Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

Testimonials

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Sandro Rosell
FC Barcelona President

Znajdująca się w sercu Transylwanii miejscowość od wieków słynęła z wydobycia złota, jednak dopiero współczesne plany uruchomienia olbrzymich kopalni spotkały się z protestami aktywistów i lokalnych społeczności. Można wręcz stwierdzić, że były one początkiem budowania w Rumunii świadomego społeczeństwa obywatelskiego. Czy wniosek o wpisanie wsi na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO powstrzyma rząd i inwestorów?

W okolicy Roșia Montană znajdują się szyby górnicze pamiętające jeszcze czasy rzymskie. W samej miejscowości dominuje zaś zabytkowa XIX-wieczna architektura, choć najstarsze domy pochodzą z wieku XVIII-go. Walka o zachowanie wsi oraz ochronę okolicznej przyrody zaczęła się kilkanaście lat temu, gdy kanadyjska firma Gabriel Resources zapowiedziała eksploatację tamtejszych złóż. Kopalnie miały dać pracę tysiącom mieszkańców, jednak plany inwestora zostały pokrzyżowane przez największe po 1989 roku protesty. Poskutkowały one rozpoczęciem procedury wpisania Roșia Montană na listę UNESCO w 2011 roku, jednak później sprawa przycichła.

Kontynuację procedur związanych z wpisaniem wsi na listę UNESCO zapewnił nieoczekiwanie Dacian Cioloș. Niezbędne dokumenty przedstawiciele jego rządu wysłali tuż przed oddaniem władzy. Przedstawiciel stowarzyszenia Save Rosia Montana zajmującego się ochronąwioski nie popada jednak w przesadny optymizm:

- Wygrywaliśmy tę walkę już wiele razy, ale korporacja wciąż wracała z nowymi sojusznikami i nowymi rządami - powiedział Tudor Bradatan, rzecznik kampanii "Save Rosia Montana", cytowany przez Thomson Reuters Foundation.

Wiele wskazuje więc na to, że wieloletnia batalia o zachowanie transylwańskiej wsi jeszcze się nie skończyła.

Fot. Mihai Gligor