Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

Testimonials

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Sandro Rosell
FC Barcelona President

Decyzja o przeniesieni ambasady Rumunii wywołała spore poruszenie, bo choć oba miasta dzieli nieco ponad godzina jazdy samochodem, to ruch ten może przynieść więcej niż tylko symboliczne zmiany. Tyle tylko, że ogłoszona przez premier Vioricę Dăncilę decyzja nie jest wiążąca

Prezydent USA Donald Trump ogłosił w grudniu 2017 roku, że zamierza oficjalnie uznać Jerozolimę za stolicę Izraela. W maju 2018 roku przeniesiono tam ambasadę tego kraju. Decyzja ta, co oczywiste, wywołała protesty nie tylko wśród Palestyńczyków, lecz również w całym arabskim świecie. Zareagowały też inne kraje, nie związane bezpośrednio ani emocjonalnie w konflikt izraelsko-palestyński.

Decyzję Donalda Trumpa otwarcie skrytykowała wtedy szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini. Nie zrobiła tego jednak w imieniu wszystkich krajów członkowskich ze względu na sprzeciw Czech, Węgier i właśnie Rumunii. Teraz władze tego kraju poszły o krok dalej, a decyzja o przeniesieniu do Jerozolimy własnej ambasady jest tym bardziej znacząca, że Rumunia sprawuje obecnie półroczną prezydencję w Radzie Unii Europejskiej. Tym samym premier Viorica Dăncilă doprowadziła do swego rodzaju rozłamu w unijnej polityce zagranicznej.

Swoim pomysłem premier Dăncilă podzieliła się podczas corocznej konferencji AIPAC (American Israel Public Affairs Commitee) w Waszyngtonie. Choć gospodarze przyjęli jej deklarację z zadowoleniem, to wielu rumuńskich polityków reprezentujących różne partie krytykują tę decyzję. Ostro zareagował prezydent Klaus Iohannis, który ocenił że premier zniszczyła rumuńską politykę zagraniczną budowaną przez kilkadziesiąt lat na Bliskim Wschodzie. Były prezydent Traian Băsescu stwierdził wprost, że premier popisała się głupotą i sama nie rozumie słów które wypowiedziała. Inni komentatorzy zwracali szczególną uwagę na nie liczenie się z decyzją pozostałych krajów Unii Europejskiej.

Od słowa do czynu jest jeszcze długa droga. Niektórzy komentatorzy wskazują, że premier Rumunii mówiła jedynie o tym, jakie jest jej zdanie w tej sprawie. Nie doszło natomiast do konkretnych ustaleń z tym związanych. Może więc chodzi tylko o zabieg PR-owy, który będzie miał jedynie krótkotrwały efekt?

Jerozolima od lat jest areną konfliktu pomiędzy Izraelczykami a Palestyńczykami. Tradycyjnie wielokulturowe miasto znalazło się w granicach Izraela, a w 1967 roku wojska tego kraju zajęły także jego wschodnią część. Sytuacja jest patowa, bo Palestyńczycy widzieliby tam stolicę swojego kraju. W 1980 roku izraelski parlament przyjął ustawę mówiącą o tym, że miasto jest stolicą kraju, jednak większość krajów uznaje że status ten posiada Tel Awiw.

Michał Torz