Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

Testimonials

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Sandro Rosell
FC Barcelona President

Polityka

Choć nominację na stanowisko premiera otrzymał Sorin Grindeanu, to faktyczną władzę z pewnością będzie sprawował Liviu Dragnea - lider zwycięskiego ugrupowania PSD. To właśnie on ogłosił w nocy z poniedziałku na wtorek, że lista członków nowego rządu jest już gotowa. Dzisiaj poznaliśmy nazwiska osób, które będą kierować poszczególnymi ministerstwami.

Pośród dwudziestu sześciu nazwisk znalazło się osiem kobiet - w tym Sevil Shhaideh, pierwotnie typowana na stanowisko premiera. Pochodząca z Konstancy działaczka PSD mająca tatarsko-tureckie korzenie ostatecznie została wicepremierem i ministrem rozwoju. Drugim wicepremierem oraz ministrem środowiska został zaś Daniel Constantin. Ten wywodzący się z partii ALDE (Sojusz Liberałów i Demokratów) polityk współtworzył wcześniej rząd Victora Ponty, w którym był ministrem rolnictwa. Partia koalicyjna otrzymała obecnie jeszcze trzy resorty: komunikacji, ds. relacji z parlamentem oraz spraw zagranicznych. Szefem MSZ został mianowany Teodor Meleșcanu. Piastował on już ten urząd w latach 1992-1996, a także na krótko w roku 2014. W międzyczasie był on także ministrem obrony, pełnił też obowiązki ministra sprawiedliwości. Nowy rząd będzie funkcjonował w oparciu o ponad dwadzieścia ministerstw. Wydzielono między innymi osobne resorty odpowiadające za turystykę, gospodarkę wodną i leśnictwo.

Poniżej pełny skład nowego rządu:

Premier: Sorin Grindeanu

Wicepremier i Minister Rozwoju: Sewilla Shhaideh

Wicepremier i Minister Środowiska: Daniel Constantin

Minister ds. Funduszy Europejskich: Mihaela Toader

Minister Spraw Wewnętrznych: Carmen Dan

Minister Pracy: Olguţa Vasilescu

Minister Ekonomii: Alexandru Petrescu

Minister Spraw Zagranicznych: Teodor Meleşcanu

Minister Finansów: Viorel Ştefan

Minister Sprawiedliwości: Florin Iordache

Minister ds. Europejskich: Ana Birchall

Minister Rolnictwa Petr Daea

Minister Obrony: GABRIEL Leş

Minister Zdrowia: Bodog Florin

Minister Transportu: Răzvan Cuc

Minister Kultury: Ionuţ Vulpescu

Minister Edukacji: Pavel Năstase

Minister Badań: Şerban Valeca

Minister Energetyki: Toma Petcu

Minister Gospodarki Wodnej i Leśnej: Adrianu Petcu

Minister Komunikacji: Augustin Jianu

Minister Młodzieży: Marius Dunca

Minister Dialogu Społecznego: Gabriel Petrea

Minister ds. Relacji z Parlamentem: Graţiela Gavrilescu

Minister Rozwoju Biznesu: Florin Jianu

Minister Turystyki: Mircea Dobre

Minister ds. Rumunów za granicą: Andreea Păstârnac

Źródło: www.digi24.ro

Redakcja portalu życzy swoim Czytelnikom wszystkiego najlepszego w Nowym Roku 2017. Zapraszamy do przeczytania krótkiego podsumowania minionego roku, w którym zebraliśmy też parę zapowiedzi na najbliższe tygodnie.

Wprawdzie w naszym przypadku trudno mówić o "podsumowaniu roku", gdyż portal został uruchomiony zaledwie na początku grudnia, ale już teraz chcielibyśmy podzielić się z Wami paroma przemyśleniami.

W przeciągu tych trzech tygodni odwiedziło nas ponad pół tysiąca Czytelników, co przełożyło się na ponad 3000 odsłon. Nie jest to na pewno wynik rewelacyjny, ale zdajemy sobie sprawę że tematy poruszane na portalu wciąż są swego rodzaju niszą. Cieszy nas natomiast niezmiernie fakt, że spotykamy się z tak wielkim zaangażowaniem z Waszej strony. Otrzymaliśmy wiele wiadomości, w których życzyliście nam powodzenia i gratulowaliście pomysłu na portal.

Pojawiają się też pierwsze osoby chcące z nami współpracować, za co należą się szczególne słowa uznania, gdyż w zamian nie możemy zaoferować nic ponad szczere podziękowania. Póki co pojawiła się dzięki temu piękna fotorelacja Agnieszki Kamyszek ze świątecznie przystrojonego Bukaresztu. Niebawem mamy nadzieję opublikować też artykuły innych osób, które się do nas zgłosiły.

Z naszej strony z pewnością czeka nas jeszcze sporo pracy. Niebawem pojawią się na pewno kolejne kategorie newsów, gdyż obecny podział okazał się zbyt ogólny. Na pewno rozdzielimy działy "kultura i turystyka", marzy nam się też np. dział poświęcony Polonii z Bukowiny. Co jeszcze nowego pojawi się na portalu? Na pewno zmienimy szatę graficzną, w tym obecne logo które od początku miało charakter tymczasowy. Postaramy się też jak najprędzej uruchomić system komentarzy.

Dziękujemy za zainteresowanie naszym portalem. Mamy nadzieję, że spełnia on Wasze oczekiwania i sprawi, że Rumunia zyska też nowych miłośników. La mulţi ani!

Grafika: www.obiectivbr.ro

Szefem rządu nie zostanie jednak Sevil Shhaideh - prezydent Klaus Iohannis nie zgodził się bowiem na tę kandydaturę bez podania oficjalnej przyczyny. Nominację otrzymał natomiast inny polityk PSD - Sorin Grindeanu.

Nominacja ta jest efektem dwutygodniowych negocjacji z koalicją PSD i ALDE. Przypomnijmy, że pierwotnie kandydatką obu partii była Sevil Shhaideh - działaczka z Konstancy, będąca zaufaną współpracownicą Liviu Dragnei. On sam nie mógł zostać premierem ze względu na ciążący na nim prawomocny wyrok sądu. Ostatecznie koalicjanci doszli do porozumienia z prezydentem, na skutek czego podpisał on nominację na to stanowisko dla Sorina Grindeanu.

Czterdziestotrzyletni Grindeanu z wykształcenia jest matematykiem. Piastował w przeszłości wiele różnych stanowisk administracyjnych. Był między innymi członkiem rady miejskiej Timișoary, przewodniczącym rady regionu Timiș i ministrem łączności. Nowy premier będzie miał teraz nieco ponad tydzień na zaprezentowanie członków swojego gabinetu. Liviu Dragnea, lider PSD, zapowiedział wstępnie, że pierwsze posiedzenie parlamentu może się odbyć już trzeciego stycznia.

Chodzi o byłego prezydenta Iona Iliescu i premiera Petre Romana, którzy w czerwcu 1990 roku doprowadzili do brutalnego rozprawienia się z pokojowymi manifestacjami. W efekcie ich działań zmarły cztery osoby, a ponad tysiąc zostało rannych.

Po upadku reżimu komunistycznego w Rumunii nadal dochodziło do wielu protestów. Domagano się między innymi wprowadzenia prawa, które zakazywałoby dawnym politykom partii komunistycznej bycia członkami rządu. Mimo to, w wyniku wyborów 20 maja 1990 roku do władzy doszedł Front Wyzwolenia Narodowego, na którego czele stanął Ion Iliescu. Oprócz niego partię tworzyło też wielu innych działaczy partii komunistycznej.

Choć po wyborach protesty osłabły, to najbardziej wytrwałe grupy manifestantów nadal okupowały piața Universității. Powstały tam między innymi barykady, rozstawiono też namioty. Do rozpędzenia demonstracji Ion Iliescu wezwał wtedy robotników i górników, którym wmówiono że protestujący to zbieranina alkoholików, narkomanów i faszystów. Apel poskutkował, na skutek czego do stolicy pociągami przyjechało ponad 10 tysięcy uzbrojonych w pałki zwolenników rządu.

W efekcie kilka osób zginęło, a ponad tysiąc (oficjalnie 746) zostało rannych. Wielu demonstrantów zostało też bezprawnie aresztowanych. Wydarzenia te, zwane powszechnie „Mineriadami”, przez wiele lat kładły się zaś cieniem na politykach biorących udział w podburzaniu tłumu. Obecnie na ławie oskarżonych znajdzie się kilkanaście osób – oprócz Iliescu (byłego prezydenta) oraz Romana (byłego premiera) zasiądą na niej także inni członkowie ówczesnego rządu, służb specjalnych i Frontu Wyzwolenia Narodowego.

Fot. www.comunismulinromania.ro

W poniedziałek 19 grudnia pochodzący z Tunezji Anis Amri porwał ciężarówkę i wjechał w odbywający się w Berlinie jarmark świąteczny. W wyniku zamachu zginęło dwanaście osób, w tym polski kierowca który poświęcił swe życie aby powstrzymać terrorystę przez dalszą jazdą. Pochodzący z Rumunii kierowca ciężarówki twierdzi, że spotkał zamachowca dwa dni później przy jednej z francuskich autostrad. Amri miał go zapytać o drogę do Lyonu.

Alexandru Gindea, Rumun na stałe mieszkający w Hiszpanii, spotkał terrorystę kilka godzin jazdy na południe od Paryża - pomiędzy miejscowościami Limoges i Brive-la-Gaillarde. Było tuż po 22, gdy do odpoczywającego w kabinie Gindei podszedł dobrze ubrany mężczyzna mówiący łamanym francuskim. Próbował dowiedzieć się, jak dojechać do Lyonu. Tłumaczył, że nie ma ze sobą telefonu z nawigacją. Początkowo Gindea obawiał się, że zostanie okradziony. Dopiero gdy tajemniczy obcokrajowiec odjechał, Rumun zorientował się że miał do czynienia z poszukiwanym terrorystą. Natychmiast skontaktował się z niemiecką i francuską policją i opowiedział o całym zdarzeniu.

Wersję rumuńskiego kierowcy po części potwierdzili dziennikarze hiszpańskiego dziennika El Mundo, którzy jako pierwsi opisali sprawę. Alexandru Gindea pokazał im bowiem bilingi z wykonywanych tego dnia połączeń. Wiele wskazuje jednak na to, że francuska policja zignorowała jego ostrzeżenie. W efekcie terrorysta został ujęty i zastrzelony dopiero we Włoszech, a Gindea nie otrzyma od berlińskiej policji nagrody w wysokości 100 tys. euro.

Wszystko wskazuje na to, że koalicję rządzącą wraz ze zwycięskim PSD stworzy ALDE. Ponieważ lider socjalistów nie może zostać premierem ze względu na ciążący na nim wyrok sądowy, prawdopodobnie stanowisko to obejmie Sevil Shhaideh - muzułmanka z Konstancy, posiadająca tureckie i tatarskie korzenie.

O skomplikowanej sytuacji na rumuńskiej scenie politycznej po minionych wyborach pisaliśmy już w zeszłym tygodniu. Zwracaliśmy wtedy uwagę na fakt, że rozmowy na temat ewentualnej koalicji rządzącej mogą być prowadzone ze wszystkimi niemal partiami. Okazało się, że realizowany jest właśnie najbardziej prawdopodobny scenariusz, czyli współpraca zwycięskiego PSD z liberałami z ALDE. Prawdopodobnie w rządzie znajdzie się też partia mniejszości węgierskiej (UDMR), co pozwoli przyszłemu rządowi na uzyskanie zdecydowanej większości.

Sporym problemem był wybór premiera. Liviu Dragnea, lider PSD, ma bowiem na koncie wyrok sądowy za nadużycia jakich dopuścił się w trakcie trwania referendum z 2012 roku. Dlatego też nie może on pełnić tej funkcji, choć niektórzy komentatorzy twierdzą, że łatwo nie da on za wygraną. Póki co PSD i ALDE zaproponowały na to stanowisko Sevil Shhaideh. Ta mająca tatarskie i tureckie korzenie polityk nie jest w Polsce szerzej znana, jednak posiada bardzo bogate doświadczenie. Przez lata pełniła ona wiele ważnych funkcji w okręgu administracyjnym Constanța, gdzie była ekspertem z zakresu informatyki. Pełniła też jednak wcześniej ważne funkcje na szczeblu państwowym. W 2015 roku została np. mianowana na stanowisko ministra rozwoju.

Urodzona w 1964 roku Shhaideh ukończyła studia na wydziale nauk ekonomicznych i cybernetyki na Uniwersytecie w Bukareszcie w 1987 roku, zaś tytuł magistra zdobyła w 2007 roku na Uniwersytecie Owidiusza w Konstancy. W międzyczasie dokształcała się podczas wielu specjalistycznych kursach, np. w 1995 roku skończyła kurs eksperta administracji publicznej w Amerykańskiej Agencji Międzynarodowego Rozwoju (USAID).

Rumuńscy politycy związani z przyszłą koalicją rządzącą wypowiadają się o Sevil Shhaideh w samych superlatywach. Victor Ponta, były premier i jeden z liderów PSD, twierdzi że jest ona najlepszym kandydatem na stanowisko premiera. Z kolei Traian Băsescu, prezydent Rumuniii w latach 2004 - 2014, obecnie lider Ruchu Ludowego, nie ma o niej wyrobionego zdania. Mimo, że pochodzą oni z tego samego regionu (położona nad Morzem Czarnym Dobrudża), stwierdził on że niewiele wie o kandydatce na urząd premiera. Zadeklarował jednak, że jego partia zagłosuje przeciwko tej kandydaturze, gdyż znajduje się w opozycji.

W Rumunii ponad 10% ludności wywodzi się z mniejszości etnicznych, z czego najliczniejsi są Węgrzy. Prezydentem tego kraju od 2014 roku jest Klaus Iohannis, wywodzący się z siedmiogrodzkich Sasów.