 - Grand Prize), International Mountain Film Festival „Vertical” (Rusia, 2016 - Cel mai bun regizor, Cel mai bun film montan), Dutch Mountain Film Festival (Olanda, 2016 - Crossborder DMFF Award), Trento Film Festival (Italia, 2016 - Cel mai bun film montan) sau Graz Mountain Festival (Austria, 2015 - Alpin Camera in Gold).

    Instytut Polski w Bukareszcie jest partnerem III edycji Alpin Film Festiwalu. Pełen program wydarzenia można znaleźć na stronie organizatora.

    Źródło: Instytut Polski w Bukareszcie

    Fot. Torockó/Rimeta - Anna Łuczak

  • O polskich skautach na Bukowinie

    Ponad 100 lat historii polskiego harcerstwa będą mogli poznać goście Muzeum Bukowiny w Suczawie, gdzie w dniach od 8 grudnia a 26 stycznia prezentowana będzie wystawa przygotowana z inicjatywy Instytutu Polskiego w Bukareszcie przez warszawskie Muzeum Harcerstwa

    Ekspozycja wiele uwagi poświęca udziałowi harcerzy w wydarzeniach szczególnie istotnych dla historii i niepodległości Polski. Jest także elementem obchodów 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę przypadającego w 2018 roku. Dowiedzieć się z niej można m.in. o udziale polskich harcerzy w Legionach, ich walce w Szarych Szeregach czy wpływie wychowania harcerskiego, którego fundamentami są wartości takie jak patriotyzm, braterstwo, przyjaźń, służba, praca, sprawiedliwość, wolność i pokój, na całe generacje młodych Polaków.

    - Bardzo zależało nam, aby wystawa pokazała również związki polskich i rumuńskich skautów. Od lat międzywojennych były one bardzo silne. Warto o tym przypominać -  mówi Agnieszka Skieterska, dyrektor Instytutu Polskiego w Bukareszcie, jednej z 24 takich placówek na świecie podlegających polskiemu Ministerstwu Spraw Zagranicznych. Instytut był pomysłodawcą wystawy i sfinansował jej powstanie.

    - Dzięki dostępowi m.in. do zbiorów Muzeum Harcerstwa, Narodowego Archiwum Cyfrowego i Stowarzyszenia Skautów Tradycyjnych z Rumunii dotarliśmy do unikalnych materiałów i publikacji, które pokazują karty wspólnej skautowej historii. Odnaleźliśmy np. zdjęcia zmarłego niedawno króla rumuńskiego Michała I z 1937 roku wśród polskich harcerzy – podkreśla dyrektor Skieterska. - Ciekawym uzupełnieniem wystawy jest także wyjątkowy numer rumuńskiego czasopisma skautowego z 1936 roku w całości poświęcony polskiemu harcerstwu. Jego reprint towarzyszy ekspozycji, która jest również wstępem do 100. rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę i 100-lecia zjednoczenia Rumunii, które będziemy obchodzili w 2018 roku – dodaje.

    Wystawę w Muzeum Bukowiny w Suczawie (str. Ștefan cel Mare 33) można oglądać do 26 stycznia, od wtorku do niedzieli w godz.10-18. Więcej informacji o muzeum na stronie muzeulbucovinei.ro

    Źródło: Instytut Polski w Bukareszcie

  • O polskich skautach w Mołdawii

    Ponad 100 lat historii polskiego harcerstwa poznają goście Muzeum Historii Mołdawii w Kiszyniowie, w którym w dniach od 1 do 18 lutego 2018 roku prezentowana będzie wystawa przygotowana z inicjatywy Instytutu Polskiego w Bukareszcie przez warszawskie Muzeum Harcerstwa

    Ekspozycja wiele uwagi poświęca udziałowi harcerzy w wydarzeniach szczególnie o istotnych dla historii Polski. Jest także elementem obchodów 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę, przypadającego w 2018 roku.

    - Dzięki dostępowi m.in. do zbiorów warszawskiego Muzeum Harcerstwa, Narodowego Archiwum Cyfrowego czy Stowarzyszenia Skautów Tradycyjnych z Rumunii dotarliśmy do unikalnych materiałów i publikacji, które pokazują karty wspólnej skautowej historii łączące polskich harcerzy z organizacjami z różnych krajów Europy - mówi Agnieszka Skieterska, dyrektor Instytutu Polskiego w Bukareszcie.

    Z wystawy można się dowiedzieć m.in. o udziale harcerzy w Legionach, ich walce w czasie II wojny światowej w Szarych Szeregach czy wpływie wychowania skautowego, którego fundamentami są wartości takie jak patriotyzm, braterstwo, przyjaźń, służba, praca, sprawiedliwość, wolność i pokój, na całe generacje młodych Polaków.

    - Opowieścią o polskim skautingu i jego znaczeniu dla Polski rozpoczynamy na ternie Mołdawii cykl wydarzeń związanych z setną rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości w listopadzie 1918 roku. Wówczas - po 123 latach zaborów, czyli podziału ziem polskich między Rosję, Prusy i Austrię, które rozgrabiały je trzykrotnie i próbowały pozbawić Polaków nie tylko ich ojczyzny, ale także języka, tradycji i kultury - kraj powrócił na mapy Europy - przypomina dyrektor Skieterska. - Symbolicznym zakończeniem obchodów tej setnej rocznicy będzie ekspozycja poświęcona Marszałkowi Józefowi Piłsudskiemu, wybitnemu polskiemu dowódcy i politykowi, którą zaprezentujemy w Muzeum Historii Mołdawii w listopadzie 2018 roku - dodaje.

    Wystawę w Kiszyniowie można oglądać w Muzeum Narodowym Historii Mołdawii od poniedziałku do czwartku i od soboty do niedzieli w godz. 10.00-17.00.

    Więcej informacji o muzeum na stronie www.nationalmuseum.md

    Źródło: Instytut Polski w Bukareszcie