Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

Testimonials

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Sandro Rosell
FC Barcelona President

Rumuńska motoryzacja powszechnie kojarzy się z założoną w latach sześćdziesiątych Dacią. Istniało jednak wiele innych ciekawych projektów, które z różnych względów nie przetrwały do dzisiejszych czasów. Idealnym przykładem jest Malaxa - samochód, który mimo sporego potencjału nie doczekał się niestety masowej produkcji.

Historia tego ciekawego samochodu sięga 1945 roku. Grupa inżynierów z Braszowa i Bukaresztu pod kierownictwem Petra Carpa zbudowało wtedy prototyp Malaxa - sześcioosobowego auta o ciekawej, aerodynamicznej sylwetce. Napędzał go trzycylindrowy, 30-konny silnik, który przy spalaniu 10 litrów benzyny na sto kilometrów pozwalał rozwinąć prędkość nawet 120 km/h. Co ciekawe, zarówno silnik, jak i reszta podzespołów, znajdował się z tyłu pojazdu. Chłodzenia zapewniał zaś ciekawy system, dzięki któremu powietrze trafiało do silnika przez otwory umieszczone w dachu.

Samochód powstał dzięki Nicolae Malaxie - inżynierowi i przemysłowcowi, właścicielowi fabryk produkujących głównie lokomotywy i wagony, a w trakcie wojny między innymi tankietki. Między 1945 a 1947 rokiem w fabryce w  Reșițy wyprodukowano około dwustu egzemplarzy samochodu. Niestety, opanowanie kraju przez komunistów uniemożliwiło dalszy rozwój tego ciekawego projektu, gdyż linia montażowa została rozebrana i wywieziona wgłąb ZSRR. Podobno decyzję o wywózce podjąć jeden z radzieckich dygnitarzy, który był pod wielkim wrażeniem osiągów samochodu.

Sam Nicolae Malaxa także opuścił Rumunię. W 1948 roku król Michał I wysłał go z misją gospodarczą do Stanów Zjednoczonych, z których miał już nigdy nie wrócić, gdyż komunistyczne władze pozbawiły go obywatelstwa. Malaxa nigdy nie starał się jednak o amerykański paszport. Aż do śmierci w 1965 roku pozostał wierny Rumunii, między innymi angażując się w finansowanie niezależnego czasopisma Luceafărul.

Fot. www.gandul.info