Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

Testimonials

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Sandro Rosell
FC Barcelona President

Turystyka

Jeszcze nie ucichły dźwięki transylwańskich fanfar, które zabrzmiały we Wrocku, Warszawie i Goleszowie – a już szykuje się kolejne, znakomite rumuńskie brzmienia w Polsce. Tym razem na trzy koncerty przyjadą do nas niesamowici Dirty Shirt rodem z Seini w Maramureş!

Dirty Shirt to wybuchowa mieszanka metalu, core i muzica populara! Działają od 1995 roku i zdążyli już podbić wiele uznanych rumuńskich rockowych festiwali, m.in. Maximum Rock, Samfest, Rock la Mureş, Top T, East West Fest, a także 68 SummerFest, Student Fest, Rockin Transilvania, Fraureuth OpenAir i Dirty Fest. 

Ich poczucie humoru, niesamowita energia sceniczna i nieszablonowa zdolność do połączeń folkowo-metalowo-core’owych z domieszkami funky, elektroniki i innych gatunków muzycznych  przysporzyła im wielu fanów o otwartych głowach nie tylko w Rumunii, ale i w Europie i na świecie. 

Od 2000 roku wydali 5 płyt, dwie koncertówki na DVD a wcześniej jeszcze pięć demówek (1996-2000). 

Do Polski przybywają na  następujące gigi:

-  3 marca zagrają w Łodzi  w klubie Magnetofon wspólnie z formacjami Aether, Vermis, Arcane Dust i Incident Allies, bilety 20 zł w dniu koncertu

-  4 marca w Warszawie (Voodoo Club)  razem z Łysą Górą i Chainsword (bilety 35 zł, przedsprzedaż 25 zł)

- 9 marca we Wrocławiu (Stara Piwnica) razem z Percival Schuttenbach (Bilety 45 zł/ przedsprzedaż 40 zł)

- 10 marca w Krakowie (Zet Pe Te) między innymi z Orphaned Land (75 zł / przedsprzedaż 65 zł).

 Nie przegapcie !!!

Więcej informacji o zespole na ich oficjalnej stronie internetowej

Witt Wilczyński

Ostatni transport repatriantów z Bukowiny przybył do Polski w 1947 roku. Ich potomkowie żyją obecnie głównie na Dolnym Śląsku i wciąż kultywują przywiezione z Rumunii tradycje. Swoje 60-lecie obchodzi obecnie zespół Górali Czadeckich "Pojana"

W okolicach Dzierżoniowa wciąż żyją ludzie, którzy urodzili się w Rumunii i po II wojnie światowej przyjechali na Dolny Śląsk. Z takiej możliwości skorzystała tylko część mieszkańców, inni zostali na Bukowinie gdzie do dziś znajduje się kilkanaście wsi w mniejszym lub większym stopniu zamieszkanych przez Polaków.

- Było po wojnie, wszystko było spalone. Akurat była msza w ogrodzie u mojego wujka Józefa, bo kościół też był spalony, kiedy przyszedł konsul z Bukaresztu, pan Krzyżanowski, i powiedział że chce kilka słów powiedzieć. Że Polska ma teraz ziemie odzyskane i istnieje możliwość, aby się tam przenieść - powiedział nam Maksymilian Juraszek, mieszkaniec Piławy Dolnej.

To właśnie w Piławie Dolnej działa od sześćdziesięciu lat zespół Górali Czadeckich "Pojana", którego pan Maksymilian był kiedyś kierownikiem. Obecnie szefuje pani Bożena Żygadło, a w zespole udziela się także jej mąż i czwórka dzieci.

W minioną sobotę w Dzierżoniowie doszło do spotkania członków zespołów "Pojana" i "Mała Pojana", który działa we wsi Poiana Micului na Bukowinie. Były wspólne tańce i śpiewy, a także zapowiedź kolejnych okazji do muzykowania. Oba zespoły, a także reprezentanci Rumunii, Węgier i Ukrainy co roku biorą bowiem udział w "Bukowińskich Spotkaniach" - festiwalu, podczas którego występują zespoły wszystkich narodów zamieszkujących ten region Rumunii.

Fot. Zespół Górali Czadeckich "Pojana"

Tegoroczny Mărţisor w Polsce uświetni znakomita pieśniarka i znawczyni rumuńskiego folkloru – Doina Lavric. Koncert odbędzie się 1 marca w Warszawie!

Doina Lavric już po raz kolejny wprowadzi stołecznego słuchacza w dawny świat tradycyjnych brzmień rumuńskich. Usłyszymy proste ale piękne ludowe pieśni wprowadzające w świat strzech, wozów ciągniętych przez konie i osiołki oraz dawnych magicznych rytuałów, mających swój rodowód jeszcze w czasach dackich… To będą także pieśni o miłości i cierpieniu, nieszczęściu i kłopotach, bólu samotności. Słowem – solowy tradycyjny śpiew z towarzyszeniem lutni  będzie nie tylko machiną czasu ale również przyjemnie nostalgiczną podróżą.

Doina występowała już w Warszawie, część z Was na pewno pamięta jej świetny recital, który odbył się w Promie Kultury na Saskiej Kępie dwa lata temu. Doina gościła też w Krakowie podczas 7-go Festiwalu Kultury Rumuńskiej, który wówczas otwierała swym koncertem.

Tym razem koncert odbędzie się w siedzibie Ambasady Rumunii w Warszawie, przy ul. Chopina 10, 1 marca o godzinie 18:00. Wstęp wolny, nie zapomnijcie wziąć ze sobą dokumentu tożsamości, szczegóły TUTAJ.

Ponad 100 lat historii polskiego harcerstwa poznają goście Muzeum Historii Mołdawii w Kiszyniowie, w którym w dniach od 1 do 18 lutego 2018 roku prezentowana będzie wystawa przygotowana z inicjatywy Instytutu Polskiego w Bukareszcie przez warszawskie Muzeum Harcerstwa

Ekspozycja wiele uwagi poświęca udziałowi harcerzy w wydarzeniach szczególnie o istotnych dla historii Polski. Jest także elementem obchodów 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę, przypadającego w 2018 roku.

- Dzięki dostępowi m.in. do zbiorów warszawskiego Muzeum Harcerstwa, Narodowego Archiwum Cyfrowego czy Stowarzyszenia Skautów Tradycyjnych z Rumunii dotarliśmy do unikalnych materiałów i publikacji, które pokazują karty wspólnej skautowej historii łączące polskich harcerzy z organizacjami z różnych krajów Europy - mówi Agnieszka Skieterska, dyrektor Instytutu Polskiego w Bukareszcie.

Z wystawy można się dowiedzieć m.in. o udziale harcerzy w Legionach, ich walce w czasie II wojny światowej w Szarych Szeregach czy wpływie wychowania skautowego, którego fundamentami są wartości takie jak patriotyzm, braterstwo, przyjaźń, służba, praca, sprawiedliwość, wolność i pokój, na całe generacje młodych Polaków.

- Opowieścią o polskim skautingu i jego znaczeniu dla Polski rozpoczynamy na ternie Mołdawii cykl wydarzeń związanych z setną rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości w listopadzie 1918 roku. Wówczas - po 123 latach zaborów, czyli podziału ziem polskich między Rosję, Prusy i Austrię, które rozgrabiały je trzykrotnie i próbowały pozbawić Polaków nie tylko ich ojczyzny, ale także języka, tradycji i kultury - kraj powrócił na mapy Europy - przypomina dyrektor Skieterska. - Symbolicznym zakończeniem obchodów tej setnej rocznicy będzie ekspozycja poświęcona Marszałkowi Józefowi Piłsudskiemu, wybitnemu polskiemu dowódcy i politykowi, którą zaprezentujemy w Muzeum Historii Mołdawii w listopadzie 2018 roku - dodaje.

Wystawę w Kiszyniowie można oglądać w Muzeum Narodowym Historii Mołdawii od poniedziałku do czwartku i od soboty do niedzieli w godz. 10.00-17.00.

Więcej informacji o muzeum na stronie www.nationalmuseum.md

Źródło: Instytut Polski w Bukareszcie

Początek lutego to w dawnej tradycji Słowian, Daków, Germanów i Celtów tak zwane „Śródzimie”. W tym roku zbiega się ono w Rumunii z rozpoczęciem tras wykonawców co prawda z różnych biegunów muzycznych, ale o wspólnym, folkowym mianowniku

Utalentowana Sorina Ceugea (z Danezu oraz ich zespołem) 3 lutego rozpoczyna trasę, którą można określić jako północno-południową. Zagrają 100% na żywo, jako, że Sossa nie akceptuje grania z playbacków. Tour przebiegnie przez  Munteni-Buzău, Fălticeni (10.02), Făgăraş (16.02) i Salonta (jud. Bihor – 17.02). 

Pisze o tym również nasz zaprzyjaźniony portal Folk24.pl: https://folk24.pl/wiesci/sossa-i-danezu-w-trasie/

Przypomnijmy, że bardzo popularna w Karpatach Sossa jest w tej chwili jedną z najlepszych pieśniarek manele, populary i folku a i jazzowo-popowo-soulowo-rockowe klimaty nie są jej obce.

„Inima, ma, ma”:

A tymczasem czy pamiętacie folk metalowy zespół E-An-Na z żywiołowych koncertów w Polsce?  Tym razem grupa rusza w prawie dwumiesięczne tournee u siebie, zaczynając 2 lutego w Braşov!

„Epitaph”

Dalej trasa przebiegnie przez Târgu Mureş, Kluż, Konstancę, Bukareszt, Oradeę, Timişoarę, Sibiu, Suczawę, Craiovą, Râmnicu Vâlcea i Reşițę.

Szczegóły znajdziecie na plakacie. Będzie się działo! Nie przegapcie będąc w Rumunii w tym czasie!

Witt Wilczyński

Jedna z najlepszych rumuńskich orkiestr dętych, Fanfara Transilvania już od dawna w swoim notesie koncertowym ma miejsce na koncerty w Polsce. Gorąco u nas witani, tym razem zagrają we Wrocławiu, Warszawie i Goleszowie. Zbiegnie się to z obchodami 10 lecia istnienia grupy

Fanfara Transilvania jest już dobrze znana polskim miłośnikom rumuńskich brzmień brassowych ale przypomnijmy: to orkiestra rodowitych cygańskich muzyków z wioski Cugir, położonej w Transylwanii. W skład formacji, zgodnie z tradycjami i zasadami romskiego grania, wchodzą bracia i  kuzyni z licznych rodzin z muzycznymi tradycjami. Większość utworów, wykonywanych na żywo przez grupę, to melodie przekazywane z pokolenia na pokolenie i silnie zakorzenione w tradycji saksońsko-siedmiogrodzkiej i nie tylko!

W repertuarze koncertowym znajdą się również kawałki doskonale znane naszej publiczności m.in. z filmów Emira Kusturicy, a także ogólnobałkańskie hity, spopularyzowane w świecie przez Gorana Bregovica - tu jednak w wykonaniu bardziej, jak to się mówi neo-gwarowo, "rootsowym". W tym roku orkiestra jest już w trakcie kolejnej trasy. Do Polski zawitają w lutym, prosto z Brna, i zaczną 16 lutego od podboju Wrocławia, gdzie już grywali nie raz, rozgrzewając mury Starego Klasztoru do czerwoności!

Następnie zagrają w stołecznej „Hydrozagadce”, w ramach imprezy przygotowanej przez Warsaw Balkan Madness. Tu, oprócz muzyki na żywo, będzie też sporo bitów DJ-skich, w tym także brzmienie manele! 

Fanfara Transilvania zagra również w Goleszowie, w kultowej Etno-Chacie Topolej, 22 lutego. 

Pełną trasę zobaczyć możecie na załączonym plakacie. Polecamy również lekturę wywiadu z liderem grupy, Nicolae Galanem, jakiego udzielił podczas poprzedniej wizyty w Starym Klasztorze zaprzyjaźnionej z naszą redakcji portalu Folk24

Witt Wilczyński